• rozwiń
    • WIG20 2217.84 +0.77%
    • WIG30 2520.23 +0.73%
    • WIG 58525.39 +0.65%
    • sWIG80 11595.92 +0.05%
    • mWIG40 3820.72 +0.58%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Spłaciłeś wcześniej kredyt? Nawet nie spodziewasz się, ile ci się należy

Spłaciłeś wcześniej kredyt? Nawet nie spodziewasz się, ile ci się należy
Foto: Fakty TVN Foto: Bank powinien zredukować koszty kredytu przy wcześniejszej spłacie

Pół tysiąca skarg w sprawie kredytów konsumenckich wpłynęło w ciągu pół roku do Rzecznika Finansowego. Klienci skarżą się m.in. na to, że instytucje finansowe źle rozliczają się z wcześniej spłaconych zobowiązań. - Klienci skarżą się do nas, że nie dostają proporcjonalnego zwrotu kosztów początkowych np. opłat administracyjnych, prowizji czy składek na ubezpieczenie – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy. Ta instytucja wraz z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydały stanowisko, w którym czytamy, że "to zła praktyka naruszająca przepisy ustawy o kredycie konsumenckim".

Jak czytamy w oświadczeniu na stronie UOKiK, w ciągu pół roku działalności Rzecznika Finansowego wpłynęło do niego 500 skarg w sprawie kredytów konsumenckich. Około 100 z nich dotyczyło nieodpowiedniego rozliczenia kosztów w związku z wcześniejszą spłatą. Najwięcej problemów jest ze zwrotem składek za ubezpieczenie. UOKiK także otrzymuje sygnały o podobnych zastrzeżeniach.

Skarga za skargą

Obydwie instytucje przyznają, że z ich doświadczenia wynika, iż kredytodawcy nie wymagają zapłaty odsetek za niewykorzystany okres kredytu od konsumentów, którzy spłacą go przed terminem.

Z drugiej jednak strony, nie obniżają, ani też nie zwracają także pobranych wcześniej opłat za jednorazowe czynności czy usługi - np. kosztów przygotowawczych czy administracyjnych.

Tymczasem stanowisko UOKiK jest jasne.

- Uważamy, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego kredytodawca powinien obniżyć i zwrócić wszystkie koszty takiego kredytu niezależnie od ich charakteru. Oczywiście, zwrot powinien być proporcjonalny, tzn. obejmować okres od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Zwrot nie powinien też zależeć od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę – mówi Dorota Karczewska, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Redukujemy opłaty

UOKiK podaje przykład. Załóżmy, że koszty początkowe, takie jak: opłaty, prowizje czy koszty ubezpieczenia związane z rocznym kredytem wyniosły 1200 zł. Gdyby został on spłacony po sześciu miesiącach, do konsumenta powinna trafić z powrotem kwota 600 zł.

Prezes UOKiK oraz Rzecznik Finansowy powołują się na art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Ich zdaniem, wynika z niej, że wcześniej spłacony kredyt konsumencki powoduje obniżenie wszystkich kosztów takiego kredytu. Nie ma znaczenia ich charakter ani czas, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę.

Ponadto, z interpretacji przedstawicieli tych dwóch instytucji wynika, że taka redukcja ma charakter proporcjonalny. Oznacza to, że odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie.

Koszty kredytu

Co się składa na całkowity koszt kredytu? Według przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, są to wszystkie koszty, które konsument ponosi w związku z umową o kredyt: odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże - jeżeli znane są kredytodawcy.

Oprócz tego, dochodzą pozostałe koszty dodatkowych usług, jeśli bez nich uzyskanie kredytu jest niemożliwe.

Co ważne, konsument ma prawo do spłaty całości lub części kredytu przed terminem określonym w umowie (mówi o tym art. 48).

Zobacz materiał, który pokazuje jak rosły koszty kredytu:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane