• rozwiń

Temat: PiS

Morawiecki o decyzji agencji Moody's. "Zależy nam na ocenie inwestorów"

Agencja Moody's opublikowała komunikat w sprawie ratingu polskiego długu Odtwórz: Agencja Moody's opublikowała komunikat w sprawie ratingu polskiego długu
Foto: Piotr Polak / PAP | Video: TVN24 BiS Foto: Morawiecki o decyzji Moody's | Video: Agencja Moody's opublikowała komunikat w sprawie ratingu polskiego długu

Cieszę się, że Moody's nie zmienił ratingu, bo zależy nam na jak najlepszej ocenie polskiej gospodarki przez zagranicznych inwestorów - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki, komentując piątkową informację agencji Moody's o tym, że rating Polski nie został zaktualizowany.

- Zapewne jest to coś innego niż w pełni potwierdzenie ratingu (...), ale brak obniżenia jest brakiem obniżenia. Można powiedzieć, że cieszę się, że Moody's nie zmienił ratingu, bo zależy nam na jak najlepszej ocenie polskiej gospodarki przez zagranicznych inwestorów - powiedział Morawiecki.

Ocena Polski

Zaznaczył też, że ocena Moody’s (A2) jest wyższa od ratingu przyznanego przez tę agencję np. Włochom, Hiszpanom, czy Portugalczykom oraz zdecydowanej większości krajów rozwijających się.

Pytany o to, czy komunikat Moody's może oznaczać, że agencja jeszcze analizuje sytuację, odparł, że "wszystkie agencje ratingowe rządzą się swoimi regułami, więc zapewne każdy scenariusz jest możliwy".

- Natomiast chcę podkreślić, że wydaje mi się, że brak decyzji obniżającej potwierdza to, co wynika z moich rozmów z inwestorami zagranicznymi, że długoterminowy potencjał wzrostu naszej gospodarki jest pozytywny - podkreślił wicepremier.

Zdanie inwestorów

Jego zdaniem inwestorzy docenią duży wzrost eksportu w II kwartale. "Warto też zaznaczyć, że słabsze PKB w II kwartale to głównie była wina inwestycji publicznych, nie prywatnych" - podkreślił. Jego zdaniem ta dynamika może dość mocno przyspieszyć, gdy "odpalą silniki unijne i publiczne". "To jest optymistyczna informacja co do wzrostu gospodarczego na kolejne kwartały" - zaznaczył.

- Warto zaznaczyć, że rynki finansowe, które inwestują realne pieniądze nie podzieliły podnoszonych w maju obaw agencji Moody’s. Najlepszą tego ilustracją jest zachowanie kontraktów CDS, czyli swoistego ubezpieczenia obligacji od ryzyka niespłacenia zobowiązania wynikającego z obligacji. Można powiedzieć, że jest to instrument będący rynkowym odpowiednikiem ratingu - dodał Morawiecki.

Ile nas to kosztuje?

Jak podkreślił, koszt tego ubezpieczenia dla polskich obligacji od kilku lat pozostaje na zbliżonym poziomie, a od dnia majowego przeglądu spadł o ok. 10 punktów (z poziomu ok. 85 do ok. 75 punktów), "co oznacza, że zaufanie inwestorów odnośnie wypłacalności Polski wzrosło, a nie spadło".

Jego zdaniem do podobnych wniosków skłania zachowanie rentowności polskich obligacji oraz waluty, "które są przedmiotem aktywnego i nieskrępowanego handlu na międzynarodowych rynkach finansowych".

- Różnica w oprocentowaniu polskich i niemieckich, uznawanych za najbezpieczniejsze w Europie, obligacji rządowych jest praktycznie identyczna jak w połowie maja, mimo że niemieckie bundy korzystają z dodatkowego wsparcia w postaci skupu przez Europejski Bank Centralny. Z kolei polski złoty od 13 maja umocnił się o ok. 1,5 proc. z poziomu powyżej 4,40 do około 4,34 - podsumował wicepremier.

Co zrobiła agencja?

Moody's podał w piątek wieczorem na swojej stronie internetowej, że planowany na 9 września br. przegląd ratingu Polski "nie został zaktualizowany".

- Tym samym ocena ratingowa Polski utrzymana została na dotychczasowym poziomie A2/P-1 odpowiednio dla długo i krótkoterminowych zobowiązań w walucie zagranicznej i krajowej z perspektywą negatywną - ocenił resort finansów.

W maju br. ta sama agencja utrzymała rating polskiego długu na poziomie A2/P-1, ale zmieniła perspektywę ratingu ze stabilnej na negatywną. Wśród przyczyn takiej oceny agencja wymieniała wtedy m.in. ryzyka fiskalne związane ze znaczącym wzrostem w bieżących wydatkach, jak również intencję obniżenia wieku emerytalnego, a także "uszczerbki" w tworzeniu klimatu inwestycyjnego wynikające z "przesunięcia w kierunku bardziej nieprzewidywalnych polityk i legislacji".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ON666
Czy takie zdjęcia Amerykańskiej telewizji to wpływ na Polska politykę czy takie standardy w Ameryce chcecie przeszczepić do Polski ten syf Amerykański
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kurumii
Ale do tego syfu juz emigrowalo ponad 11 milionow Polakow, i kazdego dnia samoloty laduja w Chicago i New York z potencjalnymi emigrantami. Syf to raczej w Polsce.
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SoundFX
Już chyba tylko Morawiecki się cieszy... Kiedy oni zrozumieją że dyktatura zawsze kończy się źle, uciekają grube miliardy z polskiego rynku. Urojone perspektywy rozwojowe PiSu jak na razie pozostają nadal w ich głowach a my nadal tracimy zapasy i słono za to płacimy, wszyscy...
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wiedźma
Przetłumacz to na wolski, albo może narysuj jakoś. Może dotrze, że ekonomika podmiotów i gospodarka w państwie nie działa w oderwaniu od całej reszty.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
chrisu48
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Eeeh, jakby wam naprawdę zależało, to nie robilibyście głupot z TK - a tak, to tylko zabawianie zębów językiem, żadnej w tym treści.
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane