• rozwiń

Gigantyczne zamówienie dla polskich stoczni. MON: wybudują sześć okrętów

Gigantyczne zamówienie dla polskich stoczni. MON: wybudują sześć okrętów
Foto: PAP/ Piotr Wittman Foto: Wybudowanie trzech okrętów obrony wybrzeża i trzech okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min zostanie zlecone polskim stoczniom

Wybudowanie trzech okrętów obrony wybrzeża i trzech okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min zostanie zlecone polskim stoczniom, a główną rolę w realizacji tego zamówienia odegra Polska Grupa Zbrojeniowa – zapowiedział w środę wiceszef MON Czesław Mroczek.

Wiceminister poinformował, że do końca czerwca ma nastąpić oficjalne rozpoczęcie negocjacji z PGZ. Ich zakończenie jest spodziewane na przełomie roku.

Decyzja już zapadła

- Przedstawiliśmy w MON nasze możliwości, co zostało ocenione pozytywnie. W tym momencie zostaliśmy poproszeni, aby Polska Grupa Zbrojeniowa wspólnie ze Stocznią Marynarki Wojennej przygotowywała się do postępowania - powiedział z kolei prezes PGZ Wojciech Dąbrowski.

Ogłoszenie decyzji o zamówieniu sześciu okrętów w krajowym przemyśle Mroczek zapowiadał już w marcu. Potrzebna była do tego formalna decyzja stwierdzająca "występowanie podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa". Pozwala to na wyłączenie postępowania spod przepisów Prawa zamówień publicznych, które równo traktuje firmy z Polski i innych krajów UE. W takiej sytuacji uzbrojenie można pozyskać według regulacji wojskowych, które z kolei dopuszczają np. zawężenie kręgu wykonawców tylko do podmiotów krajowych.

Decyzja MON ws. występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa w przypadku okrętów obrony wybrzeża i okrętów patrolowych - jak poinformował w środę Mroczek - już zapadła. - To oznacza, że polskie stocznie zostaną zaproszone i wybudowanie tych okrętów zostanie zlecone polskim podmiotom - powiedział wiceminister.

Zapowiedział, że w przedsięwzięcie będzie zaangażowany "cały polski potencjał", którego najważniejszą częścią jest państwowa PGZ (nazywana często przez media "Pegazem"). - Negocjacje doprowadzą do wyboru wykonawcy. Na pewno polskie stocznie i na pewno znaczna czy główna rola "Pegaza" - powiedział Mroczek.

"Polskie stocznie podołają zamówieniu"

Ani Mroczek, ani Dąbrowski nie podali wartości zamówienia. Nie powiedzieli też, kto będzie ewentualnym partnerem zagranicznym polskich przedsiębiorstw. Tę decyzję – jak tłumaczył Mroczek – podejmie główny kontrahent wojska, ale pod nadzorem MON. - Będziemy oceniać ten wybór nie tylko z punktu widzenia kosztów, jakie będzie podawać ten partner zagraniczny, ale również, na ile będzie to dobra oferta z punktu widzenia przemysłowego – zapowiedział wiceszef MON.

- Dziś jesteśmy w trakcie rozmów z potencjalnymi partnerami co do budowania konsorcjów - powiedział Dąbrowski.

Zapewnił, że polskie stocznie podołają zamówieniu. - Biorąc pod uwagę, jakie jednostki są dzisiaj budowane przez polski przemysł, to istnieje w pełni zdolność do wybudowania tych dwóch typów okrętów - powiedział prezes PGZ.

Mroczek podkreślił, że obecnie są budowane dwa okręty – niszczyciel min typu "Kormoran II" (przez prywatną stocznię Remontowa Shipbuilding z Gdańska) i okręt patrolowy ORP "Ślązak" (w Stoczni Marynarki Wojennej należącej do PGZ; okręt powstaje na bazie kadłuba korwety typu "Gawron"), a kolejne dwa niszczyciele min są zakontraktowane. ORP "Ślązak" i pierwszy z "Kormoranów" – powiedział Mroczek – mają wejść do służby w 2016 r. Jeżeli zostanie podpisana umowa na kolejne sześć okrętów, to liczba zamówionych jednostek wzrośnie do dziesięciu.

- Takich czasów kilkadziesiąt lat nie było. To wszystko są okręty – przy udziale partnera zagranicznego – budowane przez polskie stocznie – podkreślił wiceminister. Jeżeli wziąć pod uwagę zarówno kontrakty wojskowe, jak i cywilne, to przemysł stoczniowy przeżywa bardzo dobre czasy - ocenił.

Bez związku z wyborami

Mroczek zapowiedział również, że w sprawie zamówienia na trzy okręty podwodne zakończyła się redefinicja wymagań operacyjnych związana z wyposażeniem jednostek w pociski manewrujące. Teraz muszą się zmienić wymagania w postępowaniu. Odpowiednia dokumentacja - według Mroczka - ma być gotowa w ciągu kilku miesięcy.

Jak wyjaśnił wiceminister, wszystko wskazuje na to, że będzie to konkurencyjne postępowanie, choć z ograniczoną liczbą startujących podmiotów.

Mroczek podkreślił, że kalendarz postępowania na okręty podwodne nie będzie związany z terminami wyborów. - My dopiero rozpoczniemy to postępowanie, więc siłą rzeczy ten kontrakt będzie się rozstrzygał w drugiej połowie przyszłego roku. To będzie z całą pewnością po wyborach - powiedział.

Zaprezentowany w marcu 2012 r. program modernizacji Marynarki Wojennej zakłada pozyskanie trzech okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min (wojsko nadało temu programowi kryptonim "Czapla") i trzech okrętów obrony wybrzeża, czyli korwet (kryptonim "Miecznik"). W czerwcu 2013 r. Inspektorat Uzbrojenia MON rozpoczął dialogi techniczne z firmami - polskimi i zagranicznymi - zainteresowanymi udziałem w obu programach. Do rozmów zgłosiło się po kilkanaście podmiotów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (19)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
aopole
"To wszystko są okręty – przy udziale partnera zagranicznego – budowane przez polskie stocznie" - tłumacząc na polski - u nas pospawają kilka blach kadłuba a wszystko co drogie i skomplikowane kupimy za granicą płacąc za to więcej niż za gotowy zagraniczny okręt....
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aradan
Propaganda wyborcza, co z Gawronem?
  • 0
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marekqq
Bardzo dobrze, wreszcie coś polskiego dla polskiego wojska, budować nie tylko 6 a 66 a stary po sowiecki sprzęt won na złom.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane