• rozwiń
    • WIG20 2102.23 +1.85%
    • WIG30 2406.14 +1.71%
    • WIG 56035.15 +1.46%
    • sWIG80 11616.48 +0.39%
    • mWIG40 3778.54 +0.59%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Milion aut wjeżdża powoli. "Przeciętnego Kowalskiego nie stać na pojazd elektryczny"

Rząd ma dorzucić do zakupu nowych aut elektrycznych Odtwórz: Rząd ma dorzucić do zakupu nowych aut elektrycznych
Rząd ma dorzucić do zakupu nowych aut elektrycznych "Źródło: TVN Turbo"

Miał być milion, a według najnowszych szacunków będzie co najwyżej 300 tysięcy. Taką prognozę liczby aut elektrycznych w Polsce w 2025 roku formułuje w swoim raporcie Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Na razie po polskich drogach jeździ niecałe cztery tysiące pełnych elektryków, kolejne dwa tysiące to ładowane z gniazdka hybrydy (typu plug-in).

O milionie aut elektrycznych do 2025 r. po raz pierwszy mogliśmy przeczytać w "Planie Rozwoju Elektromobilności w Polsce". Jego założenia w czerwcu 2016 r. przedstawili szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski oraz minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Eksperci już wtedy nazywali ten cel ambitnym.

Tymczasem, jak ocenia prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) Alfred Franke, barier do pokonania jest zbyt dużo, byśmy w najbliższym czasie mogli mówić o milionie aut elektrycznych. Bardziej realna prognoza to 300 tysięcy elektryków.

- Na razie mamy ich niecałe 4 tysiące, a doliczając hybrydy typu plug-in, trochę powyżej 6 tysięcy - wskazuje.

Wysoka cena

W opinii ekspertów SDCM przyczyn obecnej sytuacji należy upatrywać między innymi w cenie aut elektrycznych. Jak wskazują, trzeba wyłożyć na to przynajmniej 120 tys. zł i to w segmencie zwykłych miejskich pojazdów kompaktowych.

"Przeciętnego Kowalskiego nie stać na pojazd elektryczny i nawet, gdyby Polacy chcieli sobie taki pojazd kupić, to po uwzględnieniu rządowej dopłaty w maksymalnej wysokości 37,5 tys. zł, i tak w najbardziej optymistycznym przypadku muszą dopłacić do elektryka dalsze 70 proc. wartości (ok. 80 tys. zł - red.)" - podają.

Uważają, że dodatkowym problemem w rozwoju elektromobilności w Polsce infrastruktura, której "w zasadzie brak". Wskazują przy tym, że stacji ładowania jest w Polsce zaledwie 700.

Stowarzyszenie zwraca również uwagę, że nie tylko elektromobilność, ale też inne technologie (np. napędy wodorowe czy LNG/CNG) odegrają rolę w walce o klimat, choć - jak podkreślono - "z pewnością wymagają one jeszcze wielu prac nad ich ulepszaniem".

Optymalne wykorzystanie FNT

W marcu 2019 rok pisaliśmy, że według raportu opracowanego Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych oraz firmę doradczą Frost&Sullivan - "Polish EV Outlook 2019" – wynika, że w przypadku optymalnego wykorzystania środków z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (m.in. dopłaty do zakupu samochodów) liczba aut elektrycznych w 2025 r. wyniesie ok. 300 tys., w 2030 – ok. 700 tys., a w 2040 – 2,5 mln.

FNT to najważniejszy rządowy projekt mający wspierać rozwój aut elektrycznych w Polsce. W ciągu 10 lat jego obowiązywania na ten cel ma zostać przekazanych 7 mld zł.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Rafał M
Produkcja baterii, utylizacja baterii, wytworzenie prądu do takiego samochodu - ile CO2 to wyemituje?
Nie lepiej pomyśleć nad wodorem i technologią jego bezpiecznego magazynowania i wykorzystania na dużą skalę?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane