• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Polski wegiel

Niemcy chcą polską kopalnię. Zgody nie dostaną

Niemcy chcą polską kopalnię. Zgody nie dostaną
Foto: shutterstock.com Foto: Niemiecka firma jest zainteresowana przejęciem polskiej kopalni

Niemiecka firma HMS Bergbau proponuje przejęcie części zakładu Krupiński, który ma być zlikwidowany. Oferuje załodze pracę, ale minister energii nie chce słyszeć o porozumieniu. Woli zamknąć kopalnię niż ją sprzedać lub wydzierżawić prywatnemu inwestorowi - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak przypomina "DGP", 8 sierpnia Jastrzębska Spółka Węglowa podjęła decyzję o przekazaniu nierentownej kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) do końca 2017 roku.

W związku z tym akcje firmy w dwa dni zyskały na GPW ponad 20 proc., ale mimo pozytywnej reakcji inwestorów związki zawodowe wysłały 10 sierpnia pismo protestacyjne do premier Beaty Szydło. Zapewniały w nim, że kopalnia ma potencjał, tylko była niedoinwestowana i podejrzewają, że to próba przejęcia zakładu przez zagranicznego inwestora.

Ministerstwo Energii (nadzoruje branżę węglową, Skarb Państwa ma pakiet kontrolny w JSW) w piśmie przesłanym gazecie zapewnia jednak, że nie prowadzi żadnych rozmów ws. przejęcia. "Zarząd JSW z całą stanowczością podkreśla, iż nigdy nie prowadził i nie prowadzi jakichkolwiek rozmów o sprzedaży KWK Krupiński podmiotowi zagranicznemu" - cytuje gazeta.

Co dalej

Według dziennika, wstępna umowa na dzierżawę infrastruktury kopalni między JSW a Silesian Coal (spółką należącą do niemieckiego HMS Bergbau) była gotowa w 2015 roku, jednak zrezygnował z niej poprzedni prezes - Edward Szlęk.

Jerzy Markowski, szef Silesian Coal, tłumaczy, że nie było mowy o kupnie, ale wydzierżawieniu części infrastruktury, dzięki której Niemcy taniej i szybciej sięgnęliby po węgiel.

- Ta dzierżawa byłaby korzystna. Dla nas, bo nasza inwestycja byłaby 2,5 razy tańsza. Dla kopalni, bo przedłużyłaby jej żywot. Dla załogi, bo pracowałaby w tym samym zakładzie - mówi w rozmowie z gazetą Markowski.

Jednocześnie zapowiada, że spróbuje podjąć rozmowy ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń, ale jej prezes Marek Tokarz już zapowiedział, że nie sprzeda nic prywatnemu inwestorowi, bo nie ma gwarancji zwrotu pomocy publicznej.

 

Zobacz materiał z programu "Polska i Świat" w TVN24 o polskim węglu (07.06.2016):

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane