• rozwiń
    • WIG20 2183.25 +0.85%
    • WIG30 2470.27 +0.77%
    • WIG 57418.58 +0.69%
    • sWIG80 11429.60 -0.17%
    • mWIG40 3647.38 +0.29%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Darty w komplecie, ale z poślizgiem. PKP Intercity żąda pieniędzy od Pesy

Dart, czyli nasze polskie Pendolino. Zobacz niesamowity produkt Pesy Odtwórz: Dart, czyli nasze polskie Pendolino. Zobacz niesamowity produkt Pesy
Foto: PKP Intercity | Video: PKP Intercity Foto: PKP Intercity odebrało już wszystkie 20 pociągów Dart | Video: Dart, czyli nasze polskie Pendolino. Zobacz niesamowity produkt Pesy

Wszystkie Darty odebrane, ale jak się okazuje, to dopiero początek sporu między producentem, a PKP Intercity. Przewoźnik chce bowiem od Pesy rekompensaty za zbyt późne dostarczenie pociągów. - Za każdy dzień to 0,2 proc. wartości pojazdu, czyli kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi w rozmowie z tvn24bis.pl rzeczniczka PKP Intercity, Beata Czemerajda.

- Według kontraktu niedostarczenie pojazdów według harmonogramu powoduje automatyczne naliczenie kar - dodaje.

I jak się okazuje będzie to kara niemała, bowiem sprawa dotyczy wszystkich, 20 zakupionych przez PKP Intercity pociągów od bydgoskiego producenta. - Za każdy dzień to 0,2 proc. wartości pojazdu, czyli kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi Czemerajda.

Według naszych wyliczeń może jednak chodzić o kwotę sięgającą nawet 140 tys. złotych dziennie za jeden pojazd. Przy założeniu, że jeden pociąg kosztował ok. 70 mln złotych.

Spotkanie w sądzie?

Darty wjeżdżały bowiem na te trasy z opóźnieniem, gdyż producent nie dostarczył ich na czas. Pierwszy termin minął latem, a kolejny w grudniu ub.r.

PKP Intercity w najbliższych dniach przedstawi swoje roszczenia producentowi. - Odbiór pociągów, to jedno, a kwestia formalna to drugie - wskazuje rzeczniczka przewoźnika.

Pesa może się z tym jednak nie zgodzić, a wówczas sprawa trafi do sądu arbitrażowego.

- To rozwiązanie przy dużych kontraktach. Wraz z Pesą zgodziliśmy się, że ewentualne roszczenia będziemy rozwiązywać w formie arbitrażu. Taka ewentualność jest, jeżeli Pesa nie zgodzi się z naszym roszczeniem - mówi Beata Czemerajda.

O sprawę zapytaliśmy zatem również bydgoskiego producenta.

- O karach rozmawiamy wyłącznie z drugą stroną umowy - odpowiedział jednak w rozmowie z tvn24bis.pl rzecznik prasowy Pesa Bydgoszcz SA, Michał Żurowski, jednocześnie dodając, że "Pesa wywiązuje się ze swoich zobowiązań łącznie z innymi konsekwencjami zapisanymi w umowie".

Wysokość kontraktu

Dwadzieścia nowoczesnych składów zostało wyprodukowanych w fabryce Pesa Bydgoszcz S.A. Poza dostawą, producent odpowiada za serwisowanie pociągów przez następnych 15 lat. Wartość kontraktu wyniosła 1 320 626 400,00 zł, z czego dostawa składów to 1 008 600 000,00 zł, a serwis 312 026 400,00 zł. PKP Intercity sfinansowało projekt ze środków własnych oraz unijnych pochodzących
z funduszu spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w wysokości 574 050 400,00 zł.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
piotr_bo
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kopacz333
Szwajcarski Stadler @miszmasz24 miał na produkcje swoich pociągów ponad pół roku więcej od Pesy, więc w czasie bezwzględnym Pesa wyprodukowała pociągi w krótszym okresie niż oni, nie wolno o tym zapominać.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
CzaplaR
Jechał Dartem z Wrocławia do Warszawy i mam bardzo pozytywne wrażenia, dobry pociąg. Było trochę z nim perypetii przez krótki termin realizacji, ale najważniejsze, że wszystko udało się zrealizować i ani jedna złotówka dofinansowania nie przepadła. Niech dobrze służy pasażerom.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miszmasz24
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane