• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Skuter na miejską dżunglę. Szybciej, taniej i nie potrzebujesz klimatyzacji

Skuter na miejską dżunglę. Szybciej, taniej i nie potrzebujesz klimatyzacji
Foto: shutterstock.com Foto: Włosi kochają skutery, ale i w Polsce są one coraz popularniejsze

Włosi kochają skutery, ale i Polacy mają do nich słabość. Szczególnie w dużych miastach, gdzie czas jest na wagę złota, a korki podnoszą ciśnienie wszystkim. Są też minusy: nie dojedziemy nim na biznesowe spotkanie - bo to może zakończyć się wygniecioną i ubrudzoną sukienką lub garniturem - ale też nie skorzystamy z niego późną jesienią i zimą.

Skutery w Polsce nie potrzebują reklamy, czy promocji. Bo od wielu lat trwa moda na jednoślady. Dla "hipsterów" to element włoskiej kultury, ale bardziej do skuterów przekonują argumenty o praktycznej stronie tego pojazdu.

A o tym, że nasze miasta są wyjątkowo zatłoczone i zakorkowane nie trzeba nikogo przekonywać. Wiedzą o tym szczególnie mieszkańcy Krakowa, Łodzi, Poznania, Aglomeracji Śląskiej i Warszawy. Tu - ale i w wielu innych, mniejszych miastach - ze skuterów korzystają dostawcy pizzy, czy kurierzy. Tak jest po prostu szybciej. Co więcej w wielu miastach np. w Warszawie pozostawienie maszyny w strefie płatnego parkowania jest bezpłatne.

Tania moda?

Skuter to oszczędność czasu, ale czy pieniędzy również? Większość z nich nie spala więcej niż 3,5 litra paliwa na sto kilometrów. Obecnie za litr benzyny zapłacimy około 5 złotych, a więc przejechanie 100 km będzie kosztowało nas niewiele ponad 17 zł. Dla porównania samochód ze średniej półki, przeznaczony do jazdy po mieście, spala około 7 litrów na 100 kilometrów. A to oznacza, że za pokonanie tego samego dystansu zapłacimy 35 zł, czyli aż dwa razy więcej. W tym zestawieniu korzystnie wypadają jedynie samochody na gaz, gdzie cena za litr tego paliwa to ok. 2 zł.

Do wyboru skutera, jako środka komunikacji, może skłonić również cena tej maszyny. Używany kilkuletni skuter można już kupić w internecie za 800 zł. Nowa maszyna - od znanego i popularnego producenta - może kosztować nawet 10 tys. zł (50 CM3) i 30 tys. zł (do 125 CM3) - o tym jakie ma to znaczenie piszemy dalej.

Ale zanim staniemy się królami miejskiej dżungli, to warto zastanowić się, czy nie lepiej postawić na używaną maszynę. Dzięki temu zaoszczędzimy nawet kilka tysięcy i wiele nerwów, kiedy podczas pierwszych zmagań ze skuterem trochę go poobijamy.

Ekspert rynku Leszek Śledziński twierdzi, że osoby, które decydują się na kupno używanego skutera powinny przede wszystkich zwrócić uwagę na jego dokumenty.

- Pamiętajmy, że jednoślad "na prawo jazdy B" może mieć maksymalnie 11 kW mocy, czyli 14.95 konia mechanicznego oraz współczynnik mocy do masy nieprzekraczający 0,1 kW/kg - mówi Śledziński. - Znakomita większość skuterów i motocykli tego segmentu spełnia powyższe wymagania. Jednak nie brakuje też ofert zakupu pojazdu z zagranicy, które posiadają mocniejsze jednostki napędowe przy zachowaniu pojemności 125 ccm - radzi ekspert i dodaje, że nie warto decydować się na zakup 125-tki po tzw. tuningu.

- W razie wypadku, czy kolizji nasze OC nie zadziała, a my zostaniemy potraktowani, jak kierowca bez uprawnień. Przed zakupem używanego sprzętu należy również dokładnie sprawdzić jego stan techniczny, czyli nie tylko sprawność wszelkich układów, ale również lampy, czy układ wydechowy  - tłumaczy Śledziński.

Jak wybrać?

Ale zanim przesiądziemy się na skuter warto dobrze przejrzeć katalogi, bo pojazd pojazdowi nie równy. Leszek Śledziński z serwisu dla sympatyków tych jednośladów doradza, aby przy wyborze maszyny pamiętać o dopasowaniu maszyny do naszej sylwetki oraz umiejętności.

- Kupując pierwszy skuter czy motorower zwracajmy baczniejszą uwagę na walory praktyczne, niż wizualne. Stąd też warto zastanowić się nad tańszymi propozycjami, które z reguły są lekkie i łatwe do opanowania - mówi Leszek Śledziński.

- Do miasta sprawdzają się skutery o dużych kołach, czyli o wymiarach np. 17 cali. To zapewnia świetną stabilność i spory komfort jazdy, również przy podjeżdżaniu na krawężniki - dodaje ekspert.

Ważna podłoga

Dawid Parus, ekspert motoryzacyjny prowadzący bloga na ten temat podkreśla, że przy wyborze skutera warto również zwrócić uwagę na jego podłogę.

- Płaska podłoga pozwala wozić między nogami dużą torbę z zakupami. Niektóre motocykle posiadają w przedniej kanapie haczyk na torbę, aby była stabilniejsza. Dlatego bez problemu wracając z pracy będziemy mogli wstąpić do marketu - mówi Dawid Parus i dodaje, że bardzo ważne jest to, aby w schowku kanapy mieścił się nasz kask.

- Gdy np. pojedziemy na rynek na umówione spotkanie w restauracji, to lepiej będzie zostawić kask w schowku niż zabierać go ze sobą do lokalu - dodaje.

Co jeszcze?

Kupując skuter powinniśmy pamiętać również o swoim bezpieczeństwie. Dlatego zdaniem Śledzińskiego nie powinniśmy oszczędzać tylko wybrać solidny kask.

- Kask to podstawa, ale nie taki za 19,90 zł. Niestety, w Polsce najlepiej sprzedają się właśnie takie "miski" wypełnione gąbką. Taki sprzęt to nie kask, a zabawka, w której nie powinniśmy w ogólne być dopuszczeni do ruchu na drodze publicznej. Musimy pamiętać, że tu chodzi o nasze bezpieczeństwo, a plastikowa skorupa bez atestów nam go nie zapewni. Wręcz przeciwnie - może nas zranić, a nawet przebić tętnice szyjne - ostrzega ekspert i dodaje, że przy jeździe należy zawsze pamiętać o zapięciu kasku. - Bez tego spada z głowy. Zatem jazda bez zapięcia, to jak jazda bez kasku - dodaje.

Kierowcy decydujący się na jazdę na skuterze powinny również zadbać o solidne rękawice, które zabezpieczą ich dłonie i nadgarstki nie tylko przed zimnem, ale i osłonią w razie upadku. Należy również unikać jazdy w krótkiej koszulce i spodenkach.

- Dobra kurtka motocyklowa to konieczność. Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo, ale również pogodę. Jazda bez kurtki może nieźle wychłodzić organizm. Bawełniane bluzy nie rozwiązują problemu, bo przepuszczają wiatr. Wybierając skórzaną kurtkę musimy pamiętać o tym, aby była dopasowana do naszego ciała, a rękawy kończyły się ściągaczami a nie zamkami. Przez te drugie często do wewnątrz dostaje się wiatr, a wyziębianie dłoni prowadzi do poważnych schorzeń - przestrzega Dawid Parus.

Jakie uprawnienia?

Jeśli myślimy o kupnie skutera, aby dojeżdżać w jedną stronę 10-15 km do pracy lub na uczelnię, to wystarczy, że wybierzemy maszynę o pojemności 50-125 ccm. Niewielkie rozmiary takich pojazdów zwiększą komfort jazdy i co ważne, ułatwią nam przeciskanie się przez korki.

Jeżeli wystarczy nam mały skuter o pojemności 50 ccm, to możemy jeździć nim bez uprawnień. Dotyczy to osób, które osiemnaste urodziny obchodziły przed 19 stycznia 2011 roku. Jeżeli pełnoletniość osiągnęliśmy później, to musimy zdać egzamin na kategorię AM lub wyższą.

Na skuter 125 ccm bez dodatkowych kursów i egzaminów mogą przesiąść się kierowcy, którzy od co najmniej 3 lat mają prawo jazdy na kategorię B. Warto pamiętać, że maksymalna moc takich pojazdów to 14,95 KM, czyli koni mechanicznych.

Natomiast osoby, które nie mają takiego dokumentu muszą zdobyć prawo jazdy na kategorię A1, która uprawnia ich do kierowania motocykli, a więc i skuterów o maksymalnej pojemności 125 ccm i mocy silnika nie przekraczającej 14,95 KM. O takie uprawnienia, za zgodą rodziców, mogą ubiegać się nawet 16-latkowie.

Zanim ruszymy w miasto

Eksperci są zgodni, że osoby, które przesiadają się wprost z samochodu na skuter powinny poćwiczyć poza miastem zanim wyjadą na ruchliwe drogi.

-  Grunt to pokora wobec swoich umiejętności oraz sprzętu. Pierwsze kroki stawiajmy w otoczeniu kogoś z doświadczeniem oraz poza drogami publicznymi. Wybierzmy się na fragment nieutwardzonej drogi albo polanę. W razie upadku sprzęt oraz nasze ciało ma sporo szans na wyjście bez szwanku. Nie warto od razu porywać się na głęboką wodę. Kiedy na spokojnie wyczujemy naszą maszynę, jej wyważenie i hamulce, to na ulicach miasta będzie nam łatwiej - uważa Śledziński.

- Na początek wybierzmy pustą drogę i spróbujmy zasymulować np. manewr awaryjnego hamowania, dozując przedni hamulec tak, aby nie przelecieć przez kierownicę. Warto pamiętać, że przy dużej prędkości motocykl nie skręca tak samo, jak na placu, więc treningi w postaci kręcenia ósemek przed domem chociaż są przydatne, to nie są adekwatne do skręcania podczas normalnej jazdy. Warto również zapoznać się z przepisami, bo nie każdy wie, że na motocyklu nie wolno np. przewozić pijanego pasażera - radzi Parus.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
piotr_rowinski
nie zamienię mojego zippa na nic innego! skuter to świetna rzecz, nie stoję w korkach, zaoszczędzam mnóstwo czasu. nie planuję powrotu do samochodu, no chyba że wiadomo , jadę gdzieś dalej i z rodziną...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
HaterMaster
Chołota na skuterach... bez uprawnien, bez znajomosci przepisow robia co i kiedy chca. Masakra.. Oczywiscie nie wszyscy, ale duuuza wiekszosc. Bez jakiegokolwiek przeszkolenia.. to nie rower.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marianimon20
Fajna rzecz skuterek z tym że za drogie,z milą chęcią bym przesiadł się z samochodu na skuterka na pewno wielka frajda jazda z tym że parkowanie nie sprawia trudności.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane