• rozwiń
    • WIG20 2319.71 -0.23%
    • WIG30 2662.64 -0.26%
    • WIG 59738.56 -0.33%
    • sWIG80 11584.37 -0.50%
    • mWIG40 4033.33 -0.77%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Polsce "doskwiera brak kierowców". Jest sporo pracy w tej branży

Polsce "doskwiera brak kierowców". Jest sporo pracy w tej branży
Foto: Shutterstock Foto: W Polsce brakuje 50 tys. kierowców pojazdów kategorii C oraz C+E

W Polsce brakuje 50 tys. kierowców samochodów ciężarowych (kat. C) oraz ciągników siodłowych z naczepą (kat. C+E) - alarmuje branża. W związku z tym domaga się stworzenia szkół branżowych, które będą kształcić kierowców-mechaników z kat. C oraz techników transportu drogowego z kat. C+E.

Jak wynika z danych, w Polsce działa ok. 100 tys. przedsiębiorstw transportu drogowego zatrudniających ok. 260 tys. kierowców pojazdów ciężarowych. Na polskim rynku brakuje 50 tys. kierowców pojazdów kategorii C oraz C+E. W związku z tym deficytem przewoźnicy zatrudniają coraz więcej kierowców zza wschodniej granicy. Liczba wydanych świadectw dla takich kierowców w 2015 r. wyniosła niemal 21 tys., a w 2016 r. wzrosła do ponad 41 tys.

Dlaczego brakuje kierowców?

Prezes ZMPD Jan Buczek wskazał, że w kwestii kierowców pojazdów kategorii C (samochody ciężarowe) oraz C+E (ciągniki siodłowe z naczepą) pojawiły się dwa problemy. Jednym z nich jest to, że Polska stała się w Unii Europejskiej "ofiarą" swojej dobrej oferty transportowej. Drugim problemem jest trudność z pozyskiwaniem chętnych do pracy w tej branży. - Doskwiera nam brak kierowców, którzy mogliby wykonywać zadania transportowe na określonym poziomie - powiedział.

Buczek wskazał, że kierowca musi mieć sporą wiedzę - musi znać międzynarodowe przepisy, przepisy celne, finansowe, dotyczące bezpieczeństwa oraz mocowania ładunków. - Od niego wymaga się naprawdę wszechstronnej wiedzy - podkreślił. Ocenił też, że "państwo nie dbało o to, żeby w tym bardzo poszukiwanym zawodzie kształcić młodych, polskich obywateli".

Problemy branży

Obecny na konferencji przewodniczący Krajowej Sekcji Transportu Drogowego NSZZ "Solidarność" Tadeusz Kucharski wyjaśnił, że niedobór kierowców jest spowodowany upadkiem polskich przedsiębiorstw państwowych. Jak tłumaczył, kiedyś kierowców z kat. C oraz C+E kształciły szkoły znajdujące się przy zakładach PKS-ów, a nawet wojsko.

Buczek wskazał, że uzyskanie normy prawnej do uruchamiania kształcenia kierowców w systemie oświatowym zajęło pięć lat. Zawód kierowca-mechanik wrócił do szkół w 2015 r., natomiast w roku szkolnym 2016/2017 w całej Polsce powstało 45 klas o tym profilu. Jednak - jak przypomniano na konferencji - żadna szkoła zawodowa ani technikum nie kształcą kierowców kategorii C oraz C+E. Podstawa programowa daje szkołom możliwość kształcenia kierowców kategorii B.

- Młodzi ludzie bardzo interesują się tym zawodem. Przychodzą do szkół, jednakże kiedy dowiedzą się, że otrzymają tam kategorię B, a kategorię C będą musieli zdobyć we własnym zakresie, rezygnują z podjęcia nauki w tym zawodzie - mówił prezes ZMPD. Jak dodał, kurs na kierowców kategorii C oraz C+E to koszt rzędu 10 tys. zł.

Trzeba szkolić kierowców

Przewoźnicy apelują o stworzenie w Polsce dwustopniowego systemu kształcenia kierowców. Chcą, aby powstały szkoły branżowe I stopnia, które będą kształcić kierowców-mechaników z kategorią C oraz szkoły branżowe II stopnia kształcące techników transportu drogowego z kategorią C+E.

Jak dodał Buczek, młody człowiek, który uzyskałby prawo jazdy kat. C lub C+E, nie mógłby od razu podejmować pracy. - Mógłby, zanim osiągnie wiek niezbędny - 21 lat, znakomicie przygotować się do tej pracy, wykonując zadania dystrybucji w przewozach ładunków mniejszym samochodem po to, żeby zdobyć niezbędne doświadczenie - tłumaczył.

Kucharski powiedział, że Polska nie chce sprowadzać kierowców ze Wschodu, dlatego ma nadzieję, że uda się nam stworzyć pięćset, a nawet tysiąc klas kształcących kierowców z kat. C lub C+E.

We wtorek odbyła się konferencja prasowa pt.: "Brak kierowców zagrożeniem dla polskiego transportu drogowego" zorganizowana przez Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce oraz Krajową Sekcję Transportu Drogowego NSZZ "Solidarność".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (24)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
yogi47
Krótko rzecz ujmując z perspektywy fajery: z przodu śmierć, z tyłu prokurator... taka jest prawda o naszej robocie... Driver jest jak pies: śpi w budzie, pilnuje nie swojego, je byle co, leje na koła i ogonem merda przy wypłacie... ale ilu z nas by bez żalu odeszło z zawodu? Szerokości!
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
krzysztof6808
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Marekcrr7
Kierowca kat.: B,BE,C,CE,D,DE z kilkuletnim stażem - potwierdzam, to co napisał krzysztof6808 to prawda!!! Kasa z tego mała, odpowiedzialność ogromna a warunki pracy u polaka MASAKRA!!!
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zak963
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
No i należy pamiętać że przez ostatnie lata Polscy ciezarowcy woleli wyjechac za granicę malować domki niż pracowac w swoim zawodzie u siebie w kraju. Taki był dobrobyt za platformy. ;D
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Janfuuo
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Luk079
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
yogi47
Będzie brakowało jeszcze więcej, ale ten problem "Ukrainą" się załata, dostaną jeszcze mniej niż Polacy, o ile będą chcieli u nas pracować.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marek_zochowski
dajcie normalna wyplate
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
tomek_tom3k
bo w powtarzany na okrągło tekst ze transport sie nie opłaca i tylko się dokłada nikt nie wieży... przez błędne zarządzanie to i NBP kwartał zamknie na minusie
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
DriverOpolskie
Jak sypnie się unia,skończy się kabotaż (przewóz towarów pomiędzy obcymi krajami.Nagle okaże się,że mamy pół miliona bezrobotnych kierowców.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Sebek 1
Najniższa krajowa na umowie reszta pod stołem, jazda z kilometra lub procent z frachtu, jazda na dwie karty. Macie odpowiedź dlaczego nikt nie chce jeździć w Polsce. Oczywiście wszystkich pracodawców to nie dotyczy ale większości tak smutne ale prawdziwe.
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
tomek_tom3k
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane