• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Banki na wojnie o klienta. "Konkurencja się zaostrza"

Turek o wzroście cen najmu mieszkań Odtwórz: Turek o wzroście cen najmu mieszkań
Turek o wzroście cen najmu mieszkań "Źródło: TVN24 BiS"

O prawie tysiąc złotych więcej niż przed rokiem trzeba zapłacić za metr kwadratowy nowego mieszkania w Warszawie. Lokale wyraźnie drożeją także w Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. Jednocześnie zaostrza się konkurencja między instytucjami finansowymi gotowymi sfinansować zakup mieszkania. - Część banków postanowiła obniżyć koszt kredytu, aby zyskać nowych klientów - informuje analityk Expandera Jarosław Sadowski.

Jak czytamy w raporcie, problemy ze znalezieniem ekip remontowych dysponujących wolnymi terminami oraz wysokie ceny takich usług sprawiają, że kupujący mieszkania w Warszawie coraz częściej szukają lokali gotowych do zamieszkania.

Średnia cena mieszkania na rynku wtórnym w Warszawie wynosi 8300 zł za metr kwadratowy. W stolicy nadal utrzymuje się wysoki popyt na lokale nabywane w celach inwestycyjnych.

- Szczególnie dużym powodzeniem cieszą się mieszkania mniejsze: kawalerki i lokale dwupokojowe o metrażu od 30 do 60 metrów kwadratowych, zwłaszcza z rynku wtórnego, który ze względu na wzrost cen na pierwotnym jest realną alternatywą - wskazał Adam Kasprzyk, dyrektor oddziału Metrohouse w Warszawie.

- Pożądanym przedziałem cenowym dla takich mniejszych mieszkań jest 300-500 tys. zł. Najchętniej wybierane są mieszkania w budynkach wybudowanych po 2000 r. lub w wyremontowanych kamienicach - dodał.

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że kupującymi coraz częściej są też obcokrajowcy - zarówno ci, którzy wiążą swoją przyszłość zawodową ze stolicą, jak i ci, którzy chcą swoim rodakom zapewnić mieszkania na wynajem z dobrą stopą zwrotu.

Najczęściej dokonują zakupów "gotówkowych".

Wzrost cen

Wzrosty zaobserwowano również na rynku pierwotnym. Dane portalu RynekPierwotny.pl wskazują bowiem, że średnia ofertowa cena za metr kwadratowy warszawskiego nowego mieszkania wzrosła o 4,5 procent od początku lipca do końca września br. Na przełomie trzeciego i czwartego kwartału za przeciętne lokum z oferty stołecznych deweloperów trzeba było zapłacić już 8601 zł za metr. To o prawie 1000 zł więcej niż rok wcześniej.

Nabywcy nowych stołecznych mieszkań nie mają szczególnych powodów do zadowolenia. Zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę sześcioprocentowy spadek liczby dostępnych nowych nieruchomości w trzecim kwartale br., który wywiera dodatkową presję na warszawskie ceny.

Drożej w Poznaniu i Krakowie

W Poznaniu ceny na rynku wtórnym są już o 18 procent wyższe niż przed rokiem. Wzrosty są wyższe niż w przypadku Gdańska, który do niedawna był niekwestionowanym liderem w tym zakresie.

Na rynku pierwotnym przekroczona została natomiast symboliczna granica, średnia cena pokonała bowiem poziom 7 tys. zł za metr kwadratowy. W trzecim kwartale odnotowano wzrost o 2,9 procent. Równocześnie Poznań wyprzedził trzy pozostałe metropolie (Wrocław, Łódź i Gdańsk) pod względem szybkości podwyżek.

W Krakowie ogromną popularnością cieszą się małe mieszkania. Na rynku wtórnym, takie do 55 metrów kwadratowych i z rynkową ceną, sprzedają się nawet w ciągu dwóch tygodni. W stolicy Małopolski, według raportu Metrohouse i Expandera, płacimy za metr mieszkania na rynku wtórnym średnio 6853 zł.

W przypadku rynku pierwotnego w trzecim kwartale Kraków uplasował się na drugim miejscu pod względem tempa zmian cenowych. Kwartalny wzrost średniej ceny za nowy lokal wyniósł 4,0 procent. Pod koniec września 2018 roku przeciętna stawka w cennikach krakowskich deweloperów wynosiła 7280 zł za metr.

Symboliczne zmiany we Wrocławiu

Z danych zawartych w raporcie Metrohouse i Expandera wynika, że średnie ceny mieszkań na rynku wtórnym we Wrocławiu wynoszą 5905 zł za metr kwadratowy. Ceny nowych mieszkań praktycznie stanęły w miejscu. Wzrost cen wyniósł symboliczne 0,3 procent.

Pod koniec września bieżącego roku, za metr kwadratowy nowego mieszkania z Wrocławia, przeciętnie trzeba było zapłacić 6893 zł. To wynik o wiele mniejszy niż analogiczna stawka dotycząca na przykład Krakowa.

O stabilizacji cenowej możemy również mówić w przypadku Łodzi.

Według raportu za metr mieszkania na rynku wtórnym płacimy 3970 zł. Jest to tylko o 2 procent więcej niż przed rokiem. Nowe mieszkania w Łodzi kosztują zaś średnio 5610 zł za metr.

Bliżej morza

W tym roku ceny mieszkań w Gdańsku rosły w niesamowitym tempie. Na szczęście w ostatnich miesiącach deweloperzy zdecydowanie zwiększyli podaż mieszkań. Na rynek trafiło sporo nowych mieszkań z ceną 6000-7000 zł za metr, co zdecydowanie wyhamowało wzrost cen.

Pod koniec trzeciego kwartału 2018 roku średni koszt zakupu metra kwadratowego nowego gdańskiego mieszkania oscylował na poziomie 7134 zł za metr.

Nieco gorzej wygląda sytuacja na rynku wtórnym. Według raportu Metrohouse i Expandera ceny tych mieszkań w Gdańsku biją kolejne rekordy. Obecnie za metr kwadratowy płacimy 6640 zł, a za lokal przeciętnie 376 tys. zł.

Niższe marże kredytów

Autorzy raportu mają dobre informacje dla osób planujących kupić mieszkanie z pomocą kredytu. W ostatnim czasie kilka banków wprowadziło obniżki marż.

Dotyczą one jednak przede wszystkim kredytów z przynajmniej 20-proc. wkładem własnym. W ich przypadku najniższa marża wynosi obecnie 1,5 procent. Średnia (2,02 procent) jest natomiast najniższa od początku 2016 roku, czyli od momentu wprowadzenia podatku bankowego.

- Wygląda na to, że zaostrza się konkurencja między bankami. Chętnych na kredyt jest co prawda bardzo wielu, ale każdy chciałby uzyskać atrakcyjne warunki. Część banków postanowiła więc obniżyć koszt kredytu, aby zyskać nowych klientów. Szczególnie należy im na tych, którzy posiadają wysoki wkład własny - ocenił Jarosław Sadowski z Expandera.

Należy jednak pamiętać, by nie przesadzać z kwotą zadłużenia. Co prawda rosnące ceny mieszkań zmuszają do pożyczania coraz wyższych kwot, ale należy pamiętać, że tak niskie stopy procentowe jak obecnie nie zostaną z nami na zawsze.

- Nie można wykluczyć, że za kilka lat oprocentowanie kredytów będzie zdecydowanie wyższe niż dziś i że rata wzrośnie nawet o połowę. Dlatego najlepiej wnioskować o taką kwotę, abyśmy poradzili sobie ze spłatą nawet gdyby rata wzrosła nam o kilkaset złotych - podkreślił Sadowski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane