• rozwiń
    • WIG20 2193.88 -1.08%
    • WIG30 2494.26 -1.03%
    • WIG 57913.92 -1.04%
    • sWIG80 11577.98 -0.15%
    • mWIG40 3786.57 -0.89%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:20

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

"Odczarujmy mit". Zobacz, ile zarabiają pielęgniarki

Radziwiłł: w strajku pielęgniarek chodzi po prostu o kasę Odtwórz: Radziwiłł: w strajku pielęgniarek chodzi po prostu o kasę
Foto: PAP/Leszek Szymański | Video: tvn24 Foto: Strajkujące pielęgniarki domagają się podwyżek | Video: Radziwiłł: w strajku pielęgniarek chodzi po prostu o kasę

- W tym strajku chodzi po prostu o kasę - powiedział w programie "Jeden na Jeden" w TVN24 o sytuacji w Centrum Zdrowia Dziecka minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. "Odczarujmy mit o dobrze zarabiających, ale roszczeniowych pielęgniarkach i pielęgniarzach" - piszą tymczasem pielęgniarki, które, według autorki profilu na jednym z portali społecznościowych, od kilku dni pokazują swoje płace.

- Chciałabym, aby szersze grono dowiedziało się, że pielęgniarki odcinkowe nie zarabiają "na normalnej umowie" w jednym miejscu pracy po 4-6 tys. zł. Jest to zwyczajne koloryzowanie. Problem opieki zdrowotnej zaczyna się na płacach, a kończy dużo dalej. To typowa góra lodowa. Niestety jeżeli sytuacja płac się nie poprawi, za 10 lat staniemy (jako kraj) w obliczu klęski. Nie będzie komu pracować, dosłownie. Pensje, które są proponowane adeptkom pielęgniarstwa nie zachęcają do podjęcia tego trudnego zawodu. W zakończeniu strajku jedynie mogą pomóc szerokie rozwiązania systemowe, m. in. podwyższenie plac - mówi tvn24bis.pl założycielka profilu "Paski Pielęgniarek", która chce zachować anonimowość.

Wtorek to dziewiąty dzień strajku pielęgniarek z warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka, które domagają się podwyżek i zwiększenia zatrudnienia. Porozumienia jednak nie widać, a słów krytyki w kierunku strajkujących nie szczędzi minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. - W tym strajku chodzi po prostu o kasę i proszę, żebyśmy nie rozwadniali tego - mówił we wtorek w programie "Jeden na Jeden" w TVN24.

"Z zazdrością"

Z informacji przekazanych w poniedziałek przez MZ wynika, że średnie zarobki miesięcznie pielęgniarek w CZD wynoszą ok. 4 tys. 940 zł brutto. W tym godziny nadliczbowe stanowią średnio 168 zł na osobę. I jak przekonywał w programie "Jeden na Jeden" minister Radziwiłł, pracownicy Ministerstwa Zdrowia "z zazdrością" patrzą na zarobki w CZD.

- (Pielęgniarki) zarabiają w Centrum średnio 4940 złotych, czyli zaokrąglając 5 tys. złotych; niektóre zarabiają powyżej 9 tysięcy złotych, a takich, które zarabiają mniej niż 3 tys. złotych, jest tylko 6 proc. i to są te najmłodsze - mówił minister.

- W tym strajku chodzi po prostu o kasę i proszę, żebyśmy nie rozwadniali tego - dodał.

Jak mówił, paradoks sytuacji polega na tym, że gdyby dyrekcja spełniła oczekiwania pielęgniarek, tak by każda dostała określony procent swojego wynagrodzenia, to te najwięcej zarabiające dostałyby miesięcznie 4 tys. złotych podwyżki, ale te najgorzej zarabiające nadal byłyby bardzo źle zarabiającymi.

Średnia płaca pielęgniarki w Instytucie to – jak podaje dyrekcja - wraz z dodatkami 4,9 tys. zł brutto, zależy ona m.in. od stażu pracy i specjalizacji. Pielęgniarka bez doświadczenia otrzymuje płacę zasadniczą w wysokości ok. 2,5 tys. brutto, a po okresie próbnym również dodatki.

W Instytucie jest zatrudnionych 791 pielęgniarek i 9 pielęgniarek kontraktowych. Pielęgniarki przekonują, że każdego dnia w szpitalu brakuje ich ok. 70.

Strajkujące pielęgniarki domagają się podwyżek i zwiększenia obsady kadrowej. Alarmują, że jest ich za mało, by zapewnić bezpieczeństwo i właściwą opiekę pacjentom. Podkreślają, że z powodu niskich zarobków CZD nie jest atrakcyjnym miejscem pracy dla pielęgniarek. Według ich wyliczeń codziennie brakuje 70 pielęgniarek, zatem bezpieczeństwo pacjentów jest zagrożone nawet bez strajku.

Dyrektor CZD Małgorzata Syczewska podkreślała w ub. tygodniu, że w ramach ogólnokrajowych wzrostów wynagrodzeń pielęgniarek pierwsza transza w wysokości 400 zł została wprowadzona do podstawy wynagrodzenia; druga transza w takiej samej wysokości zostanie uruchomiona we wrześniu br. Kolejne dwie podwyżki o 400 zł nastąpią do 2018 r.

- Pielęgniarki domagają się do pensji podstawowej kolejnej podwyżki. Chcą dodatkowych pieniędzy - powiedziała rzeczniczka Instytutu Katarzyna Gardzińska. - 400 zł, które panie dostały, to była kwota brutto, dostały więc 230 zł. Ale podwyżka, której dotyczy ten strajk, nie dotyczy tych środków, tylko dodatkowych - dodała.

Pielęgniarki przekazały, że dyrekcja zaproponowała po 60 zł w formie premii.

Jakie zarobki?

Porozumienia nie widać, a 28 maja na Facebooku powstał profil "Paski Pielęgniarek", na którym wg jego autorów pielęgniarki i pielęgniarze z całego kraju publikują swoje paski płac, by pokazać, ile zarabiają. "Odczarujmy mit o dobrze zarabiających, ale roszczeniowych pielęgniarkach i pielęgniarzach" - napisano w jednym z pierwszych wpisów, który pojawił się na stronie.

Jak wynika z jednego z nich "pielęgniarka z 14 letnim stażem pracy w szpitalu powiatowym w oddziale chirurgii ogólnej z chirurgią onkologiczną i ortopedią jednocześnie" może liczyć na miesięczne wynagrodzenie rzędu 1827,19 zł netto. Z dodatkami 2067,10 zł.

"Posiadam kursy kwalifikacyjne z pielęgniarstwa chirurgicznego (dodatek 50zł brutto) i opieki długoterminowej, kurs specjalistyczny z RKO i leczenia ran (dodatek 20 zł brutto) oraz leczenia bólu ostrego, kurs przetaczania krwi i preparatów krwiopochodnych i kilka innych dokształcających. Podstawa wymiaru czasu pracy 1900 zł brutto, łącznie z dodatkami za kursy. Przesyłam również pasek ze słynną podwyżką 4x400, a raczej 239,91 netto jako dodatek do pensji" - czytamy.

Kolejny przykładem jest pielęgniarka z "jednego ze znanych warszawskich szpitali" z 6-letnim stażem pracy. "Wykształcenie: licencjat pielęgniarstwa + kursy specjalistyczny w zakresie Resuscytacji krążeniowo-oddechowej, kurs przetaczania krwi i jej składników, kurs specjalistyczny w zakresie wykonywania i interpretacji zapisów EKG, kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego. Umowa na czas określony" - wylicza.

Miesięczne wynagrodzenie? 1772,19 złotych. Z dodatkami czasem ponad 2 tys. złotych. "Czy da się przeżyć? To zależy jak kto żyje. Ja oszczędzam... najwięcej na jedzeniu.... zawsze jakaś zupa i trochę chleba na oddziale się znajdzie" - dodaje kobieta.

Na znacznie niższe wynagrodzenie może liczyć położna z województwa śląskiego z prawie 8-letnim stażem pracy. "Mgr położnictwa. Specjalizacja z pielęgniarstwa neonatologicznego. Podyplomówka: Zarządzanie w Ochronie Zdrowia, kurs Pielęgniarstwa Rodzinnego dla położnych, RKO Noworodka, kurs Szkoła, Rodzenia, kurs Ordynowania Leków i Wypisywanie Recept, kurs Szczepień, Ochronnych Noworodków, kurs Profilaktyka Zakażeń Szpitalnych" - wylicza w swoim wpisie.

Wynagrodzenie miesięczne w jej przypadku to 1651,69 złotych.

Niewiele więcej ma zarabiać pielęgniarka anestezjologiczna na bloku operacyjnym. Z licencjatem z pielęgniarstwa i ratownictwa medycznego. "Kursy: RKO, EKG, kurs kwalifikacyjny pielęgniarstwo anestezjologiczne, kurs ITLS (international trauma life support), kurs ALS (advanced life support). Szpital w województwie mazowieckim. Staż pracy w zawodzie pielęgniarki - ok. 2 lata" - dodaje. Jej wynagrodzenie, to 1719,57 złotych miesięcznie netto.

Raport

Jak wynika tymczasem z raportu Wynagrodzenia.pl ze stycznia w 2016 roku, miesięczne wynagrodzenie całkowite na tym stanowisku wynosi 2700 zł brutto.

Co druga pielęgniarka otrzymuje pensję od 2239 zł do 3348 zł. 25 proc. najgorzej wynagradzanych pielęgniarek zarabia poniżej 2239 zł brutto. Na zarobki powyżej 3348 zł brutto może liczyć grupa 25 proc. najlepiej opłacanych pielęgniarek.

Z kolei w lutym GUS podał, że średnie zarobki położnych to ok. 3,3 tys. złotych, a pielęgniarek - 3,4 tys. złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (67)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
tadek_jo
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
daga2000
No to któraś ze stron chyba kłamie. Jedni i drudzy podają do publicznej wiadomości tylko to co jest im na rękę. A swoją drogą dlaczego w tym kraju zawsze wszystko jest nie tak jak powinno? Dlaczego uczciwie pracujący ludzie po studiach miewają problem żeby zawiązać koniec z końcem?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Wladysalw48
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Nunki
Jeśli tych co zarabiają 6 tysięcy jest 5%, to tych co zarabiają najmniej jest podobnie. Rozkład normalny i średnia 5 tys są nieubłagane. Nie poddają się manipulacjom, tym poddaje się człowiek i opinia publiczna.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pawel_suhsj
a jeszcze rok temu wszyscy pisowcy stali za protestującymi pielęgniarkami i lekarzami dziś po prostu chcą ich zdyskredytować jak to pis ma w zwyczaju
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lastanetaarion
Proponuję paniom pielęgniarką zabierać rodziny i zdylać za granicę jak znają język. Jak przy operacji będzie asystowała sprzątaczka, to może dojdą do wniosku, że takimi zarobkami nikogo nie zachęcą do pracy w tym zawodzie...
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
cukrowy_mozg
Nedzne zarobki to nie wszystko. Na oddzialach oszczedza sie na pielegniarkach, zatrudnia sie ich mniej niz potrzeba.

W zwiazku z praca jaka wykonuja, pielegniarki powinny zarabiac powyzej sredniej krajowej.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane