• rozwiń
    • WIG20 2311.41 +0.03%
    • WIG30 2630.70 +0.11%
    • WIG 58859.40 -0.16%
    • sWIG80 10805.83 -0.26%
    • mWIG40 4070.09 -0.16%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:12

Dostosuj

Kontrowersyjny prowadzący odchodzi z "Top Gear". W tle problemy z prawem

Foto: Southwest News / Bulls Foto: Chris Evans odchodzi z "Top Gear"

Ostatnie tygodnie nie były dla głównego prowadzącego "Top Gear" Chrisa Evansa najlepszym czasem. Obwiniano go o spadek oglądalności show oraz zgrzyty na planie programu. Matt LeBlanc miał nawet zagrozić odejściem z show, jeśli kolejne sezony będą kręcone z udziałem Evansa. Do tego wszystkiego doszły problemy prezentera z prawem.

Jeśli ktoś myślał, że gorzej być nie może, mylił się. Chris Evans dzisiaj sam oświadczył o odejściu z programu, po tym jak kilka godzin wcześniej Londyńska policja miała potwierdzić, że prowadzone jest przeciwko niemu śledztwo w sprawie napaści na tle seksualnym. Evans miał się dopuścić przestępstwa jeszcze w latach 90-tych.


"Telegraph" podaje, że londyńska policja metropolitalna potwierdziła donos kobiety, która 23 maja tego roku, kilka dni przed powrotem "Top Gear" na antenę, zeznała, że prawie dwie dekady temu padła ofiarą przestępstwa na tle seksualnym, którego sprawcą miał być Evans.

Inny brytyjski tytuł opublikował w tym roku szereg artykułów, w których twierdził, że prowadząc niegdyś popularne show "The Big Breakfast" Evans miał wiele razy obnażać się przed ekipą pracującą przy programie. Inna historia dotyczy rzekomych przypadków molestowania przez Evansa jego byłej koleżanki. Do tej pory dziennikarz wszystkiemu zaprzeczał i określał te historie mianem „polowania na czarownice”.

W wywiadzie udzielonym "The Sunday Times" ponad dekadę temu, Evans przyznał, że ma pewne upodobania do obnażania się i eksponowania genitaliów w pracy. Jak podaje gazeta, dziennikarz miał czasami przerywać spotkania, tylko po to by wstać, opuścić spodnie i pokazać, że jest w stanie pobudzenia seksualnego.

Evans miał powiedzieć gazecie: „Jeśli wyjmie się penisa na wierzch, to jest najśmieszniejsza rzecz na świecie. Wszyscy się śmieją, wszyscy z naszego pokolenia. Nie zrobiłbym tego przed swoją mamą oczywiście, ale dziewczyny to uwielbiają; chłopaki z kolei nie mogą uwierzyć, że to zrobiłem. To przenosi wieczór na inny poziom. W zasadzie to nie robiłem tego od dłuższego czasu ale na pewno jeszcze zrobię."

W zeszłym roku z show rozstał się Jeremy Clarkson:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
krzychu_polska__krzychu2009
Zobaczycie jakie fajne ponure show będziecie mieli za kilka lat. 0 humoru, 100% retoryki, jeszcze będą ukrywane wady pojazdów, ponieważ to zniesławianie pojazdu którego producent wypuścił na rynek.
Nie macie dystansu do świata.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KredkaEdka
No proszę, a podobno Clarkson takim złym człowiekiem był gdy mlasnął producenta w japę :)
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane