• rozwiń

Rok 2020 w portfelu. Co zdrożeje, co potanieje?

Zapowiedź wicepremiera w sprawie rekompensat Odtwórz: Zapowiedź wicepremiera w sprawie rekompensat
Zapowiedź wicepremiera w sprawie rekompensat "Źródło: Polskie Radio"

W 2020 roku przynajmniej dla części klientów wzrosną rachunki za prąd, choć jednocześnie rząd zapewnia, że te podwyżki zrekompensuje. Więcej możemy zapłacić za wywóz śmieci, alkohol i papierosy, prawdopodobnie wzrosną również ceny napojów. Tańszy będzie natomiast gaz.

Prąd

Od stycznia nie obowiązuje już zamrożenie cen prądu, wprowadzone ustawą z grudnia 2018 roku. W grudniu prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na sprzedaż energii trzem tak zwanym sprzedawcom z urzędu - spółkom Tauron, Enea i Energa Obrót.

Wzrost rachunku dla odbiorców Tauron Sprzedaż od 1 stycznia 2020 roku wyniesie 12 proc. Z kolei rachunki klientów Enei i Energi Obrót będą wyższe o odpowiednio 12,2 i 11,3 procent.

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapowiedział już, że rząd zaproponuje w najbliższym czasie rozwiązania ustawowe, które ustanowią rekompensaty dla indywidualnych odbiorców energii elektrycznej.

Alkohol i papierosy

Od Nowego Roku obowiązuje wyższa o 10-proc. stawka akcyzy na alkohol i papierosy.

Ministerstwo Finansów szacuje, że wskutek podwyżki akcyzy na przykład półlitrowa butelka wódki podrożeje o około 1,4 zł, a cena półlitrowej puszki piwa wzrośnie o około 0,06 zł.

Resort obliczył też, że podwyższenie akcyzy związane z wyrobami tytoniowymi może podnieść cenę paczki papierosów (20 sztuk) przeciętnie o około 1,02 zł, a paczka tytoniu (50 g) będzie droższa o 1,69 zł.

Według resortu finansów zmiana stawek akcyzy na używki wynika przede wszystkim z rosnących kosztów przeciwdziałania skutkom społecznym i zdrowotnym konsumpcji napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych.

Jak podkreślano, za polityką prozdrowotną przemawia fakt, że w ciągu roku z powodu chorób odtytoniowych umiera blisko 70 tysięcy Polaków, a alkohol powoduje 12 tysięcy zgonów rocznie.

Napoje

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów.

W projekcie zaproponowano nałożenie dodatkowej opłaty, tak zwanego podatku od cukru, na napoje z dodatkiem substancji o właściwościach słodzących (np. monosacharydów, disacharydów, oligosacharydów) i substancji aktywnych (kofeiny, guarany lub tauryny). Ustawa ma wejść w życie 1 kwietnia 2020 roku.

Razem z inną proponowaną opłatą, od tak zwanych małpek, czyli napojów alkoholowych w opakowaniach o małej objętości, oraz opłatą od reklam suplementów diety ma dać w przyszłym roku 2,3 miliarda złotych, z których większość trafi do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Paliwa

Od stycznia rośnie opłata paliwowa na benzynę, olej napędowy i gaz, co może nieco podnieść ceny paliw.

Od środy stawka za 1000 l benzyn silnikowych  wynosi 138,49 zł, opłata za 1000 l olejów napędowych i wyrobów powstałych ze zmieszania tych olejów z biokomponentami oraz biokomponentów stanowiących samoistne paliwa -  306,34 zł, a opłata za 1000 kg gazów wynosi 170,55 zł.

Opłatę paliwową od paliw silnikowych płacą: producenci paliw silnikowych i gazu, importerzy paliw silnikowych i gazu, podmioty dokonujące nabycia wewnątrzwspólnotowego, w rozumieniu przepisów o podatku akcyzowym, paliw silnikowych i gazu oraz inne podmioty podlegające, na podstawie przepisów o podatku akcyzowym, obowiązkowi podatkowemu w zakresie podatku akcyzowego od paliw silnikowych.

Wzrost opłaty paliwowej wynika z przepisów zawartych w ustawie o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Krajowym stawki opłaty paliwowej. Podwyższa się je w stopniu, który odpowiada wskaźnikowi wzrostu cen towarów i usług w okresie pierwszych trzech kwartałów roku w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego.

Większy wpływ na ceny na stacjach niż opłata paliwowa ma cena ropy i kurs dolara. Na wycenę surowca będzie miała wpływ sytuacja międzynarodowa (wygaszenie wojny handlowej, napięcia na Bliskim Wschodzie). Analitycy wprawdzie nie spodziewają się gwałtownych zmian, warto jednak odnotować, od w 2019 roku ropa typu WTI zyskała na wartości ponad 35 proc., a Brent - 23 proc.

Waluty

Ekonomiści z TMS Brokers prognozują, że w 2020 roku złoty powinien się umacniać. Wskazują jednocześnie dla pewne ryzyko dla polskiej waluty.

"Zagrożenia dla sektora bankowego z tytułu wyroków w sprawach dotyczących kredytów frankowych są potencjalnym katalizatorem osłabienia złotego, choć widzimy w tym jedynie źródło dla szokujących nagłówków niż faktyczny problem ważący na fundamentach PLN. Stąd po każdym epizodzie deprecjacji powinno następować szybkie odreagowanie" – piszą w komentarzu.

Eksperci przewidują, że umocnienie euro do głównych walut będzie istotnym czynnikiem dla wzrostu wartości złotego. Spodziewają się również pasywnej polityki Rady Polityki Pieniężnej w 2020 i 2021 r. (brak zmian stóp procentowych), co pozostanie bez wpływu na złotego.

Według analityków TMS Brokers, pod koniec 2020 roku, za jedno euro będziemy musieli zapłacić 4,25 zł. Dolar będzie kosztował 3,63 zł, frank szwajcarski – 3,73 zł, a funt – 5,06 zł.

Raty kredytu

Nawet o połowę mogą wzrosnąć w 2020 roku raty 45 tysięcy polskich kredytobiorców - wynika z wyliczeń Expandera. Powód? Kończy się okres dopłat do kredytów hipotecznych osób, które skorzystały z programu "Rodzina na swoim" w 2012 roku.

W 2019 roku dopłaty z programu "Rodzina na swoim" straciło 51 tysięcy osób, a ostatnia grupa 10 tysięcy osób straci dofinansowanie w 2021 roku - podają analitycy Expandera.

Program polegał na tym, że państwo pokrywało mniej więcej połowę odsetek naliczonych w danym miesiącu, ale tylko przez pierwszych osiem lat spłaty. To powodowało, że uczestnicy programu płacili dotychczas znacznie niższe raty niż ci, którzy zaciągnęli zwykły kredyt.

Dla przykładu w 2012 roku rata standardowego kredytu na kwotę 200 000 złotych wynosiła 1250 złotych, a rata kredytu z dopłatą (dla rodziny) 675 złotych. Początkowo dofinansowanie wynosiło więc 575 złotych miesięcznie.

Jak zmieni się rata preferencyjnego kredytu na 200 000 złotych na 30 lat:

Dość spokojni mogą być kredytobiorcy, którzy swoje zobowiązania na zakup nieruchomości zaciągnęli złotych. Z wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego wynika, że stopy procentowe mogą pozostać na dotychczasowym poziomie w 2020 roku.

Frankowi kredytobiorcy też mogą nieco odetchnąć, jeśli sprawdzą się prognozy dotyczące osłabienia kursu szwajcarskiej waluty w stosunku do złotego.

Wywóz śmieci

Rosną natomiast opłaty za wywóz śmieci. Już w ubiegłym roku ceny podniosła duża część miast i gmin. Łodź na przykład w 2019 roku robiła to dwukrotnie – w styczniu cena za segregowane śmieci podskoczyła z siedmiu do 13 złotych za osobę. Od pierwszego grudnia wzrosła już do 24 złotych.

Rada Warszawy uchwaliła, że najwcześniej od lutego będzie obowiązywał nowy system opłat za odbiór odpadów komunalnych. Nowe przepisy przewidują ryczałt. Stała miesięczna kwota za odbiór nieczystości segregowanych z domu jednorodzinnego wyniesie 94 zł, a z mieszkania w zabudowie wielorodzinnej - 65 zł za miesiąc. W razie niesegregowania śmieci opłaty będą dwukrotnie większe, przy czym jeżeli np. kilku mieszkańców bloku nie będzie segregowało odpadów, to podwójną stawkę zapłacą wszyscy.

Według obecnych przepisów jedna osoba zamieszkująca dom jednorodzinny za odbiór segregowanych śmieci płaci 30 zł miesięcznie, dwie osoby - 45 zł, a trzy i więcej - 60 zł. W przypadku lokalu w domu jednorodzinnym opłaty wynoszą odpowiednio: 15 zł, 23 zł i 30 zł.

W Białymstoku opłaty za wywóz śmieci wzrosną od marca 2020 roku – zdecydowali o tym 20 grudnia miejscy radni. Przy selektywnej zbiórce odpadów właściciele mieszkań do 40 mkw. zapłacą 16 zł miesięcznie, mieszkań o powierzchni 40,01-80 mkw. - 36 zł, a powyżej 80 mkw. - 45 zł. Możliwa będzie zniżka 1-3 zł za kompostowanie bioodpadów.

Podwyżki wyniosą więc od 7 do 16 zł miesięcznie, w zależności od wielkości lokalu. Obecnie przy zbiórce selektywnej właściciele mieszkań o powierzchni do 40 mkw. płacą 9 zł miesięcznie, mieszkań o powierzchni 40,01-80 mkw. 21 zł, a mieszkań i domów o większej powierzchni - 29 zł.

Samorządy tłumaczą, że ceny rosną, bo coraz więcej kosztuje prąd, praca ludzi i składowanie śmieci. Miasta za wyższe ceny winią też między Ministerstwo Środowiska, które nakazało dzielenie odpadów na pięć rodzajów.

Nowością dla wielu mieszkańców będą nie tylko wyższe opłaty, ale też kary za niesegregowanie śmieci. Według przepisów z września mogą je wprowadzić wszystkie miasta.

Żywność

Od 1 kwietnia 2020 roku zaczną obowiązywać nowe stawki podatku VAT na niektóre towary. W związku z tym powinniśmy mniej płacić za owoce tropikalne i cytrusowe, niektóre orzechy jadalne, skórki owoców cytrusowych lub melonów, które zostaną objęte stawką do 5 procent. Teraz są opodatkowane 8-procentową stawką.

Tańsze powinno być również pieczywo oraz ciastka, które będą objęte 5-procentową stawką. Teraz pieczywo i wyroby ciastkarskie są objęte trzema stawkami: 5, 8 i 23 procent w zależności od terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości.

Stawka 5-procentowa (teraz 8 proc.) będzie obowiązywała również w przypadku zup, bulionów, żywności homogenizowanej i dietetycznej. Musztarda, słodka papryka oraz niektóre przyprawy przetworzone (na przykład pieprz, tymianek) - zostaną objęte 8-procentową stawką jak pozostałe przyprawy. Teraz jest to 23 procent.

Żywność dla niemowląt i małych dzieci (a także smoczki, pieluszki oraz foteliki samochodowe) będą objęte stawką 5-procentową (teraz 8 procent), podobnie jak artykuły higieniczne (podpaski, tampony higieniczne, pieluchy).

Są jednak produkty, dla których stawki VAT wzrosną. Dotyczy to niektórych przypraw nieprzetworzonych (na przykład kmin, szafran, kurkuma). Tutaj stawka wzrośnie z 5 do 8 procent.

Podrożeją też owoce morza. Stawki na homary i ośmiornice, inne skorupiaki, mięczaki i bezkręgowce wodne (między innymi kraby, langusty, krewetki, ostrygi, małże, ślimaki) oraz przetwory z nich, a także kawior i dania sprzedawane w placówkach gastronomicznych - wzrosną z 5 procent do 23 procent.

Wzrost obejmie także lód używany do celów spożywczych i innych celów chłodniczych. W tym przypadku stawka zostanie podniesiona z 8 na 23 procent.

Według ekspertów droższe ma być również mięso, w szczególności wieprzowina. Na rynku brakuje tego mięsa, co spowodowane jest w głównej mierze szalejącą w Chinach epidemią afrykańskiego pomoru świń (ASF). Chińczycy zmuszeni są importowania dużej ilości wieprzowiny, co powoduje gwałtowny wzrost cen.

Gaz

Od 1 stycznia 2020 roku zapłacimy mniej za gaz. PGNiG Obrót Detaliczny obniżył bowiem cenę gazu od początku roku dla gospodarstw domowych o 2,9 proc. Obniżoną taryfę zatwierdził prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Tak kończy się najlepszy rok dla notowań ropy od 2016.

"Zmiany w Taryfie w zakresie obrotu paliwami gazowymi dotyczą wyłącznie zmiany ceny za gaz. Stawki opłat abonamentowych pozostają na tym samym poziomie. Nowa zatwierdzona taryfa dla paliwa gazowego dla gospodarstw domowych będzie obowiązywać do 30 czerwca 2020 roku" – podkreślił PGNiG w komunikacie.

Samochody

Osoby, które planują kupno samochodu o napędzie hybrydowym, mogą w 2020 roku zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych. Wszystko przez to, że stawki podatku akcyzowego dla tych pojazdów hybrydowych zostały obniżone o 50 procent.

Zgodnie z nowym prawem samochody hybrydowe o pojemności silnika większej niż 2000 centymetrów sześciennych, ale nie wyższej niż 3500 centymetrów sześciennych, mają być objęte 9,3-proc. podatkiem akcyzowym. W przypadku pojazdów z silnikami do 2000 centymetrów sześciennych stawka podatku ma wynosić 1,55 procent. Obecnie jest to odpowiednio 18,6 proc. i 3,1 proc.

Celem nowych przepisów ma być pobudzenie rynku i używania samochodów niskoemisyjnych. Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar podał, że w CEPiK-u na koniec września 2019 roku zarejestrowanych było 90 048 klasycznych hybryd (HEV), ponadto 10 276 tak zwanych miękkich hybryd (MHEV) oraz 4 407 hybryd plug-in (PHEV).

Zaoszczędzić mogą także osoby, które kupią auto elektryczne. Przepisy, które weszły w życie pod koniec listopada ubiegłego roku zakładają bowiem dofinansowanie w wysokości 30 procent ceny zakupu pojazdu elektrycznego lub pojazdu napędzanego wodorem.

Przy czym kwota wsparcia dla pojazdu elektrycznego nie może być wyższa niż 37,5 tysiąca złotych, a dla pojazdu napędzanego wodorem 90 tysięcy złotych. Dofinansowaniem może być objęty zakup pojazdu elektrycznego, którego cena nie przekracza 125 tysięcy złotych, a w przypadku pojazdu wodorowego 300 tysięcy złotych.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane