• rozwiń
    • WIG20 2372.33 +0.07%
    • WIG30 2722.04 +0.07%
    • WIG 60959.72 +0.03%
    • sWIG80 11989.42 -0.64%
    • mWIG40 4183.30 -0.01%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Unia Europejska

Armia urzędników i brukselskie pałace. Sprawdź, ile kosztuje unijna administracja

Radosław Sikorski o unijnej biurokracji Odtwórz: Radosław Sikorski o unijnej biurokracji
Foto: Shutterstock | Video: tvn24 Foto: Pieniądze z budżetu UE są przeznaczane m.in. na administrację | Video: Radosław Sikorski o unijnej biurokracji

Nadmierna biurokracja, była jedną z głównych kwestii podnoszonych przez zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.Wydatki administracyjne stanowią nieco ponad 6 proc. całego budżetu Unii Europejskiej - wynika z danych dostępnych na stronie Parlamentu Europejskiego. W tym roku będzie to kwota przekraczająca bagatela 8,9 mld euro.

Nie tylko przeciwnicy UE w Wielkiej Brytanii używają tego argumentu. Podobne pojawiają się w debacie publicznej w Polsce.

- Trzeba też osłabić nacisk biurokratyczny ze strony Brukseli - podkreślał Jarosław Kaczyński w poniedziałkowej rozmowie z "Rzeczpospolitą". - Przecież ta gigantyczna produkcja prawa to efekt biurokratycznego działania UE. To dla wielu jest już nie do wytrzymania, to ogranicza możliwości rozwoju, spowalnia inwestycje itd. Za pieniądze Unii funkcjonują dziś dziesiątki tysięcy urzędników europejskich. W jakiejś mierze to jest potrzebne. Ale czy wszystko? - mówił.

Zgoła odmienne zdanie w tej kwestii prezentował natomiast były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - Koszt biurokracji Unii Europejskiej to 5 proc. budżetu Unii. Proszę mi pokazać w Polsce firmę, organizację pozarządową, która ma 5 proc. kosztów administracyjnych. To są wszystko bzdury, w które ludzie w Wielkiej Brytanii uwierzyli, bo tak ich dezinformowano przez 30 lat. Nie stać nas w Polsce na uprawianie tej propagandy dłużej - podkreślał Sikorski w "Faktach po Faktach" w TVN24.

Postanowiliśmy zatem sprawdzić te informacje.

Tysiące urzędników?

Zgodnie z ubiegłoroczną decyzją Parlamentu Europejskiego unijny budżet na 2016 rok po stronie wydatków wynosi blisko 144 mld euro. A jak wynika z danych dostępnych na stronie Parlamentu Europejskiego, wydatki administracyjne stanowią zaś nieco ponad 6 proc. całego budżetu.

Oznacza to, że wydatki na biurokrację przekroczą w tym roku ponad 8,9 mld euro. Środki te są przeznaczane na personel, administrację i utrzymanie budynków.

Jak wynika z najnowszych danych, w instytucjach Unii Europejskiej zatrudnionych jest 55 tys. urzędników, co stanowi 0,011 proc. całej populacji UE. Sama tylko Komisja Europejska na stałe zatrudnia około 1750 lingwistów i 600 pracowników pomocniczych.

Uposażenia urzędników europejskich są zresztą jednym z punktów, który wywołuje szczególny kontrowersje społeczne. W 2004 i 2014 roku przeprowadzono dwie reformy dot. warunków pracy i wynagrodzeń urzędników europejskich, mające na celu uczynienie europejskiej służby cywilnej bardziej efektywną i ograniczenie kosztów jej funkcjonowania.

Wśród zapisów przewidziano zmniejszenie liczby urzędników o 5 proc., podniesienie wieku emerytalnego oraz zmiany w systemie awansów. W ramach porozumienia Parlament Europejski zobowiązał się, że w latach 2016-2019 zredukować liczbę etatów o 197.

Utrzymanie PE

Pieniądze z unijnego budżetu przeznaczane są także na utrzymanie Parlamentu Europejskiego. Ten koszt w przeliczeniu na jednego mieszkańca UE wynosi ok. 3 euro rocznie, co jest niewielką sumą w porównaniu do kosztów utrzymania parlamentów narodowych.

Jak czytamy na stronie PE, przeciętny mieszkaniec Niemiec wydaje bowiem na Bundestag 8,20 euro rocznie, przeciętny mieszkaniec Francji przeznacza 8,10 euro rocznie na Zgromadzenie Narodowe, a Brytyjczyk - 7,30 euro na Izbę Gmin. Sejm i Senat kosztują każdego mieszkańca Polski ponad 13 zł, czyli ponad 3 euro rocznie.

Choć nie mamy danych za ten rok, to w 2014 roku budżet PE wyniósł 1,756 mld euro. Z tego 35 proc. przeznaczane jest na utrzymanie personelu, głównie na wynagrodzenia urzędników pracujących w Sekretariacie Generalnym, ale też na pokrycie kosztów tłumaczeń ustnych i pisemnych oraz kosztów podróży służbowych. 27 proc. budżetu PE w 2014 stanowiły wydatki posłów, w tym: wynagrodzenia, diety oraz koszty utrzymania biur i asystentów. Kolejne 6 proc. przeznaczane jest na działalność grup politycznych.

Wydatki administracyjne, obejmujące politykę informacyjną oraz utrzymanie infrastruktury informatycznej i telekomunikacyjnej, stanowią 21 proc. budżetu. 11 proc. budżetu to koszt utrzymania budynków PE, w tym: koszty wynajmu, budowy, zarządzania, ochrony oraz bieżące wydatki w trzech miejscach pracy PE: Brukseli, Luksemburgu i Strasburgu oraz w biurach informacyjnych w 28 państwach członkowskich.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (11)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
DexterM
Jeśli Polak płaci 13zł na parlament, jest nas 38 mln, to sejm i senat kosztuje nas ok 0,5 mld. Jeśli PKB PL to 1970 mld, oznacza to, że wydatki na sejm i senatu stanowią 0,027% budżetu. Nominalnie taż ciekawie to wygląda, krajowy parlament potrzebuje 0,5 mld na działalność a europejski 8,9mld czyli prawie 18 razy więcej.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bolge
Nadmierna biurokracja - moze ten problem podjęło 1% zwolenników wyjścia z Unii, reszta to ludzie z reguły nie mający pojęcia o czym sie mówi.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zdzichkom1
ile zarabia obtel? za nic nie robienie
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane