• rozwiń
    • WIG20 2217.74 -1.96%
    • WIG30 2543.28 -1.61%
    • WIG 58130.92 -1.34%
    • sWIG80 12810.02 +0.10%
    • mWIG40 4240.04 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2018-08-17 17:15

Dostosuj

Dane klientów banku wystawione na sprzedaż. Szybka reakcja banku

Wszystko, co wiemy o ataku hakerskim Petya Odtwórz: Wszystko, co wiemy o ataku hakerskim Petya
Wszystko, co wiemy o ataku hakerskim Petya "Źródło: TVN24 BiS"

Dane tysiąca klientów mBanku zostały opublikowane w internecie. Ma to być tylko próbka posiadanych informacji - "sprzedawca" oferuje zakup danych nawet stu tysięcy klientów banku. Osoby, których sprawa dotyczy oraz organy ścigania zostały już powiadomione o zdarzeniu - zapewnia bank.

O sprawie jako pierwszy poinformował Niebezpiecznik.pl. Portal zauważa, że oferta dotyczyła sprzedaży danych nawet 100 tys. osób, głównie prowadzących działalność gospodarczą. Do internetu wyciekły dane 1 tys. osób - jako próbka posiadanych informacji. Były to numery kont, imiona, nazwiska lub nazwy firmy oraz adresy zamieszkania (siedziby).

"W pliku jaki widzieliśmy nie było numerów PESEL, numerów dowodów czy np. loginów do bankowości internetowej" - czytamy na portalu.

Reakcja banku

mBank podjął działania w sprawie oraz przeprosił klientów. "Otrzymaliśmy informację, że w sieci zostały opublikowane dane 1000 osób i podmiotów powiązanych z bazą klientów mBanku. Były to podstawowe dane osobowe, które nie pozwalają na realizowanie transakcji bankowych w żadnym kanale dostępu. Część tego typu informacji widnieje w ogólnodostępnych spisach firm i instytucji. Podjęliśmy działania prewencyjne, które pozwolą zabezpieczyć naszych klientów przed potencjalnymi zagrożeniami" - napisano w komunikacie.

Rzecznik prasowy mBanku Krzysztof Olszewski dodaje w rozmowie z naszym portalem: -  w sieci nigdzie nie znaleźliśmy zbioru 100 tys. danych na sprzedaż. Nie ma żadnego dowodu, że tego typu baza w ogóle istnieje. W tym momencie mowa wyłącznie o zbiorze podstawowych danych 1 tys. osób i podmiotów.

Bank zapewnia, że klientów z listy zawiadomił o zdarzeniu oraz objął dodatkową ochroną.

"Zdarzenie zgłosiliśmy Urzędowi Ochrony Danych Osobowych. Sprawę przekażemy również organom ścigania, ponieważ istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa" - napisano.

Zdaniem Niebezpiecznika.pl, numer konta przedsiębiorcy jest łatwiejszy do ustalenia, dlatego nie można zakładać, że w mBanku doszło do wycieku lub że odpowiada za niego, np. pracownik banku.

Nie pierwszy raz

To nie pierwsza taka sytuacja. Pod koniec września ubiegłego roku w sieci pojawiła się oferta dotycząca danych klientów czterech banków: ING Banku Śląskiego, mBanku, Idea Banku oraz Credit Agricole.

Dr Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich komentował wtedy w TVN24BiS, że "takie sytuacje mogą się zdarzać, zdarzają się i prawdopodobnie będą się zdarzać".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
rycho42
Taki proceder trwa i to nie tylko przez banki ale i inneinstytucje np, sieci komórkowe, bo skad ma moj numer jakis cwaniak i oferuje mi pozyczkę z drugiego konca Polski.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Michałkoa0
Takie dane nic nikomu nie dadzą. Przestępcy nie znają haseł do kont ponad to nie mają mojego telefonu potrzebnego do transakcji. Niech się udławią nrem konta :))))))
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane