• rozwiń
    • WIG20 2165.46 -1.70%
    • WIG30 2466.08 -1.58%
    • WIG 55442.10 -1.57%
    • sWIG80 10794.85 -0.37%
    • mWIG40 3802.11 -1.86%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Pół roku prosił Bułgara, by sprzedał. Takich samochodów już nie ma

Warszawa Pickup wróciła do Polski Odtwórz: Warszawa Pickup wróciła do Polski
Foto: TVN Turbo | Video: TVN24 BiS Foto: Warszawa Pickup to pierwszy powojenny polski samochód użytkowy | Video: Warszawa Pickup wróciła do Polski

W 1967 roku trafiła na eksport do Bułgarii, ale po 50 latach w internecie odnalazł ją pan Tomasz. Przez pół roku przekonywał właściciela, aby mu ją sprzedał. Oto warszawa pickup, która wygląda, jakby kilka dni temu wyjechała z fabryki FSO. Materiał programu "Raport" w TVN Turbo.

Bułgarski klimat, mniej wilgoci oraz brak soli na drogach sprawiły, że warszawa zachowała się w świetnej kondycji i po odświeżeniu wygląda jak nowa.

To, że ten samochód znalazł się w Bułgarii nie jest zaskoczeniem, bowiem warszawa cieszyła się ogromną popularnością w innych krajach.

Służyła kolarzom

Dostawcza wersja warszawy została zaprezentowana na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1955 roku. Zasłynęła z tego, że podczas Wyścigu Pokoju służyła jako pojazd serwisowy polskiej ekipy kolarskiej. Okazała się jednak rynkowym hitem i wkrótce ruszyła seryjna produkcja.

Był to pierwszy powojenny polski samochód użytkowy. - Ten samochód wypełnił lukę między samochodami dostawczymi a osobowymi. Wtedy były takie czasy, że nikt nie patrzył, ile można na taki samochód zapakować. Po prostu pakowano, ile weszło. Dlatego te samochody zostały zniszczone, zajeżdżone i wyrzucone na złom. I dlatego ich w tej chwili nie ma - mówi właściciel warszawy Tomasz Szczęsny.

Jak dodaje, w Polsce mogą być jedynie 3-4 sztuki takiego pickupa.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane