• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ceny mieszkań ruszyły w górę. Bo skończył się popularny program

Polacy wolą mniejsze mieszkania Odtwórz: Polacy wolą mniejsze mieszkania
Polacy wolą mniejsze mieszkania "Źródło: TVN24 BiS"

Indeks Cen Transakcyjnych (ICT), liczony na bazie transakcji mieszkaniowych dokonywanych w największych miastach Polski, w kwietniu wzrósł o 1,05 procent rok do roku - wynika z raportu Home Broker i Open Finance.

"Koniec zimy nie przyniósł rewolucji w cenach mieszkań w największych polskich miastach. Z szerszej perspektywy nadal obserwujemy stabilizację, choć na wielu mniejszych rynkach widać dynamiczne wzrosty, za którymi może stać koniec programu Mieszkanie dla Młodych" - napisano w komentarzu.

Odczyt Indeksu Cen Transakcyjnych wyniósł 822,24 pkt, co jest wartością o 0,8 proc. wyższą niż przed miesiącem.

Gdzie najdrożej?

Najdroższe mieszkania spośród dużych miast oferuje Warszawa. Z ostatnich danych wynika, że za metr kwadratowy lokalu w stolicy trzeba zapłacić 6980 zł. To o 215 zł i 3 proc. mniej niż przed rokiem. Piąty miesiąc z rzędu stawka za metr utrzymuje się bardzo blisko 7 tys. zł.

Największy wzrost cen odnotowano w Łodzi i Bydgoszczy, odpowiednio o 19,1 i 12,2 proc. "To bardzo dużo jak na dojrzały rynek mieszkaniowy, ale to właśnie są miasta z dużą dostępnością programu MdM, w których teraz sprzedaje się mniej tanich mieszkań niż przed rokiem" - czytamy w raporcie.

Z 12 miast w kwietniowym zestawieniu spadek cen odnotowano jedynie w Krakowie, Poznaniu i Warszawie.

Polacy kupują za gotówkę

Dane Narodowego Banku Polskiego pokazują, że na rynku mieszkaniowym cały czas rośnie rola osób kupujących nieruchomości za gotówkę.

W 2016 r. w siedmiu największych miastach na zakup mieszkań przeznaczono 14,2 mld zł, a w samym czwartym kwartale było to 3,6 mld zł. Duża część tych środków trafia na rynek pierwotny, gdzie za gotówkę kupowane są dwa na trzy lokale. Wiąże się to z historycznie niskimi stopami procentowymi, które pociągają za sobą obniżki oprocentowania depozytów bankowych i obligacji skarbowych.

Część osób woli podjąć ryzyko związane z zakupem mieszkania na wynajem niż zakładać depozyt na 1,5 czy 2 proc. w skali roku, gdyż na wynajmie zarobić można średnio kilkakrotnie więcej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane