• rozwiń
    • WIG20 2318.51 -0.13%
    • WIG30 2659.92 -0.22%
    • WIG 60258.76 -0.19%
    • sWIG80 11943.13 +0.32%
    • mWIG40 4058.10 -0.33%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:17

Dostosuj

Tak wygląda nowy samochód elektryczny od Ursusa

Foto: PAP/Wojciech Pacewicz Foto: Prototyp nowego elektrycznego pojazdu dostawczego

- Ursus wchodzi w nową erę - zapowiedział prezes spółki Karol Zarajczyk. Ursus, znany z produkcji ciągników i maszyn rolniczych, zaprezentował w piątek w Lublinie prototyp nowego elektrycznego pojazdu dostawczego. Otworzył też uroczyście odremontowaną halę produkcyjną w dawnej fabryce samochodów.

- Ursus wchodzi w nową erę. Rewolucja w motoryzacji, która ma miejsce w tej chwili, jest szansą dla Ursusa i wielu polskich firm, które mogą produkować podzespoły na potrzeby Ursusa. My mamy ambicję być integratorem elektromobilności, jeśli chodzi o autobusy elektryczne, ale także samochody – powiedział prezes spółki Karol Zarajczyk.

"Ursus ma potencjał"

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Witold Słowik podkreślił, że widzi duże możliwości zastosowania pojazdu skonstruowanego przez Ursus.

- Ursus ma duży potencjał, co pokazał przez ostatnie lata, może mieć znaczący udział w rynku takich pojazdów. Widzę zastosowanie takiego samochodu w ramach gospodarki każdego dużego miasta, stwarza on nowe możliwości w zakresie dostaw, pielęgnacji zieleni, pracy służb miejskich, widzę jego szerokie zastosowanie – powiedział Słowik.

Dobry dla poczty

Przedstawiony w piątek prototyp to elektryczny pojazd dostawczy o masie 600 kg i o ładowności 600 kg. Został skonstruowany w lubelskich zakładach Ursusa.

- Ważny jest zasięg. Jesteśmy na poziomie 140 km, chcielibyśmy by przejeżdżał 200 km na jednorazowym ładowaniu. Jego ładowanie trwa sześć godzin. To jest bardzo dobre rozwiązanie dla takich spółek jak Poczta Polska – podkreślił Zarajczyk.

Trwają obecnie prace związane z homologacją nowego pojazdu. Po jej uzyskaniu ma wejść do produkcji. Ursus zamierza zainwestować w wydział wytwarzający silniki elektryczne do tych pojazdów – zapowiedział Zarajczyk.

- Rozpoczynamy dialog techniczny z Pocztą, musimy bardzo blisko współpracować z finalnymi klientami, by stworzyć pojazd na miarę ich potrzeb – dodał.

 

Design nowego pojazdu wyprodukowanego przez Ursusa wywołał falę komentarzy wśród internautów:



Dla innych jest to zaś przejaw "udanej polskiej myśli technologicznej":







Inwestycja w elektromobilność

Zarajczyk poinformował, że Ursus planuje uruchomienie w Lublinie produkcji kolejnego elektrycznego pojazdu, samochodu dostawczego o masie do 3,5 tony. Chce wystąpić o dotację na ten cel do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

- Wszystko, co zarobimy na ciągnikach i maszynach rolniczych, naszej bazowej działalności, reinwestujemy w elektromobilność. Chcemy skoncentrować się na samochodach dla przedsiębiorców, firm komunalnych, transportu i logistyki – powiedział.

W piątek uroczyście otwarto w Lublinie wyremontowaną halę produkcyjną Ursusa, położoną w dawnej lubelskiej fabryce samochodów. Inwestycja kosztowała 6,5 mln zł, hala ma 23 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Będą tu produkowane ciągniki, pojazdy elektryczne, pojazdy wojskowe, autobusy i trolejbusy.

Jeszcze większe zatrudnienie

W 2015 r. Ursus przeznaczył na inwestycje 29,4 mln zł, w tym roku wydał już na ten cel 9,3 mln zł, z zaplanowanych 24 mln zł. Spółka zamierza zwiększać zatrudnienie.

- W tej chwili ponad 400 osób pracuje w tej fabryce, a w całej grupie ponad tysiąc osób. Planujemy dalej zatrudniać, w związku z rozwojem produkcji autobusów. Jesteśmy w procesach przetargowych w kilku miastach, jeśli uda się wygrać, to naturalne będzie obsadzenie bardzo mocne wydziału autobusów – zapowiedział Zarajczyk.

Wyłącznie polski kapitał

Ursus – spółka wyłącznie z polskim kapitałem - sprzedaje swoje produkty w wielu krajach, m.in. w Czechach, Belgii, Holandii i Pakistanie. Ponad 5 tys. ciągników kupiły od Ursusa firmy z Tanzanii i Etiopii. W ubiegłym roku spółka sprzedała około 1400 nowych ciągników.

Ursus posiada obecnie trzy fabryki produkcyjne w Polsce: w Dobrym Mieście k. Olsztyna, w Opalenicy k. Poznania i największą w Lublinie. Z 1,5 mln ciągników pracujących na polskich polach, prawie połowa, tj. ok. 700 tys. to ciągniki marki Ursus.

Zobacz: Morawiecki z wicekanclerzem Niemiec o stawkach minimalnych dla kierowców i ciągnikach Ursus

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (22)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
piotr_bo
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
to inżynierowie czy dzieci na ZPT pracowały nad designem tego pojazdu? bo przypomina 40 letni odgrzany kotlet i to mocno niestrawny.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wojciech_dabrowski0ci3
Ciekaw jestem jak ten zasięg sprawdzali. 600kg masa własna (dziwnie mało jak na elektryka) + 600 kg towar czyli 1200 kg które trzeba co chwilę rozpędzać i zatrzymywać. 140km na jednym ładowaniu to by był fenomenalny wynik. Chyba że to 140km po płaskim w ruchu jednostajnym przy prędkości 10-20km/h.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kubat
W 1972 roku, takie wózki elektryczne jeździły już w "Stolbudzie". To ci sukces :-) . No , może miały ciut mniej fantazyjne ndwozia.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane