• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

PiS nowelizuje budżet w trybie pilnym. Ekonomiści są zdziwieni

Budżetowa żonglerka Odtwórz: Budżetowa żonglerka
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Eksperci: dane nie wskazują na konieczność nowelizacji budżetu | Video: Budżetowa żonglerka

Dotychczasowe dane na temat wykonania budżetu na 2015 rok oraz informacje przedstawiane dotąd przez Ministerstwo Finansów nie są wystarczającym argumentem na rzecz nowelizacji budżetu na kończący się rok 2015 - uważają ekonomiści.

Ministerstwo Finansów zapowiedziało w piątek, że rząd przygotuje w trybie pilnym nowelizację budżetu na 2015 rok, która "zwiększy deficyt o sumę ok. 3-4 mld zł". Miałaby ona zostać przyjęta na wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów.

Ekonomiści, są zdziwieni tą zapowiedzią.

- Mówimy o stosunkowo niedużych kwotach, takich które z pewnością są do opanowania bez nowelizacji ustawy budżetowej - prof. Witold Orłowski. - Dane o realizacji budżetu za 10 miesięcy wcale nie wskazują trudnej sytuacji, więc raczej jest to próba podkreślenia przez rządzących, w jak złym stanie są finanse publiczne - powiedział.

Jego zdaniem, "nic nie wskazuje na to, że gdybyśmy nie mieli zmiany rządu, ktokolwiek by się zajmował nowelizacją tegorocznego budżetu".

Asekuracja dla rządu

Prof. Orłowski przypomniał, że podobną politykę stosowały niemal wszystkie dotychczasowe rządy, powstające po wyborach i po zmianie sił politycznych u władzy. - To troszeczkę jest rodzaj asekuracji dla rządu na przyszłość i pozwala łagodzić oczekiwania wobec tego, co ma być zrobione. Bo skoro sytuacja jest tak dramatyczna, że w tym roku już trzeba nowelizować budżet, to rząd ma trochę inną pozycję w kwestii realizacji obietnic wyborczych - zaznaczył ekonomista.

- To raczej gest polityczny, niż potrzeba ekonomiczna - podkreślił.

Prof. Stanisław Gomułka zwrócił z kolei uwagę, że zapowiedź nowelizacji budżetu na 2015 rok

trudno komentować, bo brak jest pełnej wiedzy, co takiego rząd skłania do podjęcia takiej decyzji.

- Do tej pory jest jedynie informacja o mniejszych dochodach z podatku VAT, a jednocześnie informacja o mniejszych wydatkach - mówi. - Z tych liczb, które do tej pory przedstawiono, nie wynika konieczność nowelizacji budżetu - dodał.

Prof. Gomułka zastrzegł jednocześnie, że "zapewne w dokumencie, który wpłynie z rządu do Sejmu, będzie przedstawiona bardziej szczegółowa informacja, która być może będzie rzeczywiście uzasadniać tak znaczący krok, jak nowelizacja budżetu".

W piątkowym komunikacie Ministerstwo Finansów zwróciło uwagę, że "dochody z podatku VAT za rok 2015 w dniu 26 listopada były niższe od przyjętych w ustawie budżetowej o 13,3 mld zł", natomiast "pozostałe podatki przyniosły nieco więcej wpływów niż zakładane, niemniej ogólny ubytek wynosi ok. 12 mld zł".

"Od kilku lat zauważalny jest narastający problem poboru VAT. Problem z VAT ma charakter systemowy. Dlatego odbudowa VAT jako źródła dochodów to najważniejsze wyzwanie stojące przez nowym kierownictwem MF" - podkreślono.

Według komunikatu "będą temu służyły zmiany ustawowe (w tym wprowadzenie klauzuli obejścia prawa podatkowego), konsolidacja administracji skarbowej poprzez połączenie urzędów celnych i skarbowych oraz wyposażenie jej w nowoczesne instrumenty informatyczne, wychwytujące wyłudzanie VAT mechanizmami analizy matematycznej".

Nowelizacja w trybie pilnym

"Obecnie, wobec zastanego stanu rzeczy, MF opracuje w trybie pilnym nowelę do budżetu na 2015 rok, która zostanie przedłożona Radzie Ministrów 1 grudnia 2015, a następnie trafi do Sejmu. Zakładając naturalne oszczędności budżetowe na poziomie z lat ubiegłych, nowela zwiększy deficyt o sumę ok. 3-4 mld zł, przy czym kwota ta zostanie doprecyzowana w oparciu o szczegółowe dane z resortów" - głosi komunikat.

Resort zaznaczył, że "jednocześnie trwają prace nad budżetem na 2016, który zrealizuje program polityki prorodzinnej +500 plus+". Projekt ma być przedłożony Radzie Ministrów w połowie grudnia.

W połowie listopada MF opublikowało szacunkowe dane wykonania tegorocznego budżetu. Wynikało z nich, że deficyt budżetu po październiku wyniósł 34 mld 487,9 mln zł i był o ponad 5 mld zł niższy od zakładanego w tym miesiącu przez resort finansów. Osiągnięty w październiku deficyt stanowił zarazem 74,8 proc. dopuszczonego w ustawie budżetowej na ten rok deficytu w wysokości 46 mld 80 mln zł.



Zgodnie z danymi MF, do kasy państwa do końca ubiegłego miesiąca wpłynęło 238 mld 911,1 mln zł, czyli 80,4 proc. z zaplanowanych w tym roku dochodów w wysokości 297 mld 197,8 mln zł. Dochody podatkowe wyniosły 214 mld 415,9 mln (79,5 proc. z zaplanowanej kwoty 269 mld 820 mln zł).

Do końca października z budżetu wydano 273 mld 399 mln zł, co stanowi 79,6 proc. zaplanowanej w tym roku kwoty 343 mld 277,8 mln zł.

W projekcie harmonogramu dochodów i wydatków budżetu państwa na 2015 r. założono, że październik miał się zamknąć deficytem w wysokości 39 mld 912 mln 699 tys. (86,6 proc.), a listopad - w wysokości 41 mld 320 mln 524 tys. zł (89,7 proc.). Na koniec roku deficyt ma nie przekroczyć zapisanego w ustawie budżetowej dopuszczonego poziomu 46 mld 80 mln zł.

Dochody budżetowe w budżecie na 2015 rok zaplanowano na ponad 297 mld 172 mln zł, a wydatki na ponad 343 mld 252 mln zł. Założono, że PKB wzrośnie w tym roku o 3,4 proc., inflacja wyniesie 1,2 proc., a deficyt sektora finansów publicznych spadnie poniżej 2,8 proc. PKB.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (26)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ta_deo
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kawa18
My nie mamy w głębokim poważaniu, poza tym chodzi o to, żeby wiedziało społeczeństwo polskie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kowczan
Niech lepiej spojrzą co się dzieje z kursami Walut jak złotówka jest słaba !!!! Wszystko zaczęło się sypać od przejęcia przez nich władzy .. może teraz niech wyjdzie Szydło czy Kaczynski bo w sumie nie wiadomo kto jest tym premierem i powie Polakom i Frankowiczom co zamierzają z tym zrobić !!!
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ram
Loading...
ram
Widocznie w tej ekipie nikt nie ma głowy do przejmowania się kursem złotówki i jego obroną. Może dodatkowe miliardy chcą utopić w górnictwie w grudniu 2015 , stąd ta dziwna nowelizacja - rychło zobaczymy w czym rzecz, gdyż do koniec 2015r blisko.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jjw3m
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tyberios
Jeszcze niedawno premier piała z mównicy że "tylko" o 1-1,5 miliarda zwiększy zadłużenie. Teraz już w trybie pilnym do 4 miliardów? A prezydent grzmiał że pieniądze są na wszystko więc ja się pytam gdzie ta nadwyżka o której prezydent mówił bo zamiast niej to zadłużenie wzrasta prawie w postępie geometrycznym.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AnonimW
Trzeba pamiętać że na 2016r. jest w budżecie przewidziana podwyżka - wypłaty dla rządzących, jest to 2 mld zł. A może by i tak dużego koryta nie powiększali, może jakiś cień patriotyzmu? Pewnie nikt na to nie wpadnie, w końcu to ich cel po dojściu do władzy, aby napchac se portfele...
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane