• rozwiń
    • WIG20 2207.25 -1.02%
    • WIG30 2509.43 -0.87%
    • WIG 58447.30 -0.69%
    • sWIG80 11609.77 +0.04%
    • mWIG40 3809.56 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Bankowość

Polacy "zarabiają" na kredycie. Ale raty wkrótce mogą poszybować

Gigantyczne koszty spełnienia życzeń frankowiczów. Cztery banki miałyby problem Odtwórz: Gigantyczne koszty spełnienia życzeń frankowiczów. Cztery banki miałyby problem
Gigantyczne koszty spełnienia życzeń frankowiczów. Cztery banki miałyby problem "Źródło: TVN24 BiS"

Osoba, która w 2012 roku miała kredyt hipoteczny, dziś cieszy się ratą o 20 procent niższą. Wszystko dzięki niskim stopom procentowym. Niestety mechanizm ten może zadziałać też w drugą stronę, gdy w końcu Rada Polityki Pieniężnej zacznie podnosić koszt pieniądza w gospodarce – przestrzegają analitycy. Dane dotyczą kredytu zaciągniętego w rodzimej walucie. Gdyby zaoszczędzone pieniądze przeznaczono jedynie na spłatę, dziś przeciętny kredytobiorca byłby bliżej o jedną dwunastą, żeby uwolnić się od obciążenia - wynika z raportu.

W listopadzie 2012 roku rata przeciętny kredytu mieszkaniowego wynosiła 990 zł, a całe zadłużenie było oprocentowane na 6,9 proc. Od tego czasu minęło ponad 54 miesiące, a w tym czasie miał miejsce stały spadek stóp procentowych kredytu.

A to oznacza, że dzisiaj płacimy ratę niższą o 200 zł w stosunku do wspomnianego okresu. Oczywiście dane dotyczą modelowego klienta banku. "Przez te 54 miesiące przeciętny kredytobiorca zaoszczędził na kredycie 8,8 tys. zł" - wyliczają analitycy Open Finance.

I zauważają też, że "wstrzemięźliwość opłaca się". Dalsze oszczędności i przeznaczenie zachomikowanych pieniędzy jedynie na spłatę zadłużenia, mogłoby poskutkować spadkiem rat pozostałego kredytu nawet o 8 proc.

Pożyczamy więcej

A oszczędności mogą się wkrótce przydać. Bowiem, w ocenie twórców raportu, ulga, jaką odczuli kredytobiorcy, jest przede wszystkim efektem działań Rady Polityki Pieniężnej. Jednak mechanizm oddziaływania na stopy procentowe może działać i w drugą stronę - czyli poskutkować wzrostem miesięcznej opłaty.

"Pod koniec 2016 roku przeciętny złotowy kredyt mieszkaniowy opiewał na 160 tys. zł, oprocentowany był na 3,8 proc. i wciąż trzeba było go jeszcze spłacać przez 216 miesięcy. Przeciętna rata opiewała więc na około 1020 zł" - zauważają analitycy. Czyli rata wzrosła w stosunku do tej sprzed pięciu lat. A to trend inny niż sygnalizowali eksperci. Chodzi o to, że w międzyczasie Polacy zaciągnęli dużo więcej nowych kredytów i to na coraz wyższe sumy.

Wzrost oprocentowania o 0,25 proc. skutkuje wzrostem raty o 20 zł, co oznacza, że wzrost o 1 pkt. proc. poskutkuje opłatą wyższą o 80 zł. Natomiast jeśli wartość pieniądza urosłaby wobec tej sprzed pięciu lat, raty poszybują o 30 proc., czyli aż 280 zł miesięcznie - obliczyli eksperci.


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane