• rozwiń
    • WIG20 2286.46 -0.60%
    • WIG30 2629.28 -0.57%
    • WIG 59092.01 -0.48%
    • sWIG80 11610.11 +0.08%
    • mWIG40 4032.87 -0.30%

Ostatnia aktualizacja: 2019-06-14 17:15

Dostosuj

Od hashtagu do kupna auta. Pierwszy taki kontrakt na Twitterze

Od hashtagu do kupna auta. Pierwszy taki kontrakt na Twitterze
Foto: materiały prasowe Foto: Nissan sprzedaje auto przez Twittera

Zaczęło się na Twitterze od wpisu, który rozpoczął wymianę całej korespondencji między dealerem Nissana a późniejszym nabywcą samochodu tej marki. W toku wymiany wiadomości dobito targu na sprzedaż samochodu X-Trail.

Nissan od pewnego czasu zapowiadał, że nosi się zamiarem aktywizacji działań sprzedażowych w mediach społecznościowych. Również kontakty z klientami miały w większej mierze być interaktywne i odbywać się za pośrednictwem nowoczesnych kanałów komunikacji. Jak zapowiedział, tak zrobił.

Początek historii zakupu auta przez Twittera miał miejsce, kiedy przyszły klient wysłał hasztag #compraruncocheportwitter (po polsku znaczy: „kup samochód na Twitterze”) do przedstawicieli różnych marek samochodowych.

Hiszpan Raul Escolano rzucił w ten sposób wyzwanie producentom aut sprzedających swoje modele w Hiszpanii. Chciał sprawdzić, czy w dobie wszechobecnych mediów społecznościowych da się kupić auto wyłącznie poprzez ten kanał komunikacji.

Od momentu pierwszego kontaktu z klientem do zamknięcia transakcji minęło 6 dni. Zgodnie z zasadą innowacyjnego podejścia do zakupu samochodów całą transakcję zrealizowano przez Internet, a kluczyki do Nissana X-Trail dostarczono nabywcy przesyłką kurierską.

Jak mówi o całym przedsięwzięciu sam Escolano - specjalista ds marketingu cyfrowego - „miałem właśnie zmienić samochód i chyba byłem zbyt leniwy na przejście całej tej drogi przez mękę i dealerów, by dotrzeć na końcu do zakupu auta”.

„Pierwszej marce zajęło 15 godzin, by wejść do gry. Ale nie wszyscy producenci zareagowali na hashtaga i szum wokół niego, jaki się zrobił w internecie” - dodał.

- Tylko 20 proc. marek, do których rozesłałem wiadomość, podjęło rękawice. Reszta albo nie zrozumiała, o co w tym wszystkim chodzi, albo ich auta nie spełniały moich wymagań - wskazał.


Pierwsze bezpośrednie spotkanie nabywcy auta z pracownikami Nissana miało miejsce przy odbiorze pojazdu w hiszpańskiej centrali marki, dwa miesiące po rozpoczęciu procesu sprzedaży.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane