• rozwiń

Euro rośnie w siłę, złoty słabnie. Wyjaśniamy dlaczego

Euro rośnie w siłę, złoty słabnie. Wyjaśniamy dlaczego
Foto: Flickr/ (CC BY 2.0)/ Images Money Foto: Euro wyraźnie umocniło się wobec złotego

Polacy muszą płacić za euro najwięcej od stycznia tego roku. Tuż przed godziną 18.00 jedno euro kosztowało 4,32 zł, a jeszcze rano - 4,26 zł. Co spowodowało taki skok kursu? Jakub Tomaszewski z tvn24bis.pl wyjaśnia, co dziś się wydarzyło, że tak wywindowało cenę europejskiej waluty.

Na taki wzrost ceny euro, szczególnie mierzony w polskim złotym, złożyły się przynajmniej dwie okoliczności.

Pierwsza to umocnienie samego euro w reakcji na niespodziewanie małą obniżkę stóp procentowych w strefie euro. Podczas gdy rynki spodziewały się cięcia stopy depozytowej o 0,2 proc., radcy z Europejskiego  Banku Centralnego obcięli ją o 0,1 proc.

Więcej gotówki na rynku

Oznacza to mniej więcej tyle, że ECB będzie od 9 grudnia pobierał od banków komercyjnych 0,3 proc. za jednodniowe depozyty. W ten sposób chce zniechęcić te instytucje do przetrzymywania pieniędzy na kontach i do wypuszczenia większej ilości gotówki na rynek poprzez uruchomienie akcji kredytowej. To z kolei spowoduje wypłynięcie na rynek większej ilości taniego pieniądza i wzrost inwestycji.

Rynki spodziewały się większej obniżki stopy depozytowej, czyli jeszcze większych ilości, jeszcze tańszego euro. Skoro tak się nie stało, rynki spodziewają się nieco droższego kosztu pozyskania kapitału. Inaczej mówiąc, euro jest droższe i zadziałało podstawowe prawo ekonomii – prawo popytu i podaży. Skoro euro będzie mniej i droższy będzie koszt jego pożyczki, jego wartość wzrośnie. Rynki szybko przetrawiły tę zaskakującą informację i wszyscy chcieli kupić euro.

Tak duży ruch mógł być dodatkowo napędzony błędem, jaki popełnił "Financial Times" i w pierwszych sekundach podał informację o braku obniżki stóp w ogóle. Rynek natychmiastowo wycenił euro na jeszcze bardziej pożądane.

Podatek bankowy

Dodatkowo sam złoty uległ osłabieniu w reakcji na informację o złożeniu projektu ustawy wprowadzającej podatek bankowy. Jak wiadomo, podatki raczej spowalniają gospodarkę i nie sprzyjają rozwojowi przedsiębiorczości. Nałożenie nowej daniny na instytucje - członków finansowego krwiobiegu złotego - nie przekonało handlujących walutami do zakupów na polskiej walucie.

Skumulowane osłabienie złotówki i umocnienie euro wywindowało kurs EUR/PLN do ponad 4,31 i wiele wskazuje, że to jeszcze nie koniec wzrostów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
bob_lewandowski
tendencja rosnaca byla od wilu lat. i bylo wiadomo ze bedzie jeszcze gorzej. a wszystko wina peło ze nie chcieli € w polsce. teraz tylko zeby pis chcial jak najszybciej wprowadzic €.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wilma44
to dopiero przyśpiewka na skutek samych zapowiedzi gospodarczych rządu, jazda zacznie się gdy plany wejdą w życie. Frankowicze mogę już sobie kupować sznury. Ale ja się cieszę że wyborcy pis też się cieszą... jeszcze.
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Janko Emigrant
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
graffiti50
to kochani Polacy, zarabiacie znowuż mniej, paliwo ,elektronika,nowe samochody w górę - tylko szroty możecie odkupować od Helmuta z Niemiec tanio
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane