• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

500 plus napędza gospodarkę. Ale ceny wzrosną

500 plus napędza gospodarkę. Ale ceny wzrosną
Foto: shutterstock.com Foto: Dynamikę cen w I połowie 2016 r. zwiększały wyższe niż rok wcześniej ceny żywności.

W lipcu dziewiąty miesiąc z rzędu wzrósł - tym razem o 0,4 pkt - Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) - poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Według instytutu mamy do czynienia z kumulacją czynników sprzyjających powrotowi inflacji. Tymczasem, jak prognozuje NBP, polskie PKB w kolejnych kwartałach przyspieszy m.in. dzięki realizacji wypłat z programu 500 Plus.

W Polsce nadal utrzymuje się deflacja i stabilny wzrost aktywności gospodarczej; PKB w kolejnych kwartałach przyspieszy m.in dzięki realizacji wypłat z Programu Rodzina 500 Plus - wynika z lipcowej projekcji inflacji NBP.

"Główną przyczyną ujemnej dynamiki cen w Polsce są czynniki zewnętrzne, w tym przede wszystkim wcześniejszy silny spadek cen surowców energetycznych na rynkach światowych, który obniża krajowe ceny energii. Niższe ceny energii przyczyniają się z kolei do obniżenia cen innych towarów i usług, a w konsekwencji – ujemnych wskaźników inflacji bazowej" - wskazuje ogłoszony w poniedziałek raport.

Mniej inwestycji

Według NBP na utrzymywanie się niskiej dynamiki cen konsumenta w Polsce ma wpływ powolny wzrost cen w otoczeniu polskiej gospodarki, dodatkowo przyczynia się do nich brak presji popytowej i kosztowej.

Dynamikę cen w I połowie 2016 r. zwiększały wyższe niż rok wcześniej ceny żywności.

"W Polsce utrzymuje się stabilny wzrost aktywności gospodarczej, choć w ostatnich kwartałach dynamika PKB podlegała pewnym wahaniom. Po silnym przyspieszeniu w IV kw. ub.r., w I kw. br. wzrost gospodarczy spowolnił ze względu na obniżenie się inwestycji, związane głównie z zakończeniem perspektywy finansowej UE 2007-2013" - podkreśla NBP.

Efekt 500 plus

"Głównym źródłem wzrostu gospodarczego w I kw. pozostało przyspieszenie wzrostu popytu konsumpcyjnego, postępujące w warunkach dobrej sytuacji na rynku pracy i poprawy nastrojów gospodarstw domowych. W kolejnych kwartałach oczekiwane jest dalsze przyspieszenie wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych, wspierane przez uruchomienie wypłat z programu "Rodzina 500 plus" - dodaje.

Według NBP spowolnienie wzrostu gospodarczego w I kw. było "najprawdopodobniej przejściowe", a w kolejnych kwartałach dynamika PKB powinna wzrosnąć. "Korzystna sytuacja makroekonomiczna, w tym poprawa na rynku pracy i dobra sytuacja finansowa przedsiębiorstw, a także niższe niż w poprzednich latach oprocentowanie kredytów sprzyjają stabilnemu wzrostowi akcji kredytowej w polskiej gospodarce" - podaje.

Raport zwraca również uwagę na spadek dynamiki inwestycji w gospodarce w ostatnich kwartałach, któremu towarzyszyło osłabienie wzrostu nakładów inwestycyjnych przedsiębiorstw.

Ceny pójdą w górę

Tymczasem Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2016 r. wzrósł o 0,4 punktu w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca. "Był to dziewiąty z rzędu wzrost wskaźnika - napisano w komunikacie BIEC.

Zgodnie z danymi BIEC w czerwcu br. WPI wyniósł 77,4 pkt, a w maju 77 pkt.

"Mimo że obecny wzrost WPI nie należał do najsilniejszych, to krajowe czynniki sprzyjające powrotowi inflacji kumulują się. Głównie są to: utrzymująca się tendencja do osłabienia złotego podrażająca import, wzrost oprocentowania dłużnych papierów rządowych, finansujących głównie cele konsumpcyjne oraz wzrost oczekiwań inflacyjnych konsumentów. Czynniki zewnętrzne związane głównie z cenami surowców obarczone są dużą niepewnością wynikającą z sytuacji geopolitycznej" - dodano.

Złotówka traci

Według BIEC do wzrostu wskaźnika w największym stopniu przyczyniły się w tym miesiącu rosnące notowania indeksu cen surowców publikowanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Ceny surowców rosną od lutego br., z czego najsilniejszy wzrost dotyczył cen ropy naftowej, metali rzadkich oraz niektórych surowców żywnościowych. Wyższe ceny surowców na światowych rynkach w połączeniu z tendencją do osłabiania złotego wpłynąć mogą na wzrost cen towarów importowanych, co - zdaniem BIEC - w konsekwencji skłoni krajowych producentów do podwyżek.

W komunikacie zwrócono uwagę, że co prawda, w ostatnim miesiącu złoty nie osłabiał się w takim tempie jak w poprzednich miesiącach br., jednak w ciągu ostatniego roku stracił w stosunku do euro ponad 6 proc.

Wśród menedżerów firm sektora produkcyjnego od ponad roku utrzymuje się względna równowaga pomiędzy odsetkiem firm planujących w najbliższym czasie podniesienie cen a odsetkiem tych przedsiębiorców, którzy planują obniżki. "Okres lata nie jest jednak zbyt miarodajny dla określenia dominujących w najbliższej przyszłości tendencji ze względu na sezonowy spadek cen warzyw i owoców oraz sezonowe obniżki w branży odzieżowej" - zastrzeżono.

Koszty pracy w górę

Z badań BIEC wynika, że wśród konsumentów oczekiwania inflacyjne przybrały na sile w porównaniu z miesiącami poprzednimi. Wskaźnik oczekiwań inflacyjnych polskich konsumentów publikowany przez OECD wzrósł do poziomu najwyższego w ciągu ostatniego roku. Od drugiej połowy ubiegłego roku przybierał on w większości miesięcy wartości ujemne, co oznaczało przewagę oczekiwań deflacyjnych nad oczekiwaniami wzrostu cen.

"Obecnie proporcje te uległy odwróceniu i wśród konsumentów obserwujemy niewielką przewagę tych, którzy spodziewają się wzrostu cen. Spośród pozostałych składowych, decydujących o kosztach prowadzenia działalności gospodarczej, proinflacyjnie oddziałują również koszty związane z zatrudnieniem pracowników. Jednostkowe koszty pracy od początku tego roku wzrosły o ponad 14 proc. przy braku wyraźnej poprawy wydajności pracy" - wyjaśniono.

BIEC zaznaczył, że wzrost cen surowców oraz wyższe koszty pracy oznaczają dla firm utratę sporej części zaplanowanej marży, a w konsekwencji pogorszenie ich sytuacji finansowej.

Z ostatniego tzw. szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w czerwcu nadal mieliśmy do czynienia z deflacją liczoną rok do roku - wyniosła ona 0,8 proc., ale w ujęciu miesięcznym kolejny miesiąc z rzędu nastąpił nieznaczny wzrost cen, tym razem o 0,2 proc.

 

Ceny w Rosji galopują. Inflacja przekroczy 9 proc.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ram
Loading...
ram
Najbardziej wredne jest to, że ceny wzrosną też tym , którzy płacą na te "pińset" , ale nie dostają rekompensaty wzrostu cen w postaci tych wypłat nx500zł .
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
emex74
wraz z inflacją znacznie osłabi się złotówka, zatem ceny walut też pójdą w górę. Spłata kredytów frankowych podrożeje, towary i surowce importowane (w tym ropa) podrożeją, waluty podrożeją, wycieczki zagraniczne podrożeją itp.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Marys_kalcer
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lastanetaarion
No jeszcze kilka miesięcy tego rozdawnictwa i bułka będzie po 2 i pół tysiąca złotych, czyli akurat starczy z pensji, albo z 5 dzieci (przy założeniu, że na 1 też dostaną)...
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane