• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

"Last Christmas" już zabrzmiało. Świąteczna gra warta jest miliardy złotych

02.11.2015 | Bożonarodzeniowy biznes startuje z przytupem Odtwórz: 02.11.2015 | Bożonarodzeniowy biznes startuje z przytupem
Foto: Fakty TVN | Video: Fakty TVN Foto: W sklepach już czuć bożonarodzeniowy klimat | Video: 02.11.2015 | Bożonarodzeniowy biznes startuje z przytupem

Ledwie na cmentarzach gasną znicze, już na choinkach zapalają się lampki. W sklepach szybka zmiana dekoracji i nagle na pierwszym planie są bombki, bałwanki i Święty Mikołaj. W świecie handlu Boże Narodzenie zaczyna się w listopadzie i są ku temu miliardy powodów. Materiał "Faktów" TVN".

- Dzisiaj w nocy zbieramy znicze i w nocy pojawią się świąteczne dekoracje. Myślę, że nie jest za wcześnie. Klienci chcą rozłożyć zakupy, żeby nie zostawiać ich na ostatnią chwilę - mówi Helena Grucka z sieci sklepów "Piotr i Paweł.

Polski rynek wciąż jest jednak specyficzny i nieco inny od zachodniego. Z tego względu, że jesteśmy sentymentalni i Święty Mikołaj na początku listopada wielu razi. Zaduma po Wszystkich Świętych nie może jednak trwać zbyt długo, bo liczy się pieniądz.

Tradycja z Zachodu

Warszawa, Łódź, czy Szczecin, to tylko niektóre z miast, w których bez problemu możemy spotkać sklepy z bożonarodzeniową ofertą. Jak tłumaczy Agata Nowakowska, przedstawicielka sieci sklepów "Rossmann", "oferta listopadowa pozwala klientom rozłożyć wydatki na święta na dwa miesiące".

Klienci czekają, szukają i nawet ci, którzy narzekają, że to "już" i tak łapią się na świąteczną ofertę. Migająca i świecącą pokusa przyszła ze Stanów Zjednoczonych, gdzie wielkie świąteczne kuszenie warto wydłużyć, ile się da. Podobnie jak w Polsce.

- Szacujemy, że wydłużenie tego okresu świątecznego o jeden dzień, to przynajmniej 2-3 miliardy złotych zwiększonych przychodów z handlu, więc jest o co walczyć - wyjaśnia ekonomista Marek Zuber.

W Stanach Zjednoczonych te dwa około świąteczne miesiące dają jedną trzecią rocznych przychodów z handlu, w Polsce już jedną piątą. - To już się stało swoistą normą, że w momencie kiedy gasną pierwsze znicze, zapalają się lampki na choince - zwraca uwagę Konrad Maj, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS.

ZOBACZ CAŁE WYDANIE "FAKTÓW" TVN

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane