Autostradami Polska będzie stała. "Jesteśmy na półmetku"

Polskie autostrady w budowie. Kiedy sieć będzie gotowa? Odtwórz: Polskie autostrady w budowie. Kiedy sieć będzie gotowa?
Foto: TVN24BiŚ | Video: TVN24 BiS Foto: Co z budową polskich dróg ekspresowych i autostrad? | Video: Polskie autostrady w budowie. Kiedy sieć będzie gotowa?

Jesteśmy na półmetku realizowania programu budowy autostrad w Polsce - uważa Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego. - Dziś mamy około 3,3 tys. km, a cel to 7,5 tys. km dróg ekspresowych i autostrad - podkreślił Adrian Furgalski z TOR.

Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego mówił w TVN24 BiŚ, że decyzja Generalnej Dyrekcji Krajowych Dróg i Autostrad w sprawie dokończenia sieci autostrad w Polsce jest słuszna. 

- To kontynuacja. Będziemy nie dokańczać, a kontynuować program. Dziś jesteśmy na półmetku. Czeka nas jeszcze wiele pracy, która zamknie sieć podstawową - uważa Zbigniew Kotlarek.

Jakie cele?

Adrian Furgalski, ekspert zespołu doradców gospodarczych TOR przypomniał, że punktem docelowym jest budowa 7,5 tys. km dróg ekspresowych i autostrad. - Dziś mamy około 3,3 tys. km - mówi Furgalski i dodaje, że najważniejszą kwestią jest teraz finansowanie reszty planowanych dróg. - Trzeba zacząć myśleć o systemie po roku 2020, który będzie uwzględniał w większej mierze pieniądze krajowe - powiedział Furgalski.

Ekspert TOR przypomniał również, że poprzedni rząd PO-PSL dwukrotnie zwiększył zakres budowy dróg oraz ich finansowanie. - Z 2,2 tys. km do 4,6 tys. km, a pieniądze z 93 na 107 mld złotych. Nowy rząd policzył to i mówi, że sporo brakuje, bo wartość to 198 mld zł. Gdzie jest prawda? Pewnie jak zwykle po środku - mówił Furgalski i wyliczył, że brak to nie 91 mld zł, ale 35-40 mld zł.

Skąd pieniądze

Zbigniew Kotlarek podkreślił, że nikt w Polsce nie wie, co pod względem finansowym będzie działo się po 2025 roku z budową dróg.

- Szuka się rozwiązań. Jest hasło, aby budować taniej - mówił Kotlarek i dodał, że część pieniędzy na budowę dróg może pochodzić z poboru opłat. - Jednak nas system jest nieszczelny. Te wpływy, które pozyskujemy one nie bilansują zobowiązań Krajowego Funduszu Drogowego - powiedział Kotlarek i dodał, że nie wiadomo, czy w takim razie uda się ubierać pieniądze na nowe inwestycje. - Obawiam się, że nie - dodał.

Program "Otwarcie dnia" od poniedziałku do piątku na antenie TVN24 BiŚ.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
rm429
Przy narastającym deficycie podejrzewam, ze ważniejsze będą wydatki socjalne czyli obiecanki wyborcze. I tak nie starczy.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sztandi
A jak ty byś drogi chciał budować - jak w grach przeciągniesz myszką i jest. A teraz budowa w ogóle stanie bo wszystko pójdzie na łapówki rządowe w formie zasiłków socjalnych typu 500+. Drogi ułatwiają biznesowi działanie, a socjal zwiększa deficyt budżetowy. Jest bilion długu, a nie długo będzie ten obiecany drugi.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.