• rozwiń
    • WIG20 2102.23 +1.85%
    • WIG30 2406.14 +1.71%
    • WIG 56035.15 +1.46%
    • sWIG80 11616.48 +0.39%
    • mWIG40 3778.54 +0.59%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

Bat na piratów drogowych. Nawet pięć tysięcy złotych kary za milczenie

Nawet pięć tysięcy kary za mandat z fotoradaru Odtwórz: Nawet pięć tysięcy kary za mandat z fotoradaru
Nawet pięć tysięcy kary za mandat z fotoradaru "Źródło: TVN Turbo"

Dziury w pamięci, wsadzanie za kierownicę przypadkowych osób lub nieodbieranie korespondencji. To tylko niektóre ze "sztuczek" stosowanych przez kierowców, by uniknąć zapłacenia mandatu z fotoradaru. Takie zachowanie może skończyć się jednak grzywną w wysokości nawet pięciu tysięcy złotych. Materiał z programu "Raport" w TVN Turbo.

Niektórzy kierowcy mają przekonanie, że jak pokombinują to uda im się uniknąć konsekwencji. Nie jest to jednak prawda.

- Mamy możliwość wezwania świadków, wezwanie na przesłuchanie właściciela pojazdu, możemy pobrać wizerunek właściciela, jego najbliższych z wydziału komunikacji z referatu dowodów osobistych. Korzystamy nieczęsto z mediów społecznościowych - wylicza Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Sprawa może zakończyć się wystawieniem dwóch mandatów: dla kierującego i właściciela pojazdu, który nie wskazał osoby za kierownicą. Dodatkowo do starosty trafia wniosek o zatrzymanie prawa jazdy.

W sytuacji, gdy nie uda się ustalić kierującego sąd może nałożyć na właściciela auta grzywnę w wysokości nawet pięciu tysięcy złotych.

Mandat za przekroczenie prędkości

Dla pewnej grupy kierowców taka kwota, to jednak nie problem.

- Praktyka i cała wiedza psychologiczna pokazują, że żeby zmienić zachowanie, to musimy mieć jeden podstawowy aspekt - nieuchronność kary. Natomiast, jeśli ta kara nie jest odczuwalna to rzeczywiście nie możemy wtedy mówić o tym, że to doprowadzi do zmiany zachowania - tłumaczy dr Ewa Odachowska, psycholog transportu w Instytucie Transportu Samochodowego.

Do tego dochodzi wyobraźnia. Kierowca, który czuje się bezkarny po prostu nie liczy się ze zdrowiem i życiem innych.

Karanie kilkutysięczną grzywną nie jest tylko teorią. W ostatnich miesiącach sądy regularnie zasądzają takie kary na podstawie rażących przekroczeń prędkości zarejestrowanych przez fotoradary.

Ciekawy sposób wyliczania wysokości mandatów stosują Finowie. Tam kara za przekroczenie prędkości powyżej 20 kilometrów na godzinę zależy od dochodów. Rekordzistą jest hokeista Rasmus Ristolainen, który musiał zapłacić mandat o równowartości ponad 0,5 miliona złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
mamzelita1
Ograniczenia prędkości?
Na moście Siekierkowskim do 70ciu.
Nie interesują mnie...
Bo w pewnych miejscach są absurdem.
Ustalmy sensowne i uzasadnione a potem wymagajmy i karajmy.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
gniewek3
Przykład z Finlandii i nie tylko stamtąd bardzo trafny. Mandat np. 500 zł dla zarabiającego 2 tysiące to coś innego niż dla tego co ma dochody np. 200 tysięcy miesięcznie, co innego gdyby to było np. pięć dniówek dochodu
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane