• rozwiń
    • WIG20 2318.27 +0.24%
    • WIG30 2663.09 +0.30%
    • WIG 59945.49 +0.31%
    • sWIG80 11974.22 +0.22%
    • mWIG40 4188.00 +0.53%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:59

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

Pozwy zbiorowe przeciw producentom diesli? "Jeżeli branża będzie nadal tak postępować"

Afera spalinowa w Volkswagenie. Koncern pokazał, jak naprawi silniki Odtwórz: Afera spalinowa w Volkswagenie. Koncern pokazał, jak naprawi silniki
Afera spalinowa w Volkswagenie. Koncern pokazał, jak naprawi silniki "Źródło: TVN24 BiS"

Premier Bawarii Horst Seehofer nie wykluczył umożliwienia składania pozwów zbiorowych przeciwko producentom samochodów podejrzanych o manipulowanie pomiarami poziomu tlenków azotu w spalinach. Dotychczas władze landu stały murem za branżą motoryzacyjną.

Bawaria jest jednym z bastionów przemysłu motoryzacyjnego na terenie Niemiec. W tym kraju związkowym główną siedzibę ma koncern BMW. Władze Bawarii były dotychczas bardzo wstrzemięźliwe w restrykcjach wobec producentów aut.

Pozwy zbiorowe

- Należy rozważyć także tę możliwość (pozwów zbiorowych). Nie będę temu przeciwny, jeżeli przemysł motoryzacyjny będzie nadal postępować tak, że ma się wrażenie, iż nie poczuwa się do odpowiedzialności, a (u producentów) nie widać ani refleksji, ani pokory - powiedział Seehofer w niedzielę w wywiadzie dla telewizji ZDF.

Premier Bawarii zwrócił uwagę, że producenci samochodów spowodowali swoimi manipulacjami "ogromne straty wizerunkowe" dla kluczowej gałęzi przemysłu, jaką jest przemysł motoryzacyjny. - Jeżeli się to teraz nie zmieni, trzeba będzie pomyśleć o bardziej surowych karach - dodał bawarski polityk. Oceniając działania koncernów, Seehofer użył terminu "oszustwa".

Będąca jednym z najbardziej wpływowych landów Bawaria blokowała dotychczas pomysły współrządzącej SPD dotyczące wprowadzenia w Niemczech instytucji pozwów zbiorowych na wzór USA.

Skandal spalinowy

Niemiecki przemysł motoryzacyjny wstrząsany jest od dwóch lat skandalami związanymi z nielegalnymi praktykami, których celem było zaniżanie za pomocą specjalnego oprogramowania wyników pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla.

Pierwszym niemieckim koncernem motoryzacyjnym, który przyznał się do nielegalnych praktyk, był Volkswagen. W następstwie dochodzenia podległej rządowi USA Agencji Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pomagającego fałszować wyniki.

Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą "defeat device", w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

O manipulacje oskarżane są także m.in. firmy Porsche i Audi należące do koncernu Volkswagen.

2 sierpnia w Berlinie odbędzie się zorganizowane przez ministerstwo transportu spotkanie przedstawicieli władz centralnych i lokalnych z przedstawicielami koncernów motoryzacyjnych. Tematem rozmów będą metody zmniejszenia przez producentów samochodów z silnikiem Diesla emisji szkodliwych substancji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Gość455
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane