• rozwiń
    • WIG20 2319.71 -0.23%
    • WIG30 2662.64 -0.26%
    • WIG 59738.56 -0.33%
    • sWIG80 11584.37 -0.50%
    • mWIG40 4033.33 -0.77%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

BZ WBK na wojnie z bitcoinem. Bank wypowiada niektóre umowy

Eksperci o ryzyku związanym z inwestowaniem w kryptowaluty Odtwórz: Eksperci o ryzyku związanym z inwestowaniem w kryptowaluty
Eksperci o ryzyku związanym z inwestowaniem w kryptowaluty "Źródło: TVN24 BiS"

Wobec przypadków wykorzystywania kryptowalut do nielegalnej lub nieetycznej działalności, bank podjął decyzję o nienawiązywaniu relacji z podmiotami, zajmującymi się obrotem wirtualnymi walutami - poinformowało biuro prasowe Banku Zachodniego WBK. W przypadku, gdy współpraca została już podjęta, bank "wycofuje się z tych relacji", czyli w praktyce wypowiada zawarte umowy.

Bank Zachodni WBK odpowiedział na pytanie o doniesienia medialne dotyczące wypowiedzenia umowy klientowi, który wykorzystywał konto do obrotu kryptowalutą. Biuro prasowe banku zaznaczyło, że "z uwagi na obowiązek zachowania tajemnicy bankowej określony Prawem bankowym, bank nie może się wypowiadać na temat poszczególnych klientów".

"Natomiast, co do zasady Bank Zachodni WBK S.A., jako podmiot, do którego obowiązków należy dołożenie szczególnej staranności w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa przechowywanych środków oraz obowiązków wypływających z ustawy z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, zobowiązany jest przeciwdziałać sytuacjom, które mogą zagrozić bezpieczeństwu powierzonych Bankowi środków finansowych oraz dokonywać oceny ryzyka prania pieniędzy. Bank dąży do tego, aby nie prowadzić rachunków klientom, których działalność jest niezgodna z prawem" - zaznaczyło biuro prasowe BZ WBK.

Bank wypowiada niektóre umowy

"Ponadto, wobec przypadków wykorzystywania kryptowalut również do nielegalnej lub nieetycznej działalności, Bank opierając się na określonej w kodeksie cywilnym zasadzie swobody umów podjął decyzję o nienawiązywaniu, co do zasady, relacji z podmiotami zajmującymi się obrotem wirtualnymi walutami oraz o wycofywaniu się z tych relacji, gdy współpraca została już podjęta" - głosi odpowiedź.

Dotyczy to przykładowo giełdy kryptowalut, kantorów handlujących w przewadze kryptowalutami lub innych klientów, dla których taki handel jest głównym przedmiotem działalności. W swej decyzji BZ WBK kierował się m.in. stanowiskiem KNF, wskazującym na bardzo wysokie ryzyko inwestowania w kryptowaluty.

Bank zarazem podkreślił, że nie wypowiada umów osobom fizycznym, "które w sposób standardowy kupują/sprzedają kryptowaluty".

"Nie są pieniądzem"

Kilka dni temu dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Barszczewski przypominał o akcji informacyjnej, jaką prowadzą NBP i KNF, w ramach której informują potencjalnych inwestorów o zagrożeniach, jakie wiążą się z inwestowaniem w kryptowaluty.

Przypominał, że kryptowaluty "nie są pieniądzem, czyli prawnym środkiem płatniczym, nie są emitowane przez banki centralne państw, nie są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, nie są pieniądzem elektronicznym, nie mogą być wykorzystywane do spłaty zobowiązań podatkowych, nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności i nie podlegają ustawom - np. o usługach płatniczych czy o obrocie instrumentami finansowymi".

Przyznawał, że kryptowaluty nie generują w tej chwili ryzyka dla systemu finansowego, ale "jest spore prawdopodobieństwo stałego wzrostu działalności przestępczej, jaka może być skierowana przeciwko użytkownikom walut wirtualnych".

- Należy także zdawać sobie sprawę z ryzyka związanego z wykorzystywaniem walut wirtualnych do prania pieniędzy czy finansowania terroryzmu. Ponadto jest jeszcze kwestia zmienności cen. Kurs bitcoina w ostatnim czasie bardzo szybko wzrastał. Chcemy przebić się z przesłaniem, że to nie musi trwać wiecznie - mówił Barszczewski.

Możliwe cyberataki

Zwracał także uwagę na możliwe cyberataki na infrastrukturę platform oferujących kryptowaluty, co może stwarzać ryzyko utraty zgromadzonych środków.

- Z tym wiąże się kolejna kwestia, a mianowicie brak poręczeń, gwarancji. Mieliśmy do czynienia z przypadkiem serwisu wymiany kryptowalut, który z dnia na dzień po prostu zniknął. W przypadku depozytów BFG gwarantuje klientom wypłatę do 100 tys. euro. Jeśli zaś ktoś zainwestuje środki w waluty wirtualne, gwarancji nie ma żadnych i w razie kłopotów zostaje z niczym. A KNF czy UOKiK nie mają wtedy żadnych prawnych narzędzi, żeby poszkodowanemu klientowi pomóc - mówił.

Z kolei poseł Wojciech Murdzek (PiS), przewodniczący nadzwyczajnej komisji sejmowej ds. deregulacji, mówił w rozmowie z PAP, że wobec faktu, iż kryptowaluty stają się coraz bardziej popularne, należałoby się zastanowić nad stworzeniem ram prawnych dotyczących obrotu nimi.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane