• rozwiń
    • WIG20 2191.61 -0.61%
    • WIG30 2491.65 -0.57%
    • WIG 58053.03 -0.42%
    • sWIG80 11621.13 -0.07%
    • mWIG40 3823.88 +0.09%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Podatki

"Każdy otrzymałby podwyżki". Rewolucja podatkowa ma gwarantować wyższe pensje

Cezary Kaźmierczak o rewolucji podatkowej Odtwórz: Cezary Kaźmierczak o rewolucji podatkowej
Cezary Kaźmierczak o rewolucji podatkowej "Źródło: TVN24 BiS"

Pracodawcy mają być zobligowani do płacenia wyższych wynagrodzeń netto. - Dla przedsiębiorców koszt pracy się nie zmieni, natomiast będą więcej płacić pracownikowi, a mniej dla rządu - mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców. Zdaniem gościa programu "Bilans" w TVN24 BiS na mocy nowych przepisów, przy zarobkach na poziomie trzech tysięcy złotych, podwyżka wyniosłaby około 600 złotych.

To ma być podatkowa rewolucja. Bardzo wyraźnie zmieniłyby się koszty pracy i zmniejszyła biurokracja. Liczba różnych składek, które obecnie płaci pracodawca, zmniejszyłaby się z ośmiu do jednej, wynoszącej 25 proc. od funduszu płac. Ponadto firma zamiast podatku 19 proc. od dochodów płaciłaby 1,5 proc. od przychodów.

Szczegóły propozycji reformy podatkowej mają zostać zaprezentowane na środowej konferencji w Sejmie.

Nowy podatek

- Dla przedsiębiorców koszt pracy się nie zmieni, natomiast - gdyby ten projekt wszedł - będą więcej płacić pracownikowi, a mniej dla rządu - mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców. Podwyżki miałyby wynieść kilkaset złotych dla każdego. W przypadku zarobków na poziomie trzech tysięcy złotych na rękę miałaby ona wynieść około 600 złotych - zdradza gość TVN24 BiS.

Wskazuje, że można to uzyskać "poprzez przesunięcie składek". - Jak ktoś w tej chwili zarabia pięć tysięcy złotych, to dostaje "na rękę" trzy tysiące złotych, a dwa tysiące przedsiębiorca w formie podatków musi zapłacić rządowi. Po zmianach zapłaciłby 1400 złotych do budżetu, a 600 złotych pracownikowi - wyjaśnia Kaźmierczak.

Ma na to wyeliminować "fikcyjne straty" poprzez uszczelnienie systemu podatkowego. - W Polsce 60 procent firm ma straty i nie płaci podatków. Chodzi o fikcyjne straty, żeby nie płacić podatku CIT - zwraca uwagę.

Obowiązek pracodawców

Pracodawcy mają być zobligowani do płacenia wyższych wynagrodzeń netto.

- Zmusimy pracodawców ustawowo, że przez rok nie mogą pogorszyć warunków - zapowiada gość Roberta Stanilewicza, jednocześnie zaznaczając, że nie ma obaw, by sytuacja po 12 miesiącach uległa nagłej zmianie. - Przy takim rynku pracy, jaki jest w tej chwili, to jest najlepszy moment na wprowadzanie tego - wskazuje Kaźmierczak.

Jego zdaniem "kombinacje" mogą pojawić się "w około 30 procentach powiatów, gdzie jest rzeczywiste bezrobocie". - W pozostałych 70 procentach kraju nie grozi, bo jest rynek pracownika. W Warszawie mało kto by się zdecydował na kombinacje, bo nie ma ludzi do pracy - dodaje.

Emerytury obywatelskie

Pytany, czy pomysł wiąże się ze zmianami w obecnym systemie emerytalnym, wskazuje, że "on sam likwiduje się na naszych oczach". Kaźmierczak podkreśla jednak, że ta kwestia nie zostanie poruszona na środowej konferencji, na której zostanie przedstawiony projekt reformy podatkowej.

Dodał, że projekt wprowadzenia emerytur obywatelskich ma zostać zaprezentowany w czerwcu tego roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Brain Scientist
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
snakevenom
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Grzegorz1377
Czegoś nie rozumiem, skoro dla pracodawcy nic sie nie zmienia i płaci trochę więcej pracownikowi a resztę rządowi, to w jaki sposób pracodawca unika tych strat ? Przecież płaci tyle samo, tylko komu innemu.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jaku5
Zamiast płacić kwotę X do budżetu wypłaci ją pracownikowi - to jest proste i miłe dla wszystkich. Pytanie tylko jak budżet sobie odrobi tę stratę którą poniesie?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Cudów nie ma takie perpetum mobile w ekonomii nie istnieje. Manna z nieba dla półgłówków.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
snakevenom
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
przemo_jakub
Uwierzę jak faktycznie moja podstawowa pensja wzrośnie z miesiąca na miesiąc o 600zl bo właśnie w pułapie 3 tyś netto się znajduję. Ciekawe czy równocześnie ceny nie skończą wszędzie o 20%
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
snakevenom
na krótko wzrosnie. ale Gierkowska polityka własnie na tym polega jak w tym sloganie " nie cieszcie się osły że wam pensje wzrosły ja ceny podwoje i wyjde na swoje." jak Inwestycje Citowców zaczną się przemieszczać np do Czechów to ceny pójda do góry. Znowu będą wołać "ćpuny 25X" PO wróć bo naród Kuno.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane