• rozwiń
    • WIG20 2156.76 +0.09%
    • WIG30 2442.94 +0.13%
    • WIG 56909.51 +0.22%
    • sWIG80 11472.19 +0.18%
    • mWIG40 3638.17 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:09

Dostosuj

Ceny mieszkań rosną w "dość szybkim tempie". Polska powyżej unijnej średniej

Ceny mieszkań w górę. Komentarz Bartosza Turka Odtwórz: Ceny mieszkań w górę. Komentarz Bartosza Turka
Ceny mieszkań w górę. Komentarz Bartosza Turka "Źródło: TVN24 BiS"

Ceny mieszkań w Polsce w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wzrosły o 8,2 procent - wynika z danych Eurostatu. To dwa razy szybciej niż unijna średnia - komentuje Jarosław Sadowski z Expandera.

Jak wynika z danych Eurostatu, ceny mieszkań w drugim kwartale 2019 roku wzrosły w Unii Europejskiej o 4,2 proc., licząc rok do roku. W porównaniu do pierwszego kwartału tego roku ceny wzrosły o 1,6 proc.

W ujęciu rocznym ceny najbardziej wzrosły na Węgrzech (o 14 proc.) i Luksemburgu (11,4 proc.), Chorwacji (10,4) i Portugalii (10,1 proc.). W tym czasie ceny spadły we Włoszech - o 0,2 proc. Z kolei w porównaniu do poprzedniego (pierwszego) kwartału ceny nieruchomości wzrosły we wszystkich państwach członkowskich. Największy wzrost odnotowano na Łotwie (5,6 proc.), Luksemburgu (5,1 proc.) i na Cyprze (4,2 proc.).

W przypadku Polski wzrost rok do roku wyniósł 8,2 proc. (9. miejsce w UE), a w stosunku do pierwszego kwartału - 2,3 proc. Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wzrost cen mieszkań w drugim kwartale 2019 wyniósł 8,1 proc.

Ceny rosną w szybkim tempie

"Ceny mieszkań rosły u nas w dość szybkim tempie. Zdecydowanie szybszym niż średnio w Unii" - ocenia Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Jak jednak dodaje, jeśli spojrzymy na sytuację w dłuższym okresie, to okaże się, że jesteśmy europejskim średniakiem.

"W ostatnich latach najniższy poziom cen mieszkań mieliśmy w 2013 r. Od tego czasu ceny wzrosły o 24 proc., a średnio w UE o 25 proc." - podkreślił w komentarzu.

Dla kupujących to niewielkie pocieszenie. "Oznacza to bowiem, że mieszkanie, które w 2013 r. kosztowało np. 300 000 zł, dziś ma cenę wynoszącą 372 000 zł. To oczywiście średnio, gdyż są miasta, w których wzrost był znacznie wyższy. W rezultacie trzeba zgromadzić większy wkład własny i zaciągnąć wyższy kredyt. Pocieszające jest jedynie to, że tym czasie w podobnym stopniu do cen mieszkań wzrosły nasze wynagrodzenia" - napisał Sadowski.

Nie widać sygnałów spowolnienia

Zdaniem eksperta obecnie na rynku nieruchomości nie widać sygnałów spowolnienia. Wskazują na to najnowsze dane Biura Informacji Kredytowej dotyczące wniosków o kredyty hipoteczne - rośnie zarówno liczba, jak i łączna wartość nowo udzielanych kredytów.

"Z drugiej jednak strony w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej informacji sugerujących, że w przyszłym roku i kolejnych latach nasza gospodarka spowolni. To może przełożyć się na spadek popytu na mieszkania. Także demografia będzie w kolejnych latach ograniczać popyt. Wzrosty kiedyś się więc skończą" - ocenił Jarosław Sadowski.

Jak dodał jednak, "gwałtownych przecen" nie należy się spodziewać. Głównie ze względu na poziom płac w branży budowlanej, ale i fakt, że sprzedający mieszkania już przyzwyczaili się do myśli o cenie, jaką mogą uzyskać i bardzo trudno będzie im zaakceptować niższy poziom.

"Ceny mieszkań potrafią bardzo szybko rosnąć, ale spadki są zwykle powolne i rozłożone w czasie" - podkreślił główny analityk Expandera.



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane