• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

Za badanie techniczne auta zapłacimy z góry. "Usterka trafia do CEPIK-u"

Kacper Jeneralski o zmianach w badaniach technicznych samochodu Odtwórz: Kacper Jeneralski o zmianach w badaniach technicznych samochodu
Kacper Jeneralski o zmianach w badaniach technicznych samochodu "Źródło: TVN24 BiS"

- Kupując używany samochód będziemy mieli większe szanse na to, że kupimy auto sprawne - ocenia skutki planowanej nowelizacji prawa o ruchu drogowym Kacper Jeneralski z TVN Turbo. Jego zdaniem, po ewentualnym wejściu nowych przepisów nie będzie można "jeździć od diagnosty do diagnosty w poszukiwaniu bardziej pobłażliwego", bo ewentualna usterka auta zostanie odnotowana w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

Przypomnijmy, że we wtorek nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym została skierowana do drugiego czytania w Sejmie. Zgodnie z projektem, do Centralnej Ewidencji Pojazdów na bieżąco będą przekazywane dane o negatywnych badaniach technicznych samochodu.

Diagnostyka auta

Zdaniem Kacpra Jeneralskiego po ewentualnym wejściu nowych przepisów nie będzie można "już jeździć od diagnosty do diagnosty szukając tego bardziej pobłażliwego". Wszystko bowiem ma być odnotowywane w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

Taki jest też cel autorów projektu, którzy chcą ograniczyć zjawisko "turystyki badań technicznych", w których kierowcy nie uzyskują pozytywnego wyniku badania technicznego i przenoszą się do innej stacji technicznej.

- W tej chwili ma być tak, że płacimy za przegląd przed badaniem, diagnosta sprawdza wszystko, co należy, na bieżąco będzie wprowadzał wyniki tych badań i jeżeli wykryje usterkę, to usterka trafia do CEPIK-u - wyjaśnia Jeneralski. Jak dodaje, jeżeli samochód "nie dostanie pieczątki", to zostanie to odnotowane. - Jeżeli pojedziemy do innego diagnosty, to nic to nie zmieni, ponieważ on się nie podłoży i nie powie, że "to działa" - dodaje.

Zdaniem Jeneralskiego kierowcy, którzy nie dostaną wpisu będą musieli na bieżąco naprawiać samochody. - Plus jest taki, że będziemy mieli bardziej sprawne samochody na drogach, a kupując używany samochód będziemy mieli większe szanse na to, że kupimy auto sprawne - podkreśla gość "Biznesu dla Ludzi" w TVN24 BiS.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane