• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Podatek od marketów nie taki super? "Stracą najbiedniejsi i polskie firmy"

Podatek od sklepów wielkopowierzchniowych - cios dla MSP? Odtwórz: Podatek od sklepów wielkopowierzchniowych - cios dla MSP?
Foto: TVN24 Katowice / PAP | Video: tvn24 Foto: Zagraniczne sieci handlowe nie odczują skutków podatku tak znacznie jak polskie firmy | Video: Podatek od sklepów wielkopowierzchniowych - cios dla MSP?

Ustawa o podatku od sklepów wielkopowierzchniowych ma pomóc pozyskać do budżetu dodatkowe 3,5 mld zł. Twórcy projektu twierdzą, że nowy podatek wyrówna dysproporcje między polskimi a międzynarodowymi sieciami. Eksperci twierdzą jednak, że może być ciosem dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, a także uderzy w najbiedniejszych. Materiał programu "Czarno na białym".

Projekt PiS zakłada opodatkowanie handlu 2-proc. stawką od przychodów sklepów o powierzchni powyżej 250 m kw. Ma to dać budżetowi ok. 3,5 mld zł.

Polskie sieci handlowe przyznają, że zrobią wszystko, by uchronić klientów przed tym, by to oni odczuli na własnej kieszeni wprowadzenie nowego podatku. Robert Krzak wiceprezes sieci „Piotr i Paweł” wątpi jednak, że będzie to możliwe.

Po przedstawieniu pomysłu na nowy podatek pojawiły się pierwsze raporty o skutkach takich działań. Symulacja Oc&C i Crido Taxand wskazuje, że już teraz zagraniczne sieci handlowe działające w Polsce walczą o klienta niższymi cenami. Z raportu wynika, że za te same zakupy więcej zapłacimy w rodzimych sklepach niż w sieciach należących do zagranicznego kapitału, różnica ta wynosi około 7 proc..

- Sieci międzynarodowe mają przestrzeń, żeby zwiększać ceny. Natomiast zwiększenie ceny przez polskie podmioty powoduje, że są one niekonkurencyjne jeszcze bardziej - mówi Roman Namysłowski,

autor raportu.

- Na całej operacji głównie stracą mniejsze sieci, polskie sieci, polscy detaliści,i oczywiście my, jako dostawcy, czyli producenci, prawdopodobnie również częściowo rolnicy. Ci, w których jest ot politycznie wymierzone wyjdą z tej operacji zupełnie cało, jak nie na lekkim plusie.- Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Podatek uderzy najpierw w dostawców...

Artur Węgłowski - prezes firmy „Farmio” produkującej jaja, nie ma wątpliwości, że podatek w pierwszej kolejności zostanie przerzucony na dostawców.

Polskie średnie przedsiębiorstwo takie jak „Farmio” dostarcza blisko 70 proc. swoich produktów do sieci handlowych, które mają wyższą pozycję negocjacyjną.

...potem w najuboższych

Zdaniem autorów raportu, zaraz po dostawcach, najbardziej odczują to najubożsi, bo to właśnie oni największą część swoich dochodów przeznaczają na żywność.

Trzyosobowa rodzina przeznacza na żywność ok. 8525 zł rocznie. Po wprowadzeniu podatku będzie to więcej ok. 1,4 proc., co da nam kwotę 8743 zł rocznie.

Możliwe, że wynik ten nie będzie ostateczny, ponieważ to tylko przerzucenie kosztów ponoszonych przez sklepy, bez wydatków ze strony dostawców.

Małe sklepy będą się mnożyć

Ale pojawiają się tez takie głosy, że sieci handlowe będą uciekać przed nowym podatkiem tworząc sklepy o minimalnie mniejszej powierzchni niż będzie to określone w ustawie.

Prognozy takie wskazują na to, że czeka nas zalew większej ilości sklepów małopowierzchniowych, co wzmocni konkurencję na tym rynku.

Roman Namysłowski z Crido Taxad przyznaje, że najpewniej na takiej strategii wygra ten, kto ma mocniejsze zaplecze, czyli większe sieci.

Rodzime sieci - razem

Ale polskie firmy nie poddają się. Dziesięć sieci handlowych z polskim kapitałem stworzyło stowarzyszenie, którego celem ma być walka o to „by zagraniczna konkurencja jeszcze bardziej im nie odpłynęła”.

Tymczasem, Henryk Kowalczyk, współautor ustawy i minister w KPRM broni projektu, twierdząc, że daje on polskim przedsiębiorcom większą szansę konkurencji. - Zaprosimy ich do negocjacji, do konsultacji nad projektem tej ustawy - dodaje Henryk Kowalczyk.

Mniej niż zero?

Raport sporządzony przez Oc&C i Crido Taxand pokazuje, że polski ranek jest zdominowany przez duże sieci handlowe należące do zagranicznego kapitału. Jednocześnie sklepy te mają o wiele wyższe obroty i przychody niż rodzime firmy.

Zysk netto dla polskich firm wynosi obecnie ok. 1,5-2 proc. Takiej wartości w przypadku sieci zagranicznych nikt nie jest w stanie oszacować. Według szacunków analityków  po opodatkowaniu, zyski polskich firm mogą być bliskie zera lub nawet poniżej.


Projekt PiSu budził kontrowersje już podczas kampanii wyborczej:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (32)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Brain Scientist
Co do przedstawionej grafiki.. gdzie Carrefour, Kaufland, InterMarche, Netto? Co mi po wybiórczych statystykach.
PiS próbuje zabić polskie przedsiębiorstwa handlowe. A na realizację tego celu i tak w dużej mierze złożymy się my.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
wystarczy ukrocenie placenia podatkow za granica przez wielkie sieci i zabronic im co 5 lat stawac sie nowa firma majac ponownie ulgi podatkowe... podatek od zyskow w Polsce powinien byc placony w Polsce.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marcin_piatkowski
Widzę że lobby korporacyjne zaczyna już przebierać nóżkami i mącić ludziom w głowach - żeby tylko nie wprowadzić opodatkowania marketów. Które teraz podatków nie płacą praktycznie wcale!
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
GRUPA HENOCHA Warszawa
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Jaki Naród Taki Kraj
I masz totalną rację bo ksiądz pobierający opłatę za bierzmowanie,chrzciny,pogrzeb to wykonuje USŁUGĘ. No ale przecież radio Maryja to propaganda Kaczyńskiego to jak może ja opodatkować.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane