• rozwiń

Temat: Komisja Europejska

Bruksela pozywa Polskę za biurokrację. Twierdzi, że to utrudnia ruch na drogach

KE kieruje do Trybunału UE sprawę przeciw Polsce dot. ciężarówek Odtwórz: KE kieruje do Trybunału UE sprawę przeciw Polsce dot. ciężarówek
Foto: Shutterstock | Video: tvn24 Foto: Komisja Europejska ma zastrzeżenia do systemu zezwoleń na przemieszczanie się po drogach określonymi samochodami ciężarowymi | Video: KE kieruje do Trybunału UE sprawę przeciw Polsce dot. ciężarówek

Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce w związku z niezgodnym z unijnymi regułami systemem zezwoleń na przemieszczanie się po drogach określonymi samochodami ciężarowymi. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa "ze zdziwieniem" przyjęło tę wiadomość - podał resort w oświadczeniu. Dodaje, że było w stałym kontakcie z Komisją i przekazywało szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie.

KE zarzucała nieprawidłowe wdrożenie unijnej dyrektywy w sprawie maksymalnych obciążeń i wymiarów określonych pojazdów drogowych. Polska - jak podkreśliła KE - ogranicza w szczególności swobodę przemieszczania się po naszej sieci dróg niektórymi samochodami ciężarowymi, nawet jeżeli pojazdy te są zgodne z normami unijnymi.

Zgodnie z przepisami polskiego prawa, aby poruszać się po drogach drugorzędnych samochodami ciężarowymi o nacisku osi przekraczającym osiem lub dziesięć ton, należy uzyskać specjalne zezwolenie od właściwego zarządcy dróg. Drogi drugorzędne mają małe natężenie ruchu  do 6 tys. pojazdów na dobę. W warunkach polskich mogą to być drogi wojewódzkie, ważne drogi powiatowe (przejmujące ruch wojewódzki), ważne arterie w mniejszych miastach oraz mniej ważne arterie w dużych miastach.

Zastrzeżenia KE

Komisja kwestionuje to, że zezwolenie konieczne jest nawet w przypadku, gdy obciążenie tych samochodów jest zgodne z przepisami unijnymi, co powinno gwarantować prawo do poruszania się po tych drogach bez uzyskiwania dodatkowych zezwoleń. Sytuacja ta dotyczy wielu pojazdów ciężarowych wykorzystywanych w transporcie na duże odległości.

W Polsce drogi są zarządzane przez różne organy administracji (gminne, powiatowe, wojewódzkie i centralne), dlatego - jak zwróciła uwagę KE - konieczne może być zatem uzyskanie wielu zezwoleń na pojedynczy przejazd. "Procedura uzyskania zezwolenia jest czasochłonna. Sytuacja ta prowadzi to znacznych obciążeń dla przewoźników i stanowi przeszkodę we właściwym funkcjonowaniu rynku wewnętrznego w sektorze transportu" - wskazano w komunikacie KE.

Ostrzeżenie w tej sprawie (tzw. uzasadnioną opinię) wysłano z Brukseli do Warszawy w lutym. W związku z tym, że Polska nie dostosowała mimo to przepisów do prawa unijnego, Komisja podjęła decyzję o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Unijna dyrektywa

Zgodnie z unijną dyrektywą dotycząca maksymalnych wymiarów i obciążeń w ruchu wspólnotowym, w całej UE są wspólne normy dotyczące ciężaru i wymiarów pojazdów drogowych określonej kategorii, takich jak pojazdy ciężarowe. Pojazdy ciężarowe do 40 ton wagi całkowitej i maksymalnie 11,5 tony nacisku na oś napędową powinny mieć możliwość swobodnego przemieszczania się po sieci dróg w państwach członkowskich.

"Stosowanie różnych norm w poszczególnych państwach członkowskich mogłyby utrudnić ruch transgraniczny i miałoby niekorzystny wpływ na uczciwą konkurencję" - wskazała KE.

Tymczasem Polska na znacznej większości dróg ogranicza dopuszczalną masę na oś do dziesięciu lub ośmiu ton. Do wielu dużych miast, ośrodków przemysłowych, platform logistycznych i gdyńskiego portu kontenerowego można dotrzeć jedynie drogami, na których dopuszczono do ruchu jedynie pojazdy o małym nacisku osi. Ma to negatywny wpływ na sprawne funkcjonowanie transportu drogowego w Polsce - uważa KE.

Ministerstwo wyjaśnia

Ministerstwo przyznało, że jest zdziwione skierowaniem tej skargi przeciwko Polsce. Twierdzi, że było w stałym kontakcie z Komisją i przekazywało szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie.

"Po tym, jak w lutym 2016 r. KE wystosowała uzasadnioną opinię w tej sprawie, otrzymała szczegółowe wyjaśnienia o przyczynach, dla których sieć nie została w pełni dostosowana do unijnych wymogów. Komisja była wielokrotnie informowana o pracach podejmowanych przez Polskę w tym zakresie, ostatnio 30 sierpnia 2016 r." - podaje resort.

Dodał, że niezależnie od wymiany oficjalnej korespondencji prowadził również robocze rozmowy z Komisją Europejską, która obiecała, że nie będzie kierowała żadnych skarg.

"Po przekazanych wyjaśnieniach strona polska uzyskała roboczą deklarację, iż Komisja nie skieruje skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE, a Polska będzie realizować m.in. działania wskazane w piśmie z 30 sierpnia 2016 r., zaś Komisja będzie je monitorować. Z niewiadomych dla nas przyczyn Komisja Europejska wycofała się z wcześniejszych ustaleń" - czytamy w komunikacie MIB.

Polskie drogi przed wejściem do UE

Resort tłumaczy, że 91 proc. dróg publicznych w Polsce zbudowano jeszcze przed wejściem Polski do UE, zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami. Dopiero po 2004 tokiem zaczęto budować według nowych zaleceń i modernizować te poprzednie.

Po wejściu Polski do UE w naszym kraju dopuszczono do ruchu pojazdy o nacisku pojedynczej osi 11,5 t - traktowano je jako pojazdy nienormatywne, w przypadku, gdy droga nie posiadała odpowiedniej nośności Po zakończeniu okresu przejściowego , Polska była zobowiązana, by dopuścić takie pojazdy w międzynarodowym ruchu drogowym, ale na głównych drogach tranzytowych.

"Nie było zatem konieczne dostosowanie wszystkich dróg publicznych w kraju  - ok. 400 tys. km, z  czego ponad 100 tys. km stanowią drogi gruntowe" - tłumaczy MIB, dodając, że niezwłoczne spełnienie wymagań stawianych Polsce przez KE oznaczałoby dopuszczenie ruchu ciężkiego na drogach do tego niedostosowanych.

Sukcesywne poprawy

MIB przekazał także, że Polska informowała już Komisję Europejską, że dąży do sukcesywnego podnoszenia standardu technicznego i rozszerzania sieci dróg krajowych, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o nacisku do 11,5 t/oś

MIB dodaje, że obecnie w realizacji  - w budowie i na etapie przetargu jest 156 zadań o łącznej długości 2 087 km. Wartość tych inwestycji to 80,8 mld zł. Drogi te będą dostosowane do nośności 11,5 tony/oś. Przebudowywane i rozbudowywane są istniejące drogi krajowe.

Ministerstwo zaznacza, że zobowiązuje GDDKiA, "aby prowadzone przebudowy i rozbudowy dróg dopuszczały naciski nie mniejsze niż 11,5 tony na oś."

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (23)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
beef76
I bardzo dobrze sie dzieje. W Polsce dopuszczalny nacisk to 8 ton. W drodze rozporzadzenia naciski podniesione sa do 10 i 11,5t. Wez teraz siedz i rozporzadzenia czytaj ktoredy jechac. Wszystkie drogi krajowe powinny juz miec dopuszczalne naciski 11,5. Wtedy jest jasno i przejrzyscie, ze jedno i dwucyfrowkami mozna smigac bez stresu.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wolverine
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pawel0076
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pawel0076
do Steinhoffen !
kiedy mialo sie lepiej ?

tego akurat mnie nie powiesz bo jestem z rodziny rolniczej , pracowalem na roli, nadal pracuje ale tylko jako dodatek .
brat moj ma gospodarstwo , mieszkamy obok siebie i widze ,slysze i wiem o czym pisze !
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Grzcie2083
Przykro to napisać i tak mówić o własnym kraju , ale to jest biurokratyczne bagno, a w tak mętnym płynie łatwo łowi się rybki ( czyt. łapówki ) Dotyczy to każdej dziedziny gospodarki , i jak bym słyszał Pyzdrę i Kwiczoła , albo Kargula i Pawlaka , że miedza Waluś twoja , a ty Kargul okroiłeś moje pole na trzy palce.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Polak1234567890
A podobno jesteśmy niepodległym , suwerennym , wolnym krajem.
  • 0
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kaczdonald
nie jesteśmy... większość obywateli chce być częścią Stanów Zjednoczonych Europy... wracaj do średniowiecza
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
taki_tam
No dobra, ale jeżeli droga nie jest dostosowana do większego obciążenia, to przecież zaraz zlezą się tam wszystkie ciężarówki i będą rozwalać drogę. Niejednokrotnie jest oznakowanie, bo stan drogi jest kiepski, a u nas się buduje z unijnych głównie autostrady i eski ;)
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Hz101
każda deregulacja jest dobra
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Americanus
Zderegulowano czas pracy i nadgodziny i teraz pan moze wszystko, np. wycisnac z pracownika ostatnie poty za te same pieniadze. To tak na poczatek.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
nico44
Kilka razy sikalem pod wiatr. Czy to jest zgodne z unijna dyrektywa czy mnie rowniez pozwa?.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mirw
jeśli brałeś dofinansowanie na swój nazwimy to eksperyment z UE to mogą, jeśli robiłes to za własne środku to mogą Ci naskoczyć...
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
JMatthew
mirw, dokładnie, ale nico44 nigdy by nie wziąłby ani eurocenta od złej Unii, prawda nico44? Hahaha
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane