• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

Autopilot rozbił Teslę na górskiej drodze. Koncern wini kierowcę

Autopilot rozbił Teslę na górskiej drodze. Koncern wini kierowcę
Foto: Eresan/TeslaMotorsClub Foto: Tesla zjeżdża z drogi w trybie autopilota

Tesla znów ma problemy. Doszło do kolejnego wypadku samochodu sterowanego przez autopilota. Tym razem nie było ofiar śmiertelnych, ale rodzi to poważne pytania o bezpieczeństwo półautonomicznej jazdy.

Kilka dni po tym, jak amerykańska agencja NHTSA wszczęła śledztwo w sprawie wypadku Modelu X na pensylwańskiej przełęczy, inna Tesla miała wypadek, którego przyczyna ma leżeć po stronie jazdy w trybie autopilota.

Tym razem do zdarzenia z udziałem Modelu X doszło w Montanie, gdzie w ostatni weekend Tesla przebiła się przez drewniane bariery odgradzające drogę od pobocza i zatrzymała się dopiero po kilku chwilach. W wyniku wypadku znacznemu uszkodzeniu uległa przednia część auta od strony pasażera, łącznie z oderwanym kołem.

Jak podaje znajomy kierowcy oraz autor zdjęć i członek Tesla Motors Clubniejaki Eresan, system autopilota miał być włączony w momencie zdarzenia, kiedy to przy prędkości około 95 km/h na godzinę auto bez jakiegokolwiek sygnału nagle zjechało z drogi.

Błąd kierowcy?

„Obydwoje pasażerów przeżyło wypadek” - informuje w swoim wpisie Eresan. „Było już późno w nocy, autopilot nie wykrył drewnianego słupka na poboczu drogi, skosił następnych 20 pachołków, od auta oderwała się przednia opona od strony pasażera i reflektor. Ograniczenie prędkości w tym miejscu wynosi 90 km h, on jechał prawie 100 na autopilocie” - dodaje Eresan.

Koncern z Kalifornii odniósł się do zdarzenia w następujący sposób: „System autopilota nie był używany w prawidłowy sposób w momencie, kiedy doszło do wypadku na górskiej drodze w Montanie”.

Tesla uznała ponadto, że „(...)samochód poruszał się po drodze, na której nie było bariery oddzielającej przeciwległe jezdnie.” To typ drogi, na której odradzamy jazdę w trybie autopilota”.

Analiza danych z rozbitego samochodu, miała według koncernu ujawnić, że „(...)samochód na krótko przed zjechaniem z drogi zaalarmował kierowcę, by ten przejął kierownicę, ponieważ warunki drogowe uległy zmianie na trudne. W braku reakcji kierowcy, samochód skręcił z jezdni przebijając drewnianą barierę.”

W oświadczeniu Tesla napisała ponadto, jakoby dane miały sugerować, że kierowca nawet przez chwilę nie złapał za kierownicę, gdyż w żadnym momencie nie przyłożono na nią zewnętrznej siły. Nawet niewielki opór, stawiany przez wspartą na kierownicy rękę, zostałby według koncernu odczytany.

Pod okiem agencji

W maju doszło do innego, tym razem śmiertelnego wypadku z udziałem Tesli. Wówczas kierowca Modelu S z włączoną funkcją autopilota zderzył się z naczepą ciężarówki. Wg doniesień, kierowca miał oglądać film podczas jazdy. Amerykański nadzór bezpieczeństwa transportu wszczął śledztwo w sprawie prawdopodobnie pierwszego na świecie wypadku śmiertelnego z udziałem Modelu S Tesli, który w chwili uderzenia jechał w trybie półautonomicznej jazdy.

Tesla odpowiada, że funkcja autopilota znajduje się w fazie testów i kierowca powinien czuwać nad jazdą, by móc w razie czego przejąć kontrolę nad samochodem.

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
piotrw50
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wilma44
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane