• rozwiń

Chcą niższych składek na OC. Nowe propozycje zmian w prawie

Kierowco, zapłać mniej za ubezpieczenie. Podpowiadamy, jak to zrobić Odtwórz: Kierowco, zapłać mniej za ubezpieczenie. Podpowiadamy, jak to zrobić
Kierowco, zapłać mniej za ubezpieczenie. Podpowiadamy, jak to zrobić "Źródło: TVN Turbo"

Precyzyjne zasady prawne ustalania zadośćuczynień za szkody niemajątkowe objęte umowami OC posiadaczy pojazdów przyczynią się do zahamowania wzrostu składek ubezpieczeniowych – wynika z założeń do projektu ustawy prezentowanego przez Warsaw Enterprise Institute.

Szacuje się, że średnia składka ubezpieczeniowa z tytułu OC posiadaczy pojazdów wzrosła w ubiegłym roku o 36 proc., powodując znaczny wzrost kosztów przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych.

Bardzo drogie ubezpieczenie

Tak znaczący i szybki wzrost składki ubezpieczeniowej jest wyjątkowy w Europie - w ostatnich dziesięciu latach średnia składka z tytułu umowy ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w Europie wzrosła o 6 proc.

- Z naszych analiz wynika, że nawet, jeżeli ten proces został obecnie zatrzymany, to, jeśli nie zostaną podjęte działania, znowu go będziemy obserwować – powiedział Tomasz Wróblewski, prezes WEI.

Zorganizowany z inicjatywy Przewodniczącego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego Okrągły Stół WEI pozwolił stworzyć raport, który określa możliwe przyczyny wzrostu składek ubezpieczeniowych.

Dlaczego trzeba płacić więcej?

Do nich WEI w swoim raporcie zaliczył m.in. rosnące koszty napraw samochodów, droższe procedury medyczne w przypadku poszkodowanych na drogach, rosnące dochody społeczeństwa, które są podstawą do obliczania rent wyrównawczych, rozszerzenie zakresu roszczeń w orzecznictwie sądów.

Zasadniczym czynnikiem powodującym wzrost składki z tytułu umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów może być jednak brak przewidywalności w zakresie wysokości zadośćuczynień z tytułu szkód niemajątkowych objętych ochroną ubezpieczeniową w ramach umów ubezpieczenia OC. Te bowiem są regulowane przepisami Kodeksu Cywilnego, które stanowią normy generalne, nie zawierające wskazówek odnośnie wysokości zadośćuczynienia, co powoduje, że różnice w zadośćuczynieniach wynikające z orzeczeń sądowych sięgają kilkuset, a nawet kilku tysięcy procent.

Konkurencja

W opinii przedstawicieli Biura Rzecznika Finansowego, skokowy wzrost cen jest również spowodowany obniżaniem cen stawek przez ostatnie 10 lat i chorymi wojnami konkurencyjnymi pomiędzy zakładami ubezpieczeniowymi. - Pokutą za grzech firm ubezpieczeniowych, chcemy obciążyć poszkodowanych - powiedział na posiedzeniu Zespołu 23 marca, Aleksander Daszewski, przedstawiciel BRF. Podobną opinię przestawiła przedstawicielka Naczelnej Rady Adwokackiej, Magdalena Fertak.

Na posiedzeniu Zespołu, wskazywano również, że czynnikiem obniżającym wzrost składek, może być odejście od sztywnych prowizji dla agentów ubezpieczeniowych.

Propozycje zmian

WEI proponuje, by w celu zahamowania wzrostu składki Sejm uchwalił zasady, (choć są inne metody wprowadzania tych zasad) ustalające wysokość zadośćuczynień z tytułu szkód objętych ochroną ubezpieczeniowa w ramach umowy OC posiadaczy pojazdów. Zasady zawarte byłyby w zmianach do ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Dr hab. Magdalena Szczepańska, kierownik Katedry prawa ubezpieczeń Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w swojej opinii potwierdza, że "należy uznać, iż w polskich warunkach jedynym właściwym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie regulacji prawnych, które precyzowałyby sposób ustalania wysokości zadośćuczynienia. Przede wszystkim ustawy są zgodnie z art. 87 Konstytucji źródłami powszechnie obowiązującego prawa. (…) W analizowanym przypadku ustawowa regulacja sposobu ustalanie wysokości zadośćuczynienia ma szczególne znaczenie, ponieważ modyfikowałaby ona prawa i obowiązki obywateli. W związku z powyższym nie budzi wątpliwości, że kwestia ta powinna być uregulowana przepisami rangi ustawowej, ponieważ to jest jedyną formą zabezpieczająca we właściwy sposób ich interesy".

Za drogo dla kierowców

Wzrost składki, z punktu widzenia społecznego, nie tłumaczy się ani poziomem inflacji, ani sytuacją rynkową. Jego zaś wpływ oddziałuje na gospodarstwa negatywnie w dwóch wymiarach: po pierwsze, gospodarstwa te są bezpośrednią ofiarą wzrostu składek, co wyraża się w konieczności wygospodarowania coraz większych kwot na ich zapłatę. Po drugie, wzrost składek z tytułu umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów ma ze swojej natury charakter inflacjogenny.

- Sytuacje skrajne, w których gospodarstwo domowe z miesięcznym dochodem na poziomie około 2 tys. złotych jest obciążane składką z tytuł umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych na poziomie znacznie większym niż ten dochód, należy uznać za nieakceptowalny w ramach społecznej gospodarki rynkowej. Podobne skutki mogą występować w przypadku przedsiębiorców, którzy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wykorzystują pojazdy mechaniczne - można przeczytać w założeniach do ustawy.

Wpływ na gospodarkę

Powstrzymanie dalszego wzrostu wysokości składki może prowadzić do ograniczenia poziomu kosztów stałych ponoszonych zarówno przez gospodarstwa domowe, jak i przez przedsiębiorców, co może wywrzeć pozytywny wpływ na przeznaczenie przez nie zaoszczędzonych środków pieniężnych na cele inwestycyjne i zwiększenie produktu krajowego brutto, tym samym wpływając na ograniczenie poziomu inflacji.

Zapewnienie przewidywalności w powyższym zakresie jest wartością, której ochrona jest konieczna zarówno z punktu widzenia interesu osób poszkodowanych, interesu społecznego, jak i gospodarczego. Należy uznać, że wdrożenie regulacji prawnej, która pozwoli na zapewnienie przewidywalności w zakresie wysokości zadośćuczynień i wpłynie tym samym na stabilizację składek uzasadnione jest potrzebą ochrony interesu publicznego i dobra wspólnego, traktowanymi jako wartości konstytucyjne, realizując jednocześnie zasady sprawiedliwości społecznej. Brak przewidywalności w zakresie wysokości wypłacanych zadośćuczynień wpływa zarówno na wysokość składki ubezpieczeniowej (art. 33 Ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej), która jest obliczana m.in. w oparciu o prognozy i projekcje dotyczące ilości i wysokości wypłacanych świadczeń jak i zarządzanie gospodarką finansową zakładu ubezpieczeń (ustalanie rezerw techniczno-ubezpieczeniowych).

Przewidywalność

Wprowadzenie przewidywalności w zakresie wysokości zadośćuczynień przełoży się zatem nie tylko na powstrzymanie wzrostu składki ubezpieczeniowej, ale i na usunięcie ryzyka systemowego rynku ubezpieczeń w kontekście nierentowności prowadzonej działalności. Realizacja projektowanego rozwiązania ma istotnie zwiększyć poczucie sprawiedliwości pośród poszkodowanych.

Ustawa będzie miała też w zamierzeniach raportu WEI dookreślić krąg osób uprawnionych do otrzymania zadośćuczynienia z tytułu śmierci poszkodowanego.

- Coraz powszechniejsza staje się (…) tendencja występująca w orzecznictwie sądowym do rozszerzenia katalogu osób uprawnionych do zadośćuczynienia – uważa Szczepańska.

Opinie Biura Rzecznika Finansowego zwracają z kolei uwagę, że realizacja założeń ustawy może być "poważnym uderzeniem w interesy poszkodowanych", jeżeli radykalnie zawęzi się tę grupę uprawnionych.

- Krąg osób, który jest upoważniony do otrzymania odszkodowania jest do dyskusji - powiedział Wróblewski - "najważniejszym elementem jest to, żeby ten krąg osób był przewidywalny, tak jak ubezpieczenie byłoby przewidywalne dla firm ubezpieczeniowych".

Ustawa powinna też określić, że osobom pośrednio poszkodowanym przysługuje roszczenie wyłącznie o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny oraz zapewnienie zakładom ubezpieczeń dostępu do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, co wielu ekspertów, a także przedstawicieli resortu cyfryzacji, cytowanych na stronie internetowej Rzecznika Finansowego, uważa za nieskuteczne bądź kontrowersyjne.

- System Informatyczny CEPiK zawiera informacje o pojazdach zarejestrowanych w Polsce i kierowcach posiadających polskie prawo jazdy. Zapewnienie zakładom ubezpieczeń dostępu do Centralnej Ewidencji Kierowców pozwoliłoby uzyskać obiektywne informacje dotyczące kierowców istotne z punktu widzenia oceny ryzyka. W konsekwencji mogłoby to się przełożyć na niższe składki ubezpieczeniowe dla niektórych właścicieli pojazdów, a zwiększenie ich wysokości dla tych kierowców, którzy sprawiają zagrożenie na drogach, a tym samym potencjalnie generują wyższe ryzyko spowodowania wypadku ubezpieczeniowego – opiniuje Szczepańska.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane