• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

Prawie 290 km/h bez kierowcy. Roborace pojedzie obok Formuły E

Prawie 290 km/h bez kierowcy. Roborace pojedzie obok Formuły E
Foto: Roborace/twitter Foto: Bolid Roborace ma mieć elektryczny napęd

Roborace to seria wyścigów autonomicznych pojazdów, które na prostej potrafią rozpędzić się nawet do 290 km/h. Identyczne w konstrukcji bolidy mają się różnić wyłącznie oprogramowaniem i ścigać bez kierowcy.

Idea rozpoczęcia serii opartej na samochodach z autopilotem pojawiła się w głowach szefów Formuły E jakiś czas temu. W marcu tego roku pokazano światu projekt autorstwa Daniela Simona, odpowiedzialnego za wygląd bolidów HTR Formuły 1 oraz wielu pojazdów występujących w futurystycznych produkcjach filmowych.

Elektryczny bolid

Zdjęcie od Roborace, które obiegło niedawno internet, uchyla nieco rąbka tajemnicy co do technologii, jakie zagoszczą na pokładzie bolidów. Obecnie niewiele wiadomo na temat napędu auta poza tym, że będzie on elektryczny. Wiemy natomiast, że do orientacji elektronicznego mózgu pojazdu zaprojektowanego przez NVIDIA będą służyły cztery współpracujące systemy. Wizualny -  oparty na kamerach, w tym rejestrującej obraz w 360 stopniach, laserowy (tzw. LIDAR), ultradźwiękowy oraz radiowy (radar).

- W trakcie prac projektowych korzystałem z cennych porad inżynierów odpowiedzialnych za aerodynamikę i osiągi bolidów, dzięki czemu udało się stworzyć pojazd łączący niezwykłą urodę z potencjałem wyścigówki torowej - mówi Daniel Simon.

Brak miejsca dla kierowcy pozwolił na wykorzystanie tej przestrzeni na instalację dodatkowych akumulatorów. Dzięki temu – odmiennie niż w Formule E - nie trzeba będzie robić czasochłonnych pitstopów na wymianę w trakcie wyścigu.

W pierwszym sezonie formuły Roborace weźmie udział 10 teamów, z czego każdy wystawi po 2 bolidy. Każde auto będzie miało identyczną konstrukcję, a ewentualna przewaga nad rywalami ma mieć źródło wyłącznie w oprogramowaniu.

- Niezwykle ważne było w toku prac projektowych, by wytworzyć istotną siłę dociskającą samochód do nawierzchni bez użycia zbędnych elementów nadwozia - kontynuuje Simon.

Udało się to zrobić dzięki takiemu zaprojektowaniu płyty podłogowej, by pełniła funkcję głównego komponentu aerodynamicznego auta. Teraz jesteśmy na etapie opracowywania aktywnych elementów nadwozia, które będą pozbawione łączeń i bardziej organiczne niż obecne rozwiązania.

Elektryczny dragster rozpędza się do prawie 300 km/h w 7 sekund:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane