• rozwiń

Ceny nieoczekiwanie znacznie przyspieszyły. Sprawdź, za co płacisz więcej

Inflacja w styczniu wzrosła rok do roku o 1,8 proc. Odtwórz: Inflacja w styczniu wzrosła rok do roku o 1,8 proc.
Foto: Shutterstock | Video: tvn24bis Foto: Według wstępnych danych wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2017 r. w stosunku do grudnia 2016 r. wyniósł 100,4 (wzrost cen o 0,4 proc.). | Video: Inflacja w styczniu wzrosła rok do roku o 1,8 proc.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu wzrosły rdr o 1,8 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,4 proc.- podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny. To więcej, niż spodziewali się analitycy i najwięcej od czterech lat.

Rynek oczekiwał, że w ujęciu rok do roku ceny wzrosły o 1,7 proc., a miesiąc do miesiąca o 0,3 proc.

Co kosztuje drożej, a co taniej?

GUS podał, że w styczniu ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w porównaniu do grudnia o 1,8 proc. Więcej niż w grudniu 2016 r. musieliśmy zapłacić za owoce, warzywa oraz mąkę pszenną. Wzrosły też ceny olejów i tłuszczy, makaronów i produktów makaronowych, ryżu, a także nabiału. Więcej trzeba było też zapłacić za ryby i owoce morza, pieczywo czy cukier.

W porównaniu do grudnia w górę poszły też ceny napojów bezalkoholowych (najbardziej podrożały wody mineralne i źródlane). Więcej trzeba było też zapłacić za alkohole i wyroby tytoniowe (o 0,1 proc.).

Spadek cen, bo o 4,3 proc. odnotowano z kolei w przypadku ubrań i obuwia.

Urząd poinformował, że w styczniu wzrosły ceny związane z mieszkaniem o 0,7 proc. Podrożało użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii. W górę poszły opłaty za wywóz śmieci, zaopatrzenie w wodę oraz usługi kanalizacyjne. Podrożał też najem mieszkania.



W styczniu wzrosły też ceny nośników energii. Obowiązujące od zeszłego miesiąca nowe taryfy dla energii elektrycznej i usług dystrybucji wpłynęły na wzrost opłat za energię elektryczną. Podrożały także: opał, gaz oraz energia cieplna. Więcej niż w grudniu ub. roku płacono za towary i usługi w zakresie wyposażenia mieszkania i prowadzenia gospodarstwa domowego.

GUS poinformował ponadto, że w ubiegłym miesiącu w górę (o 0,4 proc.) poszły opłaty związane ze zdrowiem. Więcej trzeba było płacić za usługi szpitalne i sanatoryjne, lekarskie, stomatologiczne, a także za urządzenia i sprzęt terapeutyczny oraz leki.

W styczniu więcej musieliśmy zapłacić też za: gazety, czasopisma, książki oraz za usługi związane z kulturą i turystyką zorganizowaną. Do góry poszły też ceny w restauracjach i hotelach. Więcej kosztowała nas też opieka społeczna - podniesiono ceny ubezpieczeń, artykułów do higieny osobistej i kosmetyków, a także usług fryzjerskich, kosmetycznych i pielęgnacyjnych.

W porównaniu do grudnia, w styczniu spadły za to ceny usług związanych z transportem - o 0,8 proc. (spadły ceny usług transportowych). Podrożały z kolei też samochody osobowe i paliwa wykorzystywane w prywatnych autach.

W ubiegłym miesiącu potaniał: sprzęt audiowizualny, fotograficzny i informatyczny. Konsumenci płacili też mniej za usługi telekomunikacyjne.

Urząd podał, że w przypadku opłat związanych z edukacją utrzymały się one na poziomie z grudnia.

Będzie jeszcze drożej?

W komentarzu do danych GUS Adam Antoniak z Banku Pekao zwrócił uwagę, że pokazują one najwyższy od czterech lat wzrost cen konsumpcyjnych. Spodziewa się on też dalszych wzrostów w kolejnych miesiącach. Jego zdaniem w trzecim kwartale br. inflacja może być już wyraźnie wyższa od celu inflacyjnego NBP na poziomie 2,5 proc.

- Nasz scenariusz bazowy nadal zakłada stabilizację stóp procentowych NBP do końca 2017 r., jednak w scenariuszu ryzyka nie wykluczamy podwyżki stóp w drugiej połowie roku, gdyby odczyty inflacji w kolejnych miesiącach okazywały się wyraźnie wyższe od obecnych oczekiwań - wskazał Antoniak.

Podobnie uważają analitycy z banku PKO BP: "Mimo, iż poniedziałkowe dane dot. inflacji są wstępne i będą zrewidowane w marcu, to nie zmienia to faktu, że w ciągu kwartału inflacja wzrosła o blisko 2 punkty procentowe, potwierdzając nasze oczekiwania sprzed roku, że koniec deflacji będzie mieć nagły charakter".

Eksperci PKO BP wskazują ponadto, że styczniowe odbicie inflacji wynikało głównie ze wzrostu cen paliw, żywności i prądu. Ich zdaniem to właśnie ceny żywności, obok cen paliw, będą powodowały dalszy wzrost inflacji.

Analitycy odnosząc się do kwestii stóp procentowych, uznali, że powinny być one stabilne w br. "W scenariuszu bazowym pierwszej podwyżki stóp procentowych NBP spodziewamy się najwcześniej w 2018 r." - podkreślili.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane