• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Zgrzyt w "Top Gear". Jeden z prowadzących stawia ultimatum

Zgrzyt w "Top Gear". Jeden z prowadzących stawia ultimatum
Foto: FameFlynet.uk.com / Bulls Foto: Konflikt prezenterów "Top Gear"?

Kłopoty na planie nowego "Top Gear". Znany z roli sympatycznego Joey'ego w serialu "Przyjaciele" Matt LeBlanc, miał zagrozić odejściem, o ile z obsady show nie zostanie wyrzucony prowadzący Chris Evans.

Informacje o konflikcie w ekipie nowego "Top Gear" podał tabloid "The Sun", powołując się na anonimowe źródło w BBC. „Matt już oznajmił, że nie zamierza kontynuować nagrań do kolejnych serii programu, jeżeli Chris Evans pozostanie w składzie prezenterów" - pisze gazeta. "I nie tylko LeBlanc jest daleki od zadowolenia ze współpracy z Evansem" - dodaje.

Próby przywrócenia dawnego blasku kultowego show o samochodach trwają od dobrych kilku miesięcy. Zbliżający się do końca pierwszego sezonu program, od jego reaktywacji pod koniec maja, prowadzony jest przez Chrisa Evansa. Prezenter znany milionom Brytyjczyków głównie z porannych audycji radiowych - w ocenie wielu komentatorów - nie sprawdza się jednak na planie "Top Gear". Jego piskliwy głos (który być może sprawdza się jako budzik w radiu) wraz z nieudolnymi próbami naśladowania Jeremy'ego Clarksona, wydają się irytować więcej widzów, niż Evans jest w stanie przyciągnąć przed telewizory.

Ale na tym nie koniec problemów z radiową gwiazdą. Chris Evans ma być zazdrosny o pozytywny odbiór

widzów i masę pochwał, jakie otrzymują poprzez media społecznościowe współprowadzący show – Rory Reid oraz Chris Harris. Ten ostatni, w odpowiedzi na pochlebne reakcje widzów, będzie nawet prowadził dla BBC internetowe recenzje supersamochodów w stylu zbliżonym do testów, jakie przeprowadza na swoim kanale Youtube.

Według informatora "The Sun", kolejny z prowadzących - aktor Matt LeBlanc ma już mieć „powyżej uszu szorstkiego i chłodnego podejścia Evansa do zespołu”. I dlatego zagroził odejściem.

Nowe wcielenie Top Gear walczy o utrzymanie na powierzchni. Oglądalność czwartego odcinka spadła do 2,43 mln. To bardzo słaby wynik w porównaniu do 4,3 mln jakie odnotowała premiera. Pierwszy odcinek niejako dostał od widzów na kredyt podżyrowany reputacją programu wyrobioną za czasów Clarcksona, Hammonda i May'a.

Ci ostatni robią nowy show o tytule „The Grand Tour”, którego pierwsze odcinki świat ma zobaczyć wczesną jesienią.

Popularna na całym świecieseria Top Gear spadła z anteny BBC 2 w 2015 r., kiedy stacja zmuszona była zerwać współpracę w trybie natychmiastowym z głównym prowadzącym – Jeremym Clarksonem. Powód? Uderzył on jednego z producentów w twarz, ponieważ ten nie zamówił dla gwiazdy steka z frytkami, zanim hotelowa kuchnia została zamknięta na noc. Dwóch pozostałych prezenterów w geście solidarności zrezygnowało z dalszego udziału w show.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
bolek20
Tak właściwie to o czym jest ten program? Oglądałem kilka odcinków kiedyś i mam wrażenie, że to jest program satyryczny a nie motoryzacyjny.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
tokmada
To jest ledwie ...paraTop Gear. Z tamtym programem nawet nie ma co porównywać tej szmiry robinej "na siłę". Żal poprzedniej ekipy - bo to były prawdziwe i pozytywne "świry". Ci tutaj to sztywniaki udające zabawnych... Żal...
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
patryk_sosnowski1
i tak ten obecny ich program top gear to beznadzieja. Myśleli, że większy budżet to wszystko. Żenujący prowadzący, program bez charakteru, naciągany - tragiczny.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane