• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Koniec ery aut z silnikami spalinowymi? "To się zdarzy za chwilę"

Polacy masowo sprowadzają auta z silnikiem diesla Odtwórz: Polacy masowo sprowadzają auta z silnikiem diesla
Polacy masowo sprowadzają auta z silnikiem diesla

Już za kilka lat ceny samochodów elektrycznych i spalinowych wyrównają się, a kupowanie tych drugich straci ekonomiczne uzasadnienie - ocenił podczas poniedziałkowej debaty w Sosnowcu prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych, były minister środowiska Marcin Korolec.

Marcin Korolec podkreślił, że europejscy producenci samochodów stoją przed dużym wyzwaniem przestawienia się na produkcję pojazdów elektrycznych. Na razie w rozwoju tej technologii przodują firmy z Azji i Ameryki Północnej.

- Rok do roku cena baterii spada mniej więcej o 20 procent i różne ośrodki analityczne mówią o tym, że cena samochodu elektrycznego i porównywalnego samochodu spalinowego będzie wyrównana w okolicach 2023-2035 roku, gdzieś tutaj się to prawdopodobnie stanie - powiedział Korolec podczas Dialogu Obywatelskiego, dyskusji o przyszłości przemysłu motoryzacyjnego z udziałem unijnej komisarz ds. rynku wewnętrznego i przemysłu Elżbiety Bieńkowskiej.

- Jeżeli do tego dołożymy fakt, że przejechanie odcinka na prądzie jest o 80 procent tańsze niż przejechanie tego odcinka na ropie czy benzynie, to nie będzie żadnego ekonomicznego uzasadnienia, by kupować te tak zwane samochody tradycyjne, spalinowe. To się zdarzy za chwilę - podkreślił prezes.

"Gigantyczne oszczędności"

Korolec wyraził przekonanie, że zamienienie przez kierowców aut na elektryczne będzie korzystne dla polskiej gospodarki pod kilkoma względami.

Lokalnie wytwarzany prąd zastąpi importowaną ropę, zaś tańsze pokonywanie dystansów da "gigantyczne oszczędności", dzięki którym powstanie wiele miejsc pracy, poprawi się wzrost PKB – mówił.

- Dla polskiej gospodarki makro, w momencie kiedy się wszyscy przesiądziemy na samochody elektryczne, to generalnie będzie dobrze - powiedział prezes. Zastrzegł, że ten efekt nie nastąpi natychmiast, ale w ciągu 20-30 lat.

Korolec zaznaczył, że transformacja technologii wymaga dostosowania się europejskich producentów. Zauważył, że Europa przez dziesięciolecia przodowała w konstruowaniu silników spalinowych, najwięcej w skali świata inwestowała w rozwój "schyłkowej" już dziś technologii diesla. Dziś kontynent stoi przed wyzwaniem wpisania się w trend globalny.

Najdroższa część

Podobnie jak wcześniej podczas tej samej debaty Bieńkowska, Korolec zwrócił uwagę, że bolączką Europy jest brak producentów baterii do aut elektrycznych - dwie trzecie z nich produkuje się dziś w Azji (głównie w Chinach, Japonii i Korei Południowej), jedna trzecia pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, głównie z Kalifornii. - A cała reszta jest w Europie - żartował Korolec.

Komisarz Bieńkowska podczas dyskusji ostrzegła, że europejscy producenci motoryzacyjni muszą przyspieszyć w dziedzinie samochodów nieemisyjnych, jeżeli tego nie zrobią za kilkanaście lat Europejczycy będą jeździć autami chińskimi czy amerykańskimi.

- Pytanie, jak przeżyć dzisiejsze nierównowagi, które się pojawiają w tym przemyśle i jak uratować de facto tę kompetencję jakościową, którą się charakteryzuje europejski przemysł. Mam nadzieję, że będziemy jeździć tymi europejskimi samochodami, ale dzisiaj tym centralnym elementem, wokół którego najłatwiej zrobić samochód jest bateria, najdroższa i najtrudniejsza część - wskazał Korolec.

Na zachętę

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński zwrócił uwagę, że obecnie samochody elektryczne są jednak wciąż bardzo drogie. Wyraził przekonanie, że bez dodatkowych zachęt, np. w postaci dopłat, elektromobilność nie rozwinie się w najbliższym czasie.

Przytaczał przykład Szwecji – kraju uważanego za bardzo proekologiczny – w której sprzedaż samochodów zasilanych prądem spadła, gdy zredukowano dopłaty. Jednocześnie podkreślił, że zmiany są nieuchronne. - Jeżeli nie będziemy nadążać za nowościami, zostaniemy w tyle. Znikną dziesiątki tysięcy miejsc pracy, a nie powstaną nowe - przekonywał.

Dialogi Obywatelskie to inicjatywa Komisji Europejskiej, której celem jest rozbudzenie debaty na tematy europejskie. Spotkania w tej formule odbywają się w krajach UE od 2012 r. Podczas spotkań komisarze oraz przedstawiciele instytucji UE przestawiają zagadnienia związane z działaniem wspólnoty oraz słuchają głosów, opinii i propozycji obywateli na temat funkcjonowania UE.

Komisarz Elżbieta Bieńkowska przeprowadziła Dialogi Obywatelskie m.in. w Szczecinie, Sopocie i Lublinie i Gdańsku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (26)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kubat
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
MCzopka
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Jeż56
Czy były minister nie wie, że do 2040 r w Polsce mają być zlikwidowane wszystkie źródła energii opartej na OZE czyli nie będzie żadnego lokalnego wytwarzania prądu ?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
grzesiek4214
czy ogrzewanie i klima też działa na baterie w tych autach, czy mają zasilanie spalinowe...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pm_poz
Ogrzewanie jest z kotłowni węglowej na przyczepie, a klimę napędza silnik jonowy - jeszcze czegoś nie wiesz?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
grzesiek4214
uwierzę politykom w eko intencje jak zlikwidują piece kaflowe w 2 mln mieszkań komunalnych
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Michał800
"Stopniowe odchodzenie od energetyki wiatrowej na lądzie zakłada projekt Polityki Energetycznej Polski przedstawiony przez resort energii. Eksperci są zaskoczeni."
Pis nawet to prubuje rozwalić, więc o jakich eko intencjach mowa.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marekqq
Ciekawe z jakiego zrodla Polska wezmie prad do tych Eko samochodow, pewnie z Eko wegla.Dodatkowo bedziemy super gospodarowac polskimi Eko skladowiskami odpadow. ...politycy to zwykli klamcy.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aigiler_
Nie rozumiem tego parcia na samochody elektryczne. Trzeba policzyć ile CO2 emituje wyprodukowanie samochodu spalinowego + paliwo a ile elektrycznego + produkcja baterii + prąd z elektrowni. Obawiam się, że te ilości są porównywalne.
A przecież jest inna czysta technologia nie wymagająca baterii- samochody na sprężone powietrze.
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Wpaździerz
Co by to nie było, ludzie nie zrezygnują z czegoś co im sprawia radość. Wolisz przykładowe Porshe i niemiecką autostradę no limit czy BMW 1 elektryczne, które jedzie niewiele szybciej niż sam stoisz ?
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aigiler_
Hedonizm powinien mieć swoje granice jeśli chcemy aby potomni też mogli mu się oddawać. Ludzie nie zrezygnują? Nie chodzi o masturbację tylko o niszczenie planety! Mądry rząd wiedziałby co robić, są technologie, trzeba je tylko wdrożyć i rozwijać.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marynarz47
Czy powietrze ma być sprężane pompką nożną, czy klasyczną stojącą? osobiście preferuję nożną, bo jak człowiek schyla się (przy pompowaniu pompką stojącą) to też może zanieczyścić powietrze.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aigiler_
Za 20 - 30 lat będzie tak pięknie. Zamiast sprowadzać z Niemiec stare, brudne diesle będziemy sprowadzać czyste elektryki z padniętymi bateriami
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lastanetaarion
~arvydas
Jak przerobisz elektryka na spalinowy? Nie ma takiej możliwości - łatwiej by było "obkleić" starego spalinowego skorupą nadwozia elektryka, niż przerobić elektryka na spalinowego :D...
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane