• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Bugaj o 500 plus: Będą skutki uboczne. Dużo biednych nie dostanie nic

Bugaj o 500 plus: Będą skutki uboczne. Dużo biednych nie dostanie nic
Foto: Shutterstock Foto: Bugaj o 500 plus: dużo biednych nie dostanie nic, a dostaną bogate rodziny

Adresatem i beneficjentem polityki, także społecznej i demograficznej PiS, ma być przede wszystkim rodzina, nie jednostka. To ma różne skutki, które raczej nie są dobre, np. to, że pieniędzy nie dostanie dużo biednych ludzi, a dostaną lepiej sytuowane rodziny - mówi Ryszard Bugaj, który jest ekonomistą, prof. PAN.

Docelowo koszty programu 500 plus to ok. 22 mld złotych rocznie - przypomniał Bugaj. Jego zdaniem to i dużo, i mało.

- Mimo wszystko to jednak niewiele ponad 1 proc. PKB. A poza tym standardy europejskie są jeszcze wyższe, wydatki na cele socjalne i demograficzne są tam kilka razy wyższe - wskazał.

"Trzeba zaryzykować"

Zdaniem Bugaja "co do zasady" należy zaryzykować wydanie tak dużych pieniędzy na cele pronatalistyczne i jednocześnie podwyższyć dochody Polaków.

- Należy to zrobić, nawet nie mając gwarancji sukcesu. Trzeba zaryzykować. Ale przyjęta formuła jest dość kontrowersyjna i grozi nieefektywnością, niesprawiedliwością i przysporzy PiS wielu nowych krytyków na dłuższą metę - zaznaczył.

Skutki uboczne

I kontynuował: "Będą skutki uboczne. Bo będą ludzie znacznie bogatsi, którzy dostaną te pieniądze, i ludzie znacznie biedniejsi, którzy nie dostaną. Ale w tej formule wsparcia, jaką zaproponował PiS, to nieuniknione. Inne pomysły, jak je rozdysponować, są jeszcze gorsze. Na przykład pomysł, żeby na masową skalę robić testy dochodowe. Test dochodowy jest bardzo kosztowny i pochłonąłby sporą część z owych 22 mld złotych rocznie zaplanowanych na program 500 plus. A poza tym taki test i tak jest w dużym stopniu niepewny i mógłby być nieefektywny. Słyszałem, że tylko Marek Borowski zgłosił ciekawą alternatywę, która zresztą i tak ma wady: na pierwsze dziecko 250 złotych miesięcznie, na kolejne odpowiednio więcej".



- Rząd twierdzi, że to nie jest program socjalny, tylko demograficzny, że to inwestycja w przyszłość. Mi się wydaje, że to jest program i taki, i taki. Nie lekceważyłbym faktu, że np. w części rodzin wielodzietnych może poprawić się sytuacja dzieci. To byłby z pewnością efekt socjalny. Co do demografii - generalnie moje zdanie jest takie, że problemy demograficzne powinny być rozwiązywane w formie bezpośrednich dotacji na dzieci, ale nie w tej formie, lecz różnych świadczeń. Przykładowo, można pieniądze dać szkołom, by organizowały różne wyjazdy, aktywności dla dzieci, finansowały posiłki itd. Pieniądze można by też przeznaczyć na rozwiązywanie problemów mieszkaniowych - dodał prof. Bugaj.

Polityka w tle

Jego zdaniem za decyzją PiS o takiej, a nie innej formule, stoją kwestie ideowe i polityczne.

- To przysparza PiS zwolenników, ale też przeciwników. PiS to konserwatyści, a przynajmniej chcą pokazać się jako konserwatyści. Dlatego adresatem i beneficjentem polityki, także społecznej i demograficznej, ma być przede wszystkim rodzina, a nie jednostka. To ma różne konsekwencje, moim zdaniem to raczej nie są dobre konsekwencje, jak na przykład właśnie takie, że pieniędzy nie dostanie dużo biednych ludzi, a dostaną lepiej sytuowane rodziny - konkludował Bugaj.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Brain Scientist
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prawdzic
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prawdzic
c.d...Bo jak wysokie osoby w Państwie,chcą być lokajami prezesa, to tak je nazywajmy i..traktujmy !!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turwal
Pracuję w środowisku rodzin patologicznych ,wielodzietnych.
Projekt 500+ wzbudził ogromną radość.
Rozpisywane są i ustalane terminy imprez w kolejnych rodzinach.
Niestety pozostają nadal na utrzymaniu społeczeństwa zapomniane i opuszczone dzieci.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Nikodem79
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Andrzej Maliniak
To jest dodatek w wiekszosci konsumpcyjny, czyli np. więcej i lepiej zjesz i tyle. Jak za gierka, poszło w przezarcie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prawdzic
Nie jestem ekonomistą, ale wydawanie darowizny, napędza gospodarkę ? To dajmy po..5.000 !! Napędzi jeszcze bardziej !Tyle, że darczyńcą, jesteśmy ..MY !! NIE Szydło ! Ani żaden pis !!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
irekwj
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turwal
Masz rację.
Niestety matematyka nie jest najlepszą stroną PiS.
Za idiotyczne decyzje zapłaci całe społeczeństwo a nie tylko wyborcy PiS.
A Rząd ? (jak mawiał klasyk-starsi pamiętają Rzecznika Rządu Jerzego Urbana)
RZĄD SIĘ SAM WYŻYWI.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane