• rozwiń
    • WIG20 2370.63 +0.22%
    • WIG30 2720.26 +0.10%
    • WIG 60938.98 +0.05%
    • sWIG80 12066.06 -0.33%
    • mWIG40 4183.80 -0.49%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Wilcze oczy" na polskich drogach. "Jadąc, nawet tego nie zauważamy"

"Wilcze oczy" na polskich drogach. "Jadąc, nawet tego nie zauważamy" Odtwórz: "Wilcze oczy" na polskich drogach. "Jadąc, nawet tego nie zauważamy"
"Wilcze oczy" na polskich drogach. "Jadąc, nawet tego nie zauważamy" "Źródło: TVN Turbo"

Na polskich drogach coraz częściej pojawiają się tak zwane wilcze oczy. Na terenie całego kraju znajduje się kilkaset takich urządzeń, między innymi na obszarze Biebrzańskiego Parku Narodowego, drogach krajowych: 61, 65, 68. To odblaski, które mają ostrzegać dzikie zwierzęta przed wejściem na drogę. Materiał z programu "Raport" w TVN Turbo.

Odblaski umieszczone od zewnętrznej strony słupków określających kilometry drogi w dzień niczym specjalnym się nie wyróżniają, ale gdy zapada zmrok zmieniają się w tak zwane wilcze oczy. Drogowcy definiują je jako odpłaszacze świetlne, które mają przeciwdziałać kolizjom z ssakami kopytnymi.

- Odblaski odbijają światło pojazdów, czy też reflektorów pojazdów w stronę lasu, czy miejsc, gdzie są zwierzęta, a nie na drogę. Jadąc, nawet tego nie zauważamy, ale zwierzęta zauważają wtedy na przykład kolor niebieski, to jest dla nich niepokojące i nie zbliżają się do drogi - wyjaśnia Jan Krynicki, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Dzięki dodatkowym barwom, głównie czerwonym lub niebieskim, "wilcze oczy" ułatwiają jazdę kierowcom tworząc po bokach drogi coś w rodzaju kolorowego tunelu.

Odblaski na drogach

Obecnie na terenie Polski jest zamontowanych kilkaset takich odblasków. Znajdują się one na przykład na obszarze Biebrzańskiego Parku Narodowego, drogach krajowych: 61 i 65, a także na DK 68. Koszt założenia jednego wilczego oka wynosi około 50 złotych.

Przydadzą się szczególnie wiosną. To bowiem teraz na drogach można spotkać najwięcej dzikich zwierząt. Krzysztof Trębski z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych wyjaśnia, że jest to związane z poszukiwaniem pokarmu.

- Pokarm przez te kilka pierwszych tygodni jest łatwiej dostępny na polach, łąkach niż w lesie. Tam się wcześniej zaczyna okres wegetacyjny, łatwiej znaleźć zwierzynie pożywienie - mówi.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane