• rozwiń
    • WIG20 2159.38 +0.21%
    • WIG30 2445.81 +0.24%
    • WIG 56965.78 +0.32%
    • sWIG80 11450.73 0.00%
    • mWIG40 3637.77 +0.47%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:29

Dostosuj

Temat: Wyrok TSUE w sprawie kredytów frankowych

Ile mogą zyskać frankowicze po wyroku TSUE? Obliczenia eksperta

Ile mogą zyskać frankowicze po wyroku TSUE? Obliczenia eksperta Odtwórz: Ile mogą zyskać frankowicze po wyroku TSUE? Obliczenia eksperta
Ile mogą zyskać frankowicze po wyroku TSUE? Obliczenia eksperta "Źródło: TVN24 BiS"

Kredyt złotowy z LIBOR-em bądź unieważnienie dotychczasowej umowy. To tylko część możliwych konsekwencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dla frankowiczów. Ile zyskają na tej decyzji kredytobiorcy? Wyliczenia przygotował Paweł Majtkowski, ekspert do spraw finansów osobistych.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał w czwartek, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego.

Należy jednak pamiętać, że wyrok automatycznie nie wprowadzi zmian w umowach kredytowych. Sytuacja każdego z kredytobiorców będzie rozpatrywana indywidualnie przez sąd, a decyzja podejmowana w oparciu o dowody dotyczące tylko i wyłącznie tej umowy.

Dlatego też w rozmowie z TVN24 BiS Paweł Majtkowski, ekspert do spraw finansów osobistych, w odniesieniu do przedstawionych poniżej wyliczeń zastrzegał, że "w każdej sytuacji będzie to wyglądało zupełnie inaczej".

Spłata kredytu w złotym

Niektórzy eksperci są zdania, że po czwartkowym orzeczeniu TSUE będą pojawiać się wyroki, w których usunięcie klauzuli waloryzacyjnej (określającej sposób przeliczania franków na złote) może oznaczać, że umowa kredytowa dalej obowiązuje, ale zostaje "odwalutowana", licząc od dnia zaciągnięcia zobowiązania. W efekcie znacząco zmniejsza się zadłużenie do spłaty i rata kredytu.

Kredyt byłby złotowy, ale nadal oparty o LIBOR (obecnie stawka 3-miesięcznego LIBOR jest ujemna i wynosi -0,75 procent). Takie orzeczenie polskiego Sądu Najwyższego niedawno zresztą zapadło.

- To sytuacja, w której zostanie zachowana ważność umowy, z tym, że w większości sytuacji kredytów frankowych znikają zapisy dotyczące spreadu, zapisy nieważne dotyczące sposobu wyznaczania kursu franka i to powoduje, że zostaje nam umowa, w której mamy kredyt, który jest w złotym od początku do końca, ale oprocentowanie takim jak dla franka szwajcarskiego - wyjaśniał Paweł Majtkowski.

Analityk przygotował symulację dla kredytu hipotecznego, zaciągnięto w lipcu 2008 roku, na 300 tysięcy złotych na 30 lat, po kursie wypłaty 2,06 złotego za franka. Jak wskazał, kredytobiorca dostał "do ręki" 300 tysięcy złotych, co bank z uwzględnieniem spreadu przeliczył na zobowiązanie w wysokości 153 295 franków.




Z wyliczeń eksperta wynika, że po 11 latach frankowicz spłacił bankowi 262 759 złotych pożyczki w formie rat. Do spłaty pozostało zaś 399 829 złotych. Gdyby jednak w symulacji uwzględnić czwartkowy wyrok TSUE, to kredytobiorca do tej pory zapłaciłby bankowi kwotę 159 946 złotych. To oznaczałoby, że bank - po odpowiednim wyroku polskiego sądu - musiałby zwrócić kredytobiorcy 102 813 złotych.

- Prawdopodobnie w tej sytuacji należałoby te 100 tysięcy zaliczyć na kapitał kredytu i po prostu go zmniejszyć o tę kwotę - powiedział Majtkowski. Tym samym, po 11 latach, do spłaty pozostałoby 208 505 złotych. Analityk zwrócił uwagę, że miesięczna rata spadłaby zaś z 2 tysięcy do 500 złotych.




Unieważnienie umowy

Jest jeszcze druga możliwość. Sędziowie TSUE uznali bowiem, że prawo Unii Europejskiej nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. "Tymczasem zważywszy, że taka zmiana wydaje się się niemożliwa w prawie polskim, dyrektywa nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu spornej umowy przez polski sąd" - mogliśmy przeczytać w komunikacie prasowym TSUE.

Unieważnienie umowy oznacza, że bank oddaje nam wszystkie raty (również po przeliczeniu ich na złote), które spłaciliśmy, a my oddajemy mu pełną sumę udzielonego nam kredytu w złotych.

Paweł Majtkowski wyjaśniał, że w takiej sytuacji należy uznać, że wzięliśmy z banku 300 tysięcy złotych, bez żadnych odsetek.

Co w takiej sytuacji stanie się kredytem zaciągniętym w lipcu 2008 roku? - W całym okresie wpłaciliśmy bankowi 262 759 złotych. Bankowi nie należą się żadne odsetki, zatem tak naprawdę kredytobiorca dopłaca tylko 37 241 złotych i już jest wolny - kredyt znika z jego hipoteki - powiedział ekspert do spraw finansów osobistych.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Piotrtp0w
A co z osobami które spłaciły kredyt , czy mogą starać się o zwrot nadpłaconej kwoty ?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane