• rozwiń
    • WIG20 2312.79 -0.27%
    • WIG30 2655.18 -0.53%
    • WIG 59759.16 -0.56%
    • sWIG80 11948.34 -0.51%
    • mWIG40 4165.76 -1.73%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Wypowiedzieli wojnę "śmieciowej turystyce". Chcą wprowadzić czarne listy

Turyści bywają uciążliwi. Eksperta: wyskok może zdarzyć się każdemu Odtwórz: Turyści bywają uciążliwi. Eksperta: wyskok może zdarzyć się każdemu
Turyści bywają uciążliwi. Eksperta: wyskok może zdarzyć się każdemu "Źródło: TVN24 BiS"

Są głośni, demolują restauracje, niszczą pokoje hotelowe. Tak zachowuje się wielu turystów przyjeżdżających do wakacyjnych kurortów. Hotelarze z Majorki postanowili wypowiedzieć im wojnę. Ich zdaniem to "śmieciowa turystyka” i planują wprowadzić ograniczenia dotyczące rezerwacji dla najbardziej uciążliwych podróżnych.

W planach jest stworzenie specjalnej bazy turystów, którzy nie popisali się wzorowym zachowaniem podczas wakacji. Hotelarz miałby do niej wgląd i mógłby decydować, czy przyjmie takiego gościa.

- O ile wydaje się słuszne, żeby właściciele mogli decydować, kto będzie wypoczywał w ich ośrodku, to już wymiana danych osobowych turystów między hotelami budzi wątpliwości - wynika z wypowiedzi Magdy Żelazowskiej, podróżniczki.

Problem powstaje też przy tak zwanych "jednorazowych wyskokach". - W jaki sposób mogę odkupić swoje winy, żeby jeszcze kiedykolwiek wyjechać na wakacje? - pyta ekspertka.

Szczególnie że za nieznośne zachowanie mieszkańcy wyspy winią nie tylko podróżnych, ale też samych hotelarzy, którzy sprzedają gościom alkohol od wczesnych godzin porannych.

Problem wyspiarskich hotelarzy dotyczy zwłaszcza niesfornych Hiszpanów czy Brytyjczyków. Ale, jak zauważa Żelazowska, Polacy też nie są wolni od wad. A to dlatego, że wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa za granicę może wyjeżdżać coraz więcej osób o różnych upodobaniach i sposobie spędzania wolnego czasu. - Często też traktujemy urlop jako sposób na odreagowanie - mówi w TVN24 BiS - Puszczają nam wszelkie hamulce, dlatego że za to zapłaciliśmy - wyjaśnia.

Właśnie bogacenie się jest jednym z czynników, dla których branża może sobie pozwolić na wprowadzanie limitów dla niesfornych podróżnych. Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy kraje przeżywały kryzys gospodarczy, nikt nie pomyślałby o wyganianiu turystów z hoteli. Wręcz przeciwnie, turystyka była głównym z kół napędowych takich krajów, jak np. Hiszpania.

Dlatego pojawia się pytanie o zyski całej branży hotelarsko-rozrywkowej. Na dłuższą metę ograniczenia nie będą służyły turystycznemu biznesowi. A to może zniechęcić hotelarzy przed restrykcyjnym selekcjonowaniem gości.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane