• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Tesla jako taksówka. Ile kosztowało przejechanie 160 tys. km?

Tesla jako taksówka. Ile kosztowało przejechanie 160 tys. km?
Foto: instagram.com/teslataxi Foto: Tesla Model S taksówka.png

Christian Roy z Kanady używa swojej Tesli Model S jako taksówki przez ostatnie 2,5 roku. W tym czasie przejechał ponad 160 000 km. Jak elektryczne auto zniosło taki kilometraż?

Model S należący do Roya to pierwsze takie auto jeżdżące w charakterze taksówki w Północnej Ameryce. Jego właściciel wyciskał z elektrycznych silników ostatnie poty przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Przez 90 procent czasu auto poruszało się po mieście, czyli w cyklu znacznie bardziej eksploatującym samochód, niż jazda po autostradach.

Teraz taksówkarz postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami ze światem. Jak podkreśla, problemy techniczne dotyczyły głównie napędu elektrycznego auta. Pierwszy pojawił się po 40 tys. kilometrów i został rozwiązany przez Teslę. Firma na własny koszt wymieniała na nowy, wadliwy napęd fabryczny. Ten problemy dotknął wielu kierowców, nie tylko taksówkarzy.

Po kolejnych dwóch latach i prawie 108 000 km jazdy po mieście, samochód Roya potrzebował jedynie wymiany opon, klocków hamulcowych oraz drobnych części zawieszenia. Poza wspomnianymi elementami eksploatacyjnymi, konieczne było założenie nowych łożysk.

Jednak po 160 tysiącach kilometrów jednostka napędowa znowu zawiodła. Prawdopodobnie dlatego, że w ramach wymiany sponsorowanej przez Teslę, zamontowano taki sam rodzaj napędu na jak montowany fabrycznie. Ulepszone jednostki pojawiły się dopiero w modelach produkowanych od roku 2015 wzwyż.


Jednak druga wymiana napędu również została przeprowadzona za darmo przez Teslę i zajęła jedynie 24 godziny, dzięki czemu przymusowy przestój w pracy Roya był do zniesienia i nie pozbawił go na długo źródła utrzymania.


Back to work! #Tesla #PorteStJean #Fortification #VieuxQuebec #OldQuebec #QuebecCity

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika (@teslataxi) 31 Lip, 2016 o 4:34 PDT



Taksówkarz relacjonuje, że całe 160 000 tysięcy kilometrów kosztowało go jedynie 13 850 zł. To znaczy, że na każdy przejechany kilometr wydał niecałe 9 groszy. To pół darmo w porównaniu do jego wcześniejszej taksówki – Subaru Legacy, do której nierzadko musiał wlewać paliwo w przeliczeniu za ponad 2600 zł w skali miesiąca.

Tesla bije rekord świata dla elektrycznych samochodów produkcyjnych:

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane