• rozwiń
    • WIG20 2342.51 -0.06%
    • WIG30 2679.16 -0.08%
    • WIG 60929.94 +0.05%
    • sWIG80 11959.82 +0.27%
    • mWIG40 4051.25 +0.39%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Afera w Volkswagenie

"Zaskakująca strategia". Nie chcą płacić za dieselgate

"Zaskakująca strategia". Nie chcą płacić za dieselgate
Foto: shutterstock.com Foto: Volkswagen manipulując pomiarami emisji spalin naruszył unijne prawo dot. ochrony konsumentów

Niemiecki koncern motoryzacyjny Volkswagen twierdzi, że nie manipulował pomiarami spalin i nie naruszył unijnego prawa. Zdaniem niemieckich mediów stosując tę "zaskakującą strategię" VW próbuje uniknąć wypłacenia odszkodowań milionom klientom w Europie.

Odpowiadając na pytania przedstawione przez redakcje gazety "Sueddeutsche Zeitung" oraz stacji telewizyjnych NDR i WDR Volkswagen oświadczył, że zakwestionowane oprogramowanie instalowane w samochodach tej marki "nie jest według unijnego prawa niedopuszczalnym urządzeniem wyłączającym". Materiał na ten temat ukazał się w piątkowym wydaniu "SZ".

Nie chce płacić

"SZ" przypomina, że w USA koncern przyznał się do manipulacji i musi zapłacić odszkodowania i kary w wysokości ponad 16,5 mld dolarów. Redakcja podkreśla, że w Europie VW odmawia wypłaty odszkodowań i kar pomimo interwencji Federalnego Urzędu Komunikacji (KBA). Urząd nakazał koncernowi wprowadzenie poprawek w 2,4 mln pojazdów w celu zmniejszenia emisji tlenku azotu.

Producent rozpoczął zmianę oprogramowanie, deklarując, że "kierując się interesem klientów" będzie współpracował z władzami, uważa jednak decyzję władz za błędną. Równocześnie VW odrzuca "energicznie" wszelkie roszczenia odszkodowawcze - podkreśla "SZ". Zdaniem koncernu spełnione zostały wszystkie warunki wymagane przy pomiarach spalin. "O manipulacji nie może być mowy" - czytamy w piśmie skierowanym przez VW do sądu.

Volkswagen kwestionuje ponadto szkodliwość emitowanego przez silniki Diesla tlenku azotu. Poważna analiza liczby chorych czy zmarłych w wyniku spalin nie jest zdaniem koncernu możliwa.

Naruszenie prawa

KE stwierdziła na początku września, że Volkswagen manipulując pomiarami emisji spalin naruszył unijne prawo dot. ochrony konsumentów.

W następstwie dochodzenia podległej rządowi USA Agencji Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pomagającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą "defeat device" (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Skandal

Volkswagen znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Musi się obecnie liczyć z wieloletnimi procesami sądowymi oraz miliardowymi karami za łamanie przepisów o normach technicznych i ochronie środowiska.

Komisja Europejska zwróciła się latem do Volkswagena o dobrowolne rozpatrzenie kwestii odszkodowań dla użytkowników jego samochodów.

Afera spalinowa w Volkswagenie. To koniec diesla? Zobacz materiał wideo:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
SEBBAX
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
cy_wil
Będą się procesować przez co najmniej 50 lat. Jak wygrasz proces to zapłacą , jak zejdziesz z tego świata przed rozstrzygnięciem sprawy to po tzw ptokach. Proces rozłożony w czasie i bez terminu . Niech nikt nie będzie naiwny. Tego się nie wypłaca w dwa-trzy lata. Na koniec to umrze śmiercią naturalną .
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane