• rozwiń
    • WIG20 2359.02 +0.31%
    • WIG30 2713.20 +0.30%
    • WIG 60976.51 +0.31%
    • sWIG80 12070.70 +0.28%
    • mWIG40 4279.59 +0.32%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Rewolucja w kredytach może uderzyć klientów banków po kieszeniach

Kredyty na nowo: problem z terminową spłatą Odtwórz: Kredyty na nowo: problem z terminową spłatą
Kredyty na nowo: problem z terminową spłatą "Źródło: TVN24 BiS"

Szykuje się rewolucja w kredytach mieszkaniowych. Wraz ze zmianami, które wejdą w życie w drugiej połowie lipca, umowy mają być bardziej przystępne dla klientów. Jednak nowe obowiązki banków mogą odbić się na kieszeniach kredytobiorców, bo ryzyko dla banków wzrośnie - ocenia Open Finance.

W marcu na banki zostały nałożone nowe obowiązki i marże wzrosły o 0,1 proc. Obecnie opłaty, które bank pobiera dodatkowo od klientów plasują się średnio na poziomie 2,1 proc. I choć może się wydawać, że to wciąż niewiele, to "ci, którzy zadłużyli się na 30 lat i 200 tys. zł muszą się liczyć z tym, że kredyt będzie ich kosztował łącznie o 4 tys. zł więcej" - piszą analitycy.

Koszty te mogą jeszcze wzrosnąć w związku z lipcowymi zmianami.

Restrukturyzacja kredytu

W życie wchodzi 22 lipca ustawa o kredycie hipotecznym i nadzorze nad pośrednikami.

W założeniu, oferta ma być bardziej przejrzysta, kredytobiorca też szybciej otrzyma informacje, czy bank przyzna mu wnioskowany kredyt. Decyzja ma być wystawiona w 21 dni. Jeżeli bank nie zechce przyznać kredytu, będzie musiał swoją odmowę uzasadnić. Z kolei, klient ma 14 dni, żeby odstąpić od umowy.

Prawdziwą rewolucją, zdaniem ekspertów, jest tak zwana procedura restrukturyzacji kredytów, uruchomiona w sytuacji problemów ze spłatą kredytu na wniosek klienta. Jeżeli ten będzie zwlekał ze spłatą raty, to bank powinien wezwać go do uiszczenia zaległej płatności. Od tego momentu, klient będzie miał dwa tygodnie na zawnioskowanie o restrukturyzację jego kredytu, przedstawiając swoją propozycję. Jeśli bankowi nie spodoba się zaoferowany sposób spłaty długu, będzie musiał poczekać na zwrot pieniędzy co najmniej pół roku. Tyle czasu kredytobiorca będzie miał, żeby swoje mieszkanie sprzedać i spłacić bank.

W sytuacji, gdyby i zarobione w ten sposób pieniądze nie wystarczyły pokrycie długu, bank będzie musiał ustalić z klientem dogodny dla tego drugiego sposób spłaty.

Rośnie ryzyko banku

"Dla banku taka procedura może jednak oznaczać dodatkowe ryzyko, że dłużnik nie wywiąże się ze swoich zobowiązań" - czytamy w opracowaniu Open Finance.

Wyższe marże kredytowe nie wpływają jednak negatywnie na skłonność banków do udzielania kredytów – przynajmniej biorąc pod uwagę to jak liberalnie szacowana jest zdolność kredytowa. Trzyosobowa rodzina, w której oboje rodziców pracują powinna móc zadłużyć się na zakup mieszkania na kwotę ponad 485 tys. zł – wynika z najświeższych danych zebranych przez Open Finance.

Wartość ta jest medianą, a więc połowa banków chciałaby modelowej rodzinie pożyczyć więcej, a połowa zaoferowałaby niższą kwotę. To o niecałe 5 tys. zł mniej niż przed miesiącem i aż o prawie 67 tys. zł więcej niż przed rokiem - podsumowują eksperci Open Finance.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane