• rozwiń
    • WIG20 2175.51 -0.40%
    • WIG30 2499.91 -0.37%
    • WIG 56317.39 -0.43%
    • sWIG80 11551.33 -0.61%
    • mWIG40 3874.83 -0.50%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Pierwszy śmiertelny wypadek Tesli z autopilotem. Rusza ważne śledztwo

Pierwszy śmiertelny wypadek Tesli z autopilotem. Rusza ważne śledztwo

Amerykański nadzór bezpieczeństwa transportu (NHTSA) prowadzi śledztwo w sprawie prawdopodobnie pierwszego na świecie wypadku śmiertelnego z udziałem Modelu S Tesli, który w chwili uderzenia jechał w trybie półautonomicznej jazdy.

40-letni Joshua Brown z Ohio zginął, kiedy jego Model S wjechał pod przyczepę ciężarówki na jednej z autostrad stanu Floryda. Wcześniej w tym roku Brown zamieścił na jednym z portali społecznościowych materiał wideo pokazujący, jak jego samochód, poruszający się w trybie jazdy półautonomicznej, unika wypadku dzięki systemowi autopilota Tesli.

Oglądał film, auto się prowadziło

Przyczynę śmierci mężczyzny bada NHTSA. Zdaniem światowych mediów wyniki śledztwa będą ważne dla wielu firm pracujących nad technologią autonomicznej jazdy, umożliwiającej samochodom samodzielną nawigację bez udziału kierowcy. Relacjonując moment wypadku kierowca ciężarówki podkreślał, że zanim do niego doszło zobaczył, iż Tesla Browna porusza się z nadmierną prędkością, a kierowca Modelu S zamiast obserwować drogę oglądał film. Dodał, że przed uderzeniem Tesla nie zaczęła nawet hamować.

Producent samochodów elektrycznych tłumaczył później, że jego system półautonomicznej jazdy jest wyposażony w system kontroli pasa ruchu i automatyczne hamowanie w sytuacji awaryjnej, jednak samo kierowanie powinno być nadzorowane przez kierowcę. Tesla podkreśliła również, że samochód nie zahamował ponieważ ciężarówka w tamtych warunkach nie mogła być wykryta przez jego systemy.

Czego nie widział komputer i człowiek?

- Ani autopilot, ani kierowca nie zauważyli białego boku przyczepy, który zlał się z tłem nieba - przez to nie uruchomiło się automatyczne hamowanie - poinformowała Tesla. Według firmy doszło w tym przypadku do bardzo nietypowej sytuacji.

Śledztwo NHTSA ma charakter wstępny, jednak z czasem może zostać rozwinięte i objąć swym zakresem więcej wątków - zawierających szeroką analizę technologii, nad którą pracują nie tylko koncerny motoryzacyjne ale np. firmy z Doliny Krzemowej.

Według klasyfikacji NHTSA autopilot Tesli jest rozwiązaniem tzw. drugiego poziomu autonomii - samochody tej klasy potrafią korzystać w tym samym czasie z dwóch funkcji: w tym przypadku z utrzymywania pasa ruchu i zachowywania stałej prędkości dzięki systemowi aktywnego tempomatu. Eksperci sugerują jednak, że technologia Tesli odpowiada "trzeciemu poziomowi autonomii" - takie samochody potrafią na pewnych odcinkach poruszać się samodzielnie.

Dziennik "Wall Street Journal" zwraca uwagę, że od chwili wprowadzenia przez Teslę funkcji autopilota wielu kierowców Modelu S zaczęło zamieszczać w sieci materiały pokazujące działanie rozwiązania w praktyce. Wielokrotnie zarejestrowano niebezpieczne zachowania kierowców, którzy w ten sposób chcieli zademonstrować jego działanie.

Wcześniej w tym roku Tesla opublikowała aktualizację oprogramowania, która wyłączyła możliwość korzystania z autopilota w dzielnicach mieszkaniowych i na drogach bez linii pasa ruchu. Zapobiega też przekraczaniu dozwolonej prędkości o ok. 8 km na godzinę.

Zobacz. Ford vs Tesla

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Gundam00
Toyota jako pierwsza od paru lat testuje ten system.
Google też zaczyna dopiero testować.
Tesla bez poważnych testów już wprowadziła do seryjnej sprzedaży bo chcieli być pierwsi.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
taki_tam
Takie systemy ma nie tylko Tesla, ale wiele koncernów motoryzacyjnych, no cóż koleś pośmiertnie powinien dostać nagrodę Darwina. Jazda półautonomiczna a autonomiczna to dwie różne sprawy, w tej pierwszej to jak napisano wystarczy asystent pasa i aktywny tempomat, a w drugim przypadku to jeszcze poruszanie się po pasach, skręcanie itp.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zager_evans
Tesla wyraźnie zaznacza, ze autopilot jest niepewny i powinno sie go uzywac z wlasnym nadzorem. To, ze gosc mial dodatkowy chromosom to tylko i wylacznie jego sprawa.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
krzysztof_ratajczyk
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
muphet
przecież autopilot jest w fazie testów i kupujący podpisuje odpowiednie dokumenty. Na pewno okaże się że nie kontrolował samochodu tak jak powinien. To, że jest autopilot nie znaczy, że komputer w 100% uchroni przed wypadkiem.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Gundam00
Wina Tesli, rząd powinien zamknąć firmę kradnącą technologie, bo sami to nic nie wymyślili.
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane