• rozwiń

Brytyjska waluta zareagowała na ataki w Londynie

"Nie bał się wchodzić na linię strzału". Policjant i wiceminister symbolami ataku w Londynie Odtwórz: "Nie bał się wchodzić na linię strzału". Policjant i wiceminister symbolami ataku w Londynie
"Nie bał się wchodzić na linię strzału". Policjant i wiceminister symbolami ataku w Londynie "Źródło: TVN 24 BiS, Reuters, PA/PAP/EPA, AP"

Notowania brytyjskiej waluty spadły na rynkach natychmiast po tym, jak podano wiadomość, że na moście przed parlamentem w Londynie doszło do strzelaniny. Straty zostały odrobione w końcówce dnia, gdy uwaga inwestorów skupiała się na amerykańskim rynku.

Na Moście Westminsterskim, sąsiadującym z gmachem parlamentu w centrum Londynu, jadący samochód uderzał w przechodniów, następnie jego kierowca wysiadł i ranił policjanta. Sprawca został zastrzelony.

Wydarzenia te odbiły się natychmiast na wycenie brytyjskiej waluty. Około godziny 16 trzeba było za nią zapłacić 4,92 zł. Funt zaczął jednak odrabiać straty i około godziny 21:30 kosztował 4,94 zł, co oznaczało wzrost o 0,23 proc.

Jak podaje Reuters, po podaniu wiadomości o strzałach przed parlamentem notowania funta spadły do najniższego poziomu tego dnia - funt kosztował zaledwie 1,2424 dolara.

Euro także zyskało na wartości. Jak wskazują analitycy, w okresie niepewności najbardziej zyskują "bezpieczne przystanie", takie jak japoński jen i frank szwajcarski.

Złoty w środę stracił na wartości względem euro i franka szwajcarskiego, ale pozostał stabilny wobec dolara i funta brytyjskiego - wskazali analitycy. Około godziny 21:30 euro kosztowało 4,28 zł, dolar 3,96 zł, frank szwajcarski 3,99 zł.

Strzały w Londynie

Jak poinformował Mark Rowley z londyńskiej Metropolitan Police, w wyniku ataku terrorystycznego w pobliżu parlamentu zginęły co najmniej cztery osoby, a co najmniej 20 zostało rannych.

Według informacji policji, sprawca najpierw wjechał samochodem w ludzi spacerujących po Moście Westminsterskim, a następnie ranił śmiertelnie nożem policjanta strzegącego jednego z wejść do parlamentu. Po wejściu na teren został zastrzelony przez interweniujące służby bezpieczeństwa. Policja twierdzi, że napastnik najprawdopodobniej działał w pojedynkę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane