• rozwiń
    • WIG20 2254.01 -0.82%
    • WIG30 2577.19 -0.88%
    • WIG 58795.64 -0.54%
    • sWIG80 12746.73 -0.41%
    • mWIG40 4235.21 -0.14%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:27

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Coraz więcej Polaków odkłada na emeryturę. Ale większości na to nie stać

Jak oszczędzać na emeryturę? Odtwórz: Jak oszczędzać na emeryturę?
Jak oszczędzać na emeryturę? "Źródło: tvn24bis.pl"

Coraz więcej Polaków oszczędza na emeryturę. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że na dobrowolnych kontach emerytalnych odłożyliśmy już blisko dziesięć miliardów złotych. Większości z nas wciąż jednak zwyczajnie nie stać na regularne odkładanie na jesień życia.

Według danych Komisji Nadzoru Finansowego w ubiegłym roku powstało 89 tys. nowych Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) i 62 tys. Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). To dwa produkty skrojone pod dobrowolne i długofalowe oszczędzanie na emeryturę. Programy pozwalają m.in. uniknąć tzw. podatku Belki (podatku od zysków kapitałowych), ale różnią się m.in. zasadami wypłat pieniędzy i limitem wpłat. Pieniądze wpłacane na IKZE są również zwolnione z opodatkowania od dochodów osób fizycznych (PIT). Mówiąc wprost, możemy je rozliczyć składając roczne zeznanie podatkowe. 

Dobry wynik

Z danych KNF wynika, że na koniec 2017 roku Polacy posiadali w sumie 1,64 miliona kont emerytalnych, na których odłożyli  blisko 9,7 mld złotych. W ubiegłym roku ok. 511 tys. kont było aktywnych - tylko w tych przypadkach w 2017 roku odnotowano wpłaty.

- To i tak bardzo dobry wynik - uważa Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. - Większą liczbę aktywnych IKE obserwowano jedynie w 2007 roku. Jeśli chodzi o łączną liczbę osób dobrowolnie oszczędzających na emeryturę, to w 2017 roku była ona najprawdopodobniej najwyższa w historii. Nawet jeśli przyjmiemy, że część osób wpłaciło środki zarówno na IKE, jak i na IKZE (jest to dozwolone), to i tak najprawdopodobniej rekord z 2007 roku został pobity - dodaje Sadowski.

Zdaniem Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Pracodawców RP wzrost liczby osób korzystających z indywidualnych form dodatkowego oszczędzania na emeryturę to efekt m.in. rosnących obaw o przyszłą emeryturę. - A także przeświadczenia, iż trzeba wziąć sprawy we własne ręce po tym, jak dokonano demontażu Otwartych Funduszy Emerytalnych. Oszczędzaniu na emeryturę sprzyja też dobra sytuacja na rynku pracy i związany z tym wzrost przeciętnych zarobków. Część podwyżki, zamiast od razu wydawać, można zaoszczędzić - uważa Łukasz Kozłowski.

Dlaczego warto oszczędzać?

Jarosław Sadowski z Expandera przypomina, że IKE, jak i IKZE mogą mieć różną formę – lokaty, funduszu inwestycyjnego, ubezpieczenia czy rachunku maklerskiego. Różnica polega jednak na tym, że jeśli zamiast np. zwykłej lokaty wybierzemy taką w ramach IKE czy IKZE, to zyskamy więcej dzięki przywilejom podatkowym. IKE pozwala uniknąć podatku od zysków kapitałowych. To powoduje, że nawet gdy oprocentowanie lokaty w ramach IKE będzie takie samo jak tej zwykłej, to po 30 latach oszczędzania na IKE zgromadzimy nawet o 84 tys. złotych więcej. IKZE daje natomiast możliwość corocznego otrzymywania zwrotu podatku.

- Na przykład, wpłacając w tym roku na IKZE np. 3 tys. złotych (250 złotych miesięcznie), otrzymamy nie tylko odsetki od tej kwoty, ale również 540 złotych od urzędu skarbowego (o ile uwzględnimy wpłatę na IKZE w swoim PIT) - wyjaśnia Jarosław Sadowski.

Wciąż za mało

Mimo poprawy ogólna sytuacja dodatkowo oszczędzających na emeryturę nie wygląda najlepiej. Tylko jedna trzecia kont emerytalnych jest aktywna. Poza tym, jak wylicza Jarosław Sadowski, osób w wieku 25–59 lat, czyli takich, które powinny dodatkowo oszczędzać na emeryturę, jest w naszym kraju ok. 19 milionów.

- Udział tych, którzy dobrowolnie odkładają pieniądze na emeryturę na dedykowanych do tego produktach jest więc bardzo niski i wynosi niecałe 3 procent - mówi analityk.

Łukasz Kozłowski tłumaczy, że tak niewielka część z nas oszczędza dodatkowo na emeryturę, bo większości Polaków po prostu na to nie stać.

- Sytuacja budżetów domowych wielu Polaków wciąż nie pozwala na dodatkowe odkładanie istotnych sum na przyszłą emeryturę. Poza tym chcemy naśladować styl życia bogatych społeczeństw zachodnich, a to stałoby się jeszcze trudniejsze, gdybyśmy mieli rezygnować z części bieżącej konsumpcji na rzecz oszczędzania na przyszłość - twierdzi Kozłowski.

Nowy pomysł

Rząd ma plan, jak zachęcić Polaków do oszczędzania na emeryturę. Gotowy jest projekt powstania Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK), do których mają zapisywani być wszyscy pracownicy.

Będą oni mieli możliwość rezygnacji z programu, ale żeby zachęcić ich do oszczędzania, rząd proponuje tzw. składkę powitalną 250 zł i dopłatę roczną - 240 zł. Do naszych oszczędności dorzucą się też pracodawcy.

Jarosław Sadowski twierdzi, że PPK mają dwie duże zalety. - Po pierwsze, podobnie jak IKE pozwolą uniknąć podatku od wypracowanych zysków. A po drugie, wpływać mają tam nie tylko te pieniądze, które sami wpłacimy, ale będziemy dostawać również dopłaty od pracodawcy oraz od państwa - twierdzi Sadowski.

Czy PPK zwiększą liczbę dodatkowo oszczędzających na emeryturę? - Z pewnością - mówi Łukasz Kozłowski i dodaje, że wynika to z bardzo prostego powodu. - Pracownicy zostaną automatycznie zapisani do nowego programu i część z nich zwyczajnie nie zada sobie trudu, by się z niego wypisać. Pokazują to m.in. doświadczenia Wielkiej Brytanii, gdzie już funkcjonuje podobny system - mówi Kozłowski.

Czym jest IKE?

IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne może założyć każdy, kto ukończył 16 lat. Na IKE można co roku wpłacić maksymalnie określoną rozporządzeniem kwotę. W tym roku to 12 165 zł.

Zgromadzone pieniądze można wypłacić w każdym momencie, ale jeżeli zrobimy to przed emeryturą, to zapłacimy tzw. podatek Belki w wysokości 19 procent. 

Wypłata środków zgromadzonych na IKE następuje wyłącznie na wniosek oszczędzającego po osiągnięciu przez niego 60 lat lub nabyciu uprawnień emerytalnych i ukończeniu 55. roku życia. Dodatkowym warunkiem jest dokonywania wpłat na to konto co najmniej w pięciu dowolnych latach kalendarzowych, ewentualnie dokonania ponad połowy wartości wpłat, ale nie później niż na pięć lat przed dniem złożenia przez oszczędzającego wniosku o dokonanie wypłaty.

Środki te podlegają dziedziczeniu w przypadku właściciela konta.

Czym jest IKZE?

Natomiast IKZE, czyli Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego to młodsza siostra IKE wprowadzona w 2012 roku. Konto może założyć każdy, kto ukończył 16 lat. Tu również każdego roku ogłaszany jest limit oszczędności. W 2016 roku wynosi on 4 866 zł.

Środki wpłacane w danym roku na IKZE można odliczyć od podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych i pomniejszać płacony podatek.

Pieniądze zgromadzone w IKZE będziemy mogli wykorzystywać - w ratach lub w całości - po przejściu na emeryturę. Wypłaty z konta są opodatkowane jedną, zryczałtowaną 10-proc. stawką podatku.

IKZE można jednak założyć bez względu na to, czy posiada się już IKE i czy jest się uczestnikiem pracowniczego programu emerytalnego.

Wypłata w ratach następować będzie przez co najmniej 10 lat, chyba że okres oszczędzania w ramach IKZE był krótszy (jednak nie mniej niż 5 lat). W takim przypadku wypłata środków będzie mogła być pobierana przez okres równy okresowi oszczędzania.

Za każdym razem oszczędzający może też zwrócić się z wnioskiem o zwrot środków zgromadzonych na koncie IKZE. Taki zwrot podlega jednak wyższemu opodatkowaniu podatkiem dochodowym – stawki według skali podatkowej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane