Oczy świata skierowane na USA. Wieczorem decyzja ws. stóp

Oczy świata skierowane na USA. Wieczorem decyzja FED-u ws. stóp procentowych Odtwórz: Oczy świata skierowane na USA. Wieczorem decyzja FED-u ws. stóp procentowych
Foto: Pixabay.com (CC0) | Video: TVN24 BiS Foto: W czwartek o godz. 20 odbędzie się bowiem posiedzenie banku centralnego Stanów Zjednoczonych (Fed), który zdecyduje o wysokości stóp procentowych | Video: Oczy świata skierowane na USA. Wieczorem decyzja FED-u ws. stóp procentowych

To potencjalnie jedno z najważniejszych wydarzeń finansowych tego roku. W czwartek o godz. 20 odbędzie się bowiem posiedzenie banku centralnego Stanów Zjednoczonych (Fed), który zdecyduje o wysokości stóp procentowych. Ewentualna podwyżka byłaby pierwszą od prawie dziewięciu lat.

Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion "nie przypuszcza", by doszło do podniesienia stóp procentowych z obecnego poziomu 0-0,25 proc..

Jednocześnie zaznaczył jednak, że panuje "totalny rozgardiasz w pojęciu i odbiorze tego, co może zrobić Fed". - Jak spojrzymy na rynek obligacji, to widzieliśmy przedwczoraj duży skok rentowności, czyli tak jakby Fed chciał podnieść. Jak spojrzymy na dolara, to widzimy osłabienie dolara - tak jakby nie chciał podnieść - wskazywał.

Zdaniem Kuczyńskiego, potencjalna "podwyżka o 25 pkt. niczego nie zmienia od strony fundamentalnej. Od strony psychologicznej zdejmuje ciężar czekania, że Fed podniesie". - Znika pretekst do ewentualnej sprzedaży akcji - dodał.

Analityk stwierdził, że "Fed powinien podnieść stopy procentowe". - Byłby święty spokój do końca roku i rynki dobrze mogłyby kończyć rok - dodał.

Ostrożność w słowach

- To co istotniejsze od tego, czy podniosą stopy, jest to co powie Fed, który musi dość lawirować. Dlatego, że dane lokalne mówią żeby podnosić (stopy - red.) jak najszybciej - stwierdził Roland Paszkiewicz, dyrektor ds. analiz CDM Pekao.

- Świadczy o tym choćby rynek pracy rozumiany jako stopa bezrobocia. Poprzedni cykl podwyżek rozpoczął się 11 lat temu, ale przy stopie bezrobocia 5,6 proc. W tej chwili jest 5,2 proc. - przypominał gość "Otwarcia dnia". Drugim czynnikiem, którym kieruje się Fed, o którym wspomniał Kuczyński jest inflacja. W Stanach Zjednoczonych wynosi obecnie 0,2 proc. rok do roku.

Zdaniem Paszkiewicza, na decyzję ws. wysokości stóp wpływa jednak również stan globalnej gospodarki.

- Fed powinien być jeszcze bardziej ostrożny nawet w formułowaniu słów, bo jeżeli powie, że nie podwyższył stóp ze względu na kondycję globalnej gospodarki, to może przestraszyć inwestorów - stwierdził.

Jak dodał dyrektor ds. analiz CDM Pekao, "jedno słowo może spowodować dość dramatyczne skutki na rynkach". - Nie spodziewam się tego, chociaż więcej strachu jest o to, co Janet Yellen (przewodnicząca Fed - red.) powie - a nie mówiła oficjalnie nic od lipca tego roku - bardziej niż co zrobi".

- Podwyżka o 25 pkt. bazowych nie zaszkodziłaby ani amerykańskiej, ani globalnej gospodarce. Natomiast zła komunikacja może - zaznaczył Paszkiewicz.

"Otwarcie dnia" w TVN24 Biznes i Świat od poniedziałku do piątku o 10.00

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.