• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

MOTORYZACJA

PARTNER
SERWISU

Rewolucja dla kierowców. Bruksela szykuje zmiany w sprawie obowiązkowego wyposażenia aut

Rewolucja dla kierowców. Bruksela szykuje zmiany w sprawie obowiązkowego wyposażenia aut
Foto: Shutterstock Foto: UE chce nałożenia obowiązku wyposażania aut w systemy ratujące życie

Komisja rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów Parlamentu Europejskiego opowiedziała się w czwartek za nałożeniem na producentów samochodów obowiązku wyposażania wszystkich modeli samochodów, niezależnie od ich wersji, w systemy ratujące życie.

Przepisy, jeśli zostaną wdrożone, będą rewolucją z punktu widzenia kierowców. Teraz za najnowocześniejsze systemy, takie jak automatycznego nagłego hamowania, czy dostosowywania prędkości, trzeba słono dopłacać, bowiem dostępne są one nierzadko w najwyższych wersjach wyposażenia. UE chce to zmienić.

- W 2017 roku 25,3 tysiąca osób zginęło na drogach europejskich, a 135 tysięcy zostało ciężko rannych. Polska ma bardzo niedobre statystyki. To wyposażenie, które teraz będzie obowiązkowe, bardzo poprawi tę sytuację - powiedziała dziennikarzom w Parlamencie Europejskim w Brukseli sprawozdawczyni projektu, europosłanka Róża Thun (PO).

Komisja Europejska, która przedstawiła propozycje w tej sprawie w maju 2018 roku, szacuje, że nowe obowiązkowe wyposażenie pomoże ocalić ponad 7 tys. istnień ludzkich i uniknąć prawie 39 tys. ciężkich obrażeń w okresie pomiędzy 2020 a 2030 rokiem.

Blokada alkoholowa, asystent pasa ruchu

Lista rozwiązań technicznych, w które mają być wyposażone nowe samochody,  obejmuje m.in. instalację umożliwiającą sprawdzenie trzeźwości kierującego (blokada alkoholowa), asystenta pasa ruchu, system wykrywania wypadku, sygnalizowanie awaryjnego hamowania, system ostrzegania przed przekraczaniem prędkości, a także czujniki ruchu wokół pojazdu powiązane z systemem awaryjnego hamowania.

- Dotychczas systemy te były dostępne dla ludzi zamożnych, bo można je było kupić jako dodatkowe wyposażenie samochodu i płaciło się za nie setki, jeśli nie tysiące euro. W tej chwili, jeśli Rada, czyli przedstawiciele państw członkowskich się na to zgodzą, bo jeszcze z nimi musimy negocjować, to będzie wyposażenie obowiązkowe w samochodach, tak jak pasy i poduszki bezpieczeństwa - tłumaczy Thun.

Dodatkowo samochody w standardzie miałyby mieć montowane specjalne szyby i pokrywy silnika redukujące obrażenia potrąconych (pochłaniające więcej energii niż obecnie podczas wypadku).

Propozycja przewiduje ponadto nałożenie obowiązku poprawienia widoczności z kabiny kierowcy w samochodach ciężarowych i busach. Dzisiejsze konstrukcje sprawiają, że kierowcy mogą nie widzieć innych użytkowników dróg, którzy są blisko ich pojazdu (tzw. martwe punkty).

Terminy

Europosłowie komisji rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów proponują w swoim stanowisku, by producenci samochodów osobowych musieli wprowadzić te rozwiązania w 2021 roku. Jeśli chodzi o nowe modele ciężarówek, których jeszcze nie ma w produkcji, obowiązek taki zaczynałby się w roku 2024, natomiast w przypadku produkowanych obecnie modeli ciężarówek w 2028 roku.

Odłożenie w czasie wejścia obostrzeń w życie ma dać przemysłowi możliwość zwrotu dokonanych już inwestycji i przygotowanie się do zmian technologicznych. Lobbing wokół tych propozycji był bardzo duży, bo producentom nie zależy na tym, żeby wprowadzać kosztowne zmiany w konstrukcjach, czy oferować zaawansowane systemy w najniższych modelach.

Rada UE, w której zasiadają przedstawiciele państw członkowskich, ma zresztą inne stanowisko przewidujące nieco późniejsze wejście tych zmian w życie. Ostateczny kształt przepisów będzie zależał od negocjacji trójstronnych z udziałem przedstawicieli KE, PE i krajów UE.

Jeśli głosowania w komisji rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów nie podważy ponad 70 europosłów  - na co się nie zanosi - negocjacje będą się mogły zacząć jeszcze w połowie marca. W alternatywnym scenariuszu potrzebne byłoby głosowanie nad mandatem negocjacyjnym przez cały europarlament.

Organizacje mówią: tak

Wprowadzenie tych rozwiązań poparło szereg europejskich instytucji i organizacji zajmujących się transportem: Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC), Europejska Federacja Rowerowa (ECF), Europejska Federacja na rzecz Transportu i Środowiska (T&E), Europejska Federacja Ofiar Wypadków Drogowych (FEVR), Międzynarodowa Federacja Pieszych (I&F), Europejska Sieć Policji Drogowych (TISPOL) oraz sieć miast europejskich EUROCITIES i Federacja Drogowa Unii Europejskiej "Towards Zero Foundation".






Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Błazen
Gdyby kierowcy znali kodeks drogowy i umieli czytać znaki drogowe to takie wynalazki byłyby zbędne.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pm_poz
zapomniałeś dodać, że musieli by też te przepisy przestrzegać, z czym na wschód od Odry bywa kiepściutko
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andrzejf13
Bruksela , nie wybieralni urzędnicy ,narzucają mi coś
  • 1
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Pawelus24
Jak ci nie pasuje to się przeprowadź - Rosja czeka na nowych obywateli tam nikomu nic się nie narzuca. Zachęcam szczerze do wyjazdu.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Scrutinizer
Poważnie niewybieralni - może nie wybrani? A co będzie ponownie w maju?
A tak na marginesie, kto, kiedy i do której izby wybrał Mateusza Morawieckiego?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane